blog błąd lekarza tło

Czerwiec 2020

 

Niska punktacja Apgar

24.06.2020 in Bez kategorii

 Niska punktacja Apgar

Niska punktacja w skali Apgar jest zazwyczaj dla rodziców powodem do poważnego niepokoju. Pierwsze oceny dziecko otrzymuje już w pierwszej minucie swojego życia. Jeśli otrzyma 8-10 punktów w dziesięciostopniowej skali Apgar, jego stan uznaje się odpowiednio za dobry lub bardzo dobry. Nie wszystkie dzieci mają jednak tyle szczęścia. 

W dzisiejszym artykule wyjaśniamy, co oznacza niska punktacja w skali Apgar i jaki jest jej potencjalny związek z błędami medycznymi. 

Punkty w skali Apgar a stan zdrowia dziecka – co oceniamy przy pomocy skali Apgar?

Na początek warto podkreślić, że ocenę stanu zdrowia dziecka przy pomocy skali Apgar przeprowadza się przynajmniej dwukrotnie – w pierwszej i piątej minucie. Dzięki pierwszemu badaniu lekarze wiedzą, że noworodek wymaga natychmiastowej pomocy. Pierwsza minuta jest tak naprawdę kluczowa dla wdrożenia odpowiedniej pomocy medycznej. Kolejne oceny mają na celu sprawdzenie, czy stan zdrowia dziecka się nie pogorszył. 

Dzięki skali Apgar można ocenić 5 zasadniczych parametrów świadczących o stanie zdrowia dziecka: 

  • Czynności oddechowe. Jeśli dziecko nie oddycha w ogóle, otrzymuje 0 punktów. Oddech płytki oznacza 1 punkt, oddech donośny – 2 punkty.
  • Czynności serca. Jeśli u noworodka nie zostaną stwierdzone czynności serca, otrzyma 0 punktów. Czynności serca poniżej 100/min oznaczają przyznanie 1 punktu, a powyżej 100/min – 2 punktów.
  • Zabarwienie skóry. Dzieci, które przychodzą na świat blade i sine, zwykle otrzymują 0 punktów. Jeśli siność można zaobserwować jedynie na kończynach, noworodek otrzyma 1 punkt. 2 punkty dostają noworodki, które przyszły na świat z różowawym odcieniem skóry, uznawanym za prawidłowy. 
  • Napięcie mięśni. 0 punktów otrzymują noworodki, których mięśnie są całkiem wiotkie. Dzieci, które wykazują słabe ruchy, otrzymują 1 punkt, a gdy ruchy są silne – 2 punkty. 
  • Reakcja na bodźce (odruchy). Aby sprawdzić, czy noworodek prawidłowo reaguje na bodźce, wprowadza się do jego noska tzw. cewnik. Jeśli dziecko nie reaguje, otrzymuje 0 punktów. Grymas powoduje przyznanie 1 punktu, kichnięcie i kaszel – 2 punktów.

Niska punktacja w skali Apgar – interpretacja wyników 

Tak jak wspominałyśmy we wstępie, stan dzieci, które otrzymały 10 punktów, uznaje się za bardzo dobry. Jeśli noworodek otrzymuje 8-9 punktów, jego stan określany jest jako dobry, stabilny, niezagrażający życiu i zdrowiu. Punktacja poniżej tego progu może już niestety zwiastować problemy. Punktacja w granicach 4-7 punktów sugeruje, że dziecko może wymagać niezwłocznego oczyszczenia dróg oddechowych i podania tlenu. Jeśli lekarze podejmą właściwe czynności na czas, istnieją duże szanse, że uda się uniknąć najpoważniejszych konsekwencji. Niezbędne jest jednak natychmiastowe działanie. 

Sytuacją najbardziej dramatyczną jest punktacja wynosząca 3 i mniej punktów w skali Apgar. Niska punktacja w skali Apgar oznacza, że pomoc lekarzy jest niezbędna. Jeśli wynik poniżej 3 punktów utrzyma się przez kilkanaście minut, ryzyko upośledzenia lub śmierci dziecka wzrasta. Bardzo punktacja w skali Apgar może oznaczać, że u dziecka wystąpi ryzyko mózgowego porażenia dziecięcego, padaczki i zaburzeń w ogólnym rozwoju psychoruchowym. UWAGA: Nie jest to oczywiście zasadą, a raczej zarysem najbardziej drastycznych konsekwencji, które mogą, a nie muszą wystąpić. Każda sytuacja jest inna, a skutki niedotlenienia zawsze zależą od indywidualnej wrażliwości dziecka na tymczasowy brak tlenu. 

Lekarze uspokajają – całkiem powszechnie zdarza się, że dzieci, które otrzymały 6 i mniej punktów rozwijają się prawidłowo, a nawet, że na dalszych etapach swojego życia „gonią” rówieśników. Mózg dziecka ma niesamowite zdolności kompensacyjne. Niska punktacja w skali Apgar nie musi być wyrokiem. Równocześnie warto mieć jednak świadomość, że skrajnie niewielka liczba punktów zazwyczaj jest konsekwencją niedotlenienia, a ciężka postać nieodtlenienia niestety nie pozostaje bez związku z dalszym rozwojem dziecka. Z tego właśnie względu tak ważne jest podjęcie przez lekarzy właściwych działań już w pierwszych minutach. 

Z drugiej strony – trzeba również pamiętać, że wysoka punktacja w skali Apgar nie daje stuprocentowej pewności, że na dalszych etapach życia dziecka, nie spotkają go żadne trudności na drodze do prawidłowego rozwoju. Otrzymanie przez dziecko kompletu punktów w skali Apgar jest dobrą prognozą, jednak – tylko prognozą. 

Przyczyny niskiej punktacji w skali Apgar

No dobrze, to jak zatem dochodzi do tego, że jedne dzieci otrzymują komplet punktów, a drugie już od samego początku swojego życia muszą walczyć o przetrwanie? Zwyczajne zrządzenie losu? Niekoniecznie. Na niektóre z przyczyn ma wpływ ciężarna. Do najczęstszych powodów, dla których niektóre noworodki otrzymują niższą punktację w skali Apgar, zaliczamy:

  • niedotlenienie okołoporodowe – tak jak wspominałyśmy już wcześniej, nadal pozostaje to najpowszechniejsza z przyczyn;
  • poród przedwczesny;
  • zakażenie wewnątrzmaciczne,
  • zaciśnięcie pępowiny,
  • przedwczesne odklejenie się łożyska,
  • wady wrodzone noworodka,
  • korzystanie przez ciężarną z używek w trakcie ciąży, w tym również branie leków niedozwolonych dla ciężarnych.

Niska punktacja w skali Apgar a wcześniactwo

Chociaż opinie na temat skali Apgar są wśród specjalistów podzielone, to nadal jest to metoda uznawana za wiarygodną. Wyjątkiem są dzieci urodzone przed planowanym terminem, czyli wcześniaki. U nich skala Apgar może nie być tak miarodajna, jak w przypadku noworodków, które przyszły na świat zgodnie z planowanym terminem. 

U wcześniaków, w szczególności tych, które urodziły się w stanie skrajnie niedojrzałym, niska punktacja w skali Apgar nie musi świadczyć o niedotlenieniu ani złym stanie tuż po urodzeniu. Aby określić stan zdrowia wcześniaka, niezbędne jest wykonanie dodatkowych badań, w tym w szczególności badania z krwi pępowinowej.

Niska punktacja w skali Apgar u wcześniaków nie musi więc oznaczać najgorszego. Warto, aby rodzice, których dzieci przyjdą na świat przed planowanym terminem, pamiętali o tym i nie dokładali sobie zbędnego (w wielu przypadkach) stresu.

Niska punktacja w skali Apgar a błąd medyczny

Niska punktacja Apgar otrzymana przez dziecko może mieć niestety związek z zaniechaniami lub nieprawidłowymi działaniami personelu szpitala. Przykłady można mnożyć. Często do negatywnych dla zdrowia dziecka skutków dochodzi w konsekwencji nieprzeprowadzenia cesarskiego cięcia. Innym razem lekarze zaniechają wykonania badania USG lub nie monitorują stanu płodu przy pomocy KTG. W efekcie nie w stanie prawidłowo określić stanu dziecka. Jeszcze innym błędem może być wykorzystanie kontrowersyjnego lub nieprawidłowego w danej sytuacji manewru położniczego. Tak jak podkreślałyśmy wcześniej, przykłady można mnożyć. Wszystkie one jednak skutkują otrzymaniem przez dziecko niskiej punktacji Apgar, co niestety w większości przypadków zwiastuje późniejsze problemy w rozwoju.

Jeśli Twoje dziecko także otrzymało niską punktację w skali Apgar i podejrzewasz, że podczas porodu personel medyczny nie podjął właściwych działań, zapraszamy Cię do kontaktu. Bez względu na to, czy konsekwencje okazały się mniej, czy bardziej poważne, warto zawalczyć o sprawiedliwość. Prowadziłyśmy już niejedną trudną sprawę na tle błędów medycznych okołoporodowych i wiemy, że uzyskanie odszkodowania i zadośćuczynienia jest możliwe. Chętnie wysłuchamy Twojej historii. 

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa 

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

 

brak komentarzy

Jatrogenne uszkodzenie dróg żółciowych odszkodowanie

24.06.2020 in Bez kategorii

 Jatrogenne uszkodzenie dróg żółciowych

Jatrogenne uszkodzenie dróg żółciowych nie jest niestety rzadkością w praktyce medycznej. Określane jest powszechnie jako „kalectwo” dróg żółciowych, co dość dobrze oddaje charakterystykę schorzenia. Statystyki podają, że dotyka ok. 0,2% osób, które przeszły operacje pęcherzyka żółciowego. U chorych po operacjach laparoskopowych jatrogenne uszkodzenie dróg żółciowych odnotowuje się nawet czterokrotnie częściej.

Niestety nie zawsze uszkodzenie zostaje rozpoznane w trakcie samej operacji. Zdarza się to tylko w ok. 20% przypadków. Wynika to m.in. z faktu, że jatrogenne uszkodzenie dróg żółciowych może przejawiać się na wiele różnych sposobów. Uszkodzenie, objawiające się w szczególności wyciekiem żółci po przerwaniu ich ciągłości lub żółtaczką mechaniczną, udaje się rozpoznać zazwyczaj podczas kilku pierwszych dób po operacji. Jeśli jednak dojdzie do zwężenia dróg żółciowych skutkującego powracającymi i nasilającymi się zapaleniami dróg żółciowych i/lub kamicą przewodową, postawienie właściwej diagnozy może potrwać kilka miesięcy, a nawet lat.

 Jatrogenne uszkodzenie dróg żółciowych – podstawowe informacje

Do jatrogennego uszkodzenia dróg żółciowych dochodzi w przeważającej większości przypadków w trakcie cholecystektomii zabiegu usunięcia pęcherzyka żółciowego, najczęściej z powodu kamicy żółciowej. Kalectwo dróg żółciowych może też wystąpić jako powikłanie endoskopowych zabiegów przeprowadzanych na drogach żółciowych. Może się także przydarzyć w trakcie innych operacji, np. resekcji trzustki, wątroby czy dwunastnicy. 

Ciężko wymienić wszystkie przypadki, w których może dojść do jatrogennego uszkodzenia dróg żółciowych. Już dziś jednak wiadomo, że ryzyko jest prawie dwukrotnie większe w przypadku cholecystektomii wykonywanej laparoskopową aniżeli w trakcie cholecystektomii przeprowadzanej metodą klasyczną. 

Jatrogenne uszkodzenie dróg żółciowych odszkodowanie

 Jatrogenne uszkodzenie dróg żółciowych kiedy ryzyko jest większe?

Do pozostałych czynników, zwiększających szanse wystąpienia kalectwa dróg żółciowych, zalicza się w szczególności:

  • ostre zapalenie pęcherzyka żółciowego,
  • wąskie drogi żółciowe (czynnik występuje zazwyczaj u młodych i bardzo drobnych kobiet),
  • krwawienie z okolic tzw. trójkąta Calota, mające miejsce w trakcie zabiegu usunięcia pęcherzyka żółciowego,
  • krótki przewód pęcherzykowy,
  • zespół Mirizzi, czyli rzadki zespół chorobowy wpływający na pojawienie się żółtaczki cholestatycznej,
  • zwłókniały pęcherzyk żółciowy,
  • duże złogi w pęcherzyku żółciowym, w tym w szczególności w jego szyi,
  • ostre zapalenie trzustki spowodowane tzw. kamicą przewodową,
  • błędy medyczne chirurga przeprowadzającego zabieg.

Objawy i leczenie jatrogennego zapalenia dróg żółciowych 

Jak można rozpoznać jatrogenne zapalenie dróg żółciowych? Zależy to oczywiście od postaci, jaką przybierze u konkretnego chorego. Podwiązanie przewodu żółciowego objawia się zazwyczaj niedługo po zabiegu, ponieważ w takich przypadkach najczęściej pojawia się żółtaczka mechaniczna. Jeśli żółtaczka pojawi się w dłuższym czasie po operacji, lekarze zazwyczaj przeprowadzają dodatkowe badania pod kątem m.in. kamicy i nowotworów dróg żółciowych. 

Efektywna terapia pourazowych uszkodzeń dróg żółciowych sprowadza się do przeprowadzenia operacji. Statystyki wskazują jednak, że skuteczność tego typu zabiegów nie jest niestety wysoka. Wysokie jest za to ryzyko powikłań pooperacyjnych. Wynika ono m.in. z faktu, że często zabiegi naprawcze przeprowadza się w tym samym szpitalu, w którym doszło do urazu. Nierzadko placówka taka nie dysponuje odpowiednim sprzętem czy personelem. Operacje naprawcze w zakresie kalectwa dróg żółciowych powinno się przeprowadzać tylko w wyspecjalizowanych szpitalach. 

W większości przypadków leczenia lekarze decydują się na zespolenie przewodu wątrobowego z jelitem czczym, nieco rzadziej z dwunastnicą. W skrajnych przypadkach niezbędne może być wszczepienie pacjentowi specjalistycznej protezy przewodu żółciowego. 

Odszkodowanie za jatrogenne zapalenie dróg żółciowych

Usunięcie pęcherzyka żółciowego zupełnie niesłusznie uznawane jest przez pacjentów za bardzo prosty zabieg. Ryzyko powikłań jest niestety duże. Warto więc rozsądnie podejść do wyboru szpitala, a jeśli jest to możliwe, także chirurga operującego. Ważne, aby był to lekarz doświadczony, mający na swoim koncie podobne zabiegi. W przeciwnym razem wzrasta ryzyko popełnienia błędu w sztuce medycznej. 

Ciekawy przykład, w którym Sąd potwierdził, że to błędu medycznego faktycznie doszło, opisujemy poniżej. Sprawę rozstrzygał Sąd Okręgowy we Wrocławiu (sygn. akt I C 1703/15). Poszkodowana pacjentka, u której do kalectwa dróg żółciowych doszło podczas zabiegu laparoskopii, otrzymała ponad 300 000 zł zadośćuczynienia oraz rentę.

Pacjentka zgłosiła się do szpitala z powodu dotkliwych bólów brzucha. Stwierdzono u niej kamicę pęcherzyka żółciowego, a badania gastroskopii i kolonoskopii nie dały wskazań do stwierdzenia nieprawidłowości. Mimo to pacjentka zgłosiła się do szpitala ponownie, uskarżając się na wymioty, omdlenia i dotkliwe bóle. Otrzymała skierowanie do wykonania zabiegu cholecystektomii laparoskopowej. Podpisała zgodę na zabieg, którą „podsunął jej” anestezjolog, nie mając świadomości, jaką zgodę podpisuje. Nikt nie poinformował pacjentki, na czym będzie polegał zabieg, jakie niesie ze sobą ryzyko itp. Operację przeprowadzono metodą laparoskopową i założono dren.

Później było niestety coraz gorzej. Ból nie ustępował, a z drenu sączyła się żółć. Po początkowym zbagatelizowaniu objawów pacjentkę ostatecznie przekazano do innego szpitalu, gdzie poddano ją operacji w trybie pilnym. W trakcie zdiagnozowano  m.in. przecięty i zaklipsowany przewód żółciowy wspólny w połowie długości, a także inne nieprawidłowości. Celem dalszego leczenia pacjentkę przekazano do kolejnego szpitala, gdzie personel medyczny potwierdził kalectwo dróg żółciowych po wycięciu w trakcie cholecystektomii. Doszło do jeszcze jednej operacji, przez co stopień cierpień pacjentki jeszcze się zwiększył. 

Sprawa trafiła do sądu. Opinia biegłych wskazała, że łączny trwały uszczerbek na zdrowiu pacjentki, będący skutkiem kalectwa dróg żółciowych, wynosi aż 80%. Oznacza to, że kobieta została okaleczona w sposób niemożliwy do odwrócenia. Dodatkowo podkreślono, że rokowania na przyszłość są niekorzystne i może wystąpić konieczność podjęcia dalszego leczenia zabiegowego. 

Ostatecznie pacjentka otrzymała ponad 200 000 zł zadośćuczynienia wraz z odsetkami za zwłokę. Sąd uznał także, że należy jej się comiesięczna renta z tytułu zwiększonych potrzeb i utraty możliwości zarobkowania w wysokości 1 000 zł miesięcznie. Sąd ustalił także odpowiedzialność szpitala za skutki urazu, które mogą objawić się w przyszłości. 

Wsparcie doświadczonego prawnika w sprawach na tle kalectwa dróg żółciowych

Jatrogenne zapalenie dróg żółciowych jest skutkiem pozornie prostych zabiegów. Może jednak doprowadzić do naprawdę groźnych powikłań. Sytuacja jest jeszcze trudniejsza, gdy do urazu dochodzi na skutek błędu lekarskiego, którego przy odpowiednim postępowaniu personelu medycznego można było uniknąć. Jak widać na przykładzie sprawy opisywanej powyżej, pacjenci, którzy doznali urazu, mogą jednak skutecznie ubiegać się o odszkodowanie i zadośćuczynienie. 

Jeśli podejrzewasz, że do kalectwa dróg żółciowych u Ciebie lub bliskiej Ci osoby doszło na skutek nieprawidłowych działań lekarza, skontaktuj się z nami. Jako kancelaria specjalizująca się w sprawach o błędy medyczne, pomogłyśmy już niejednemu pacjentowi. Bardzo możliwe, że możemy pomóc w walce o sprawiedliwe odszkodowanie również i Tobie. Napisz do nas, zadzwoń lub spotkajmy się osobiście. 

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa 

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

 

brak komentarzy

Wezwanie do zapłaty błąd medyczny

24.06.2020 in Bez kategorii

 Wezwanie do zapłaty błąd medyczny

Wezwanie do zapłaty w sprawie o błąd medyczny to bardzo ważne pismo. Każdy pacjent, który padł ofiarą błędu medycznego, powinien wiedzieć, w jaki sposób napisać wezwanie do zapłaty, do kogo je skierować i czego może w nim zażądać. 

Wysyłka wezwania do zapłaty zazwyczaj poprzedza złożenie w sądzie pozwu o zapłatę odszkodowania. Piszemy „zazwyczaj”, ponieważ czasem zdarza się, że podmiot leczniczy faktycznie zapłaci i w efekcie uda się uniknąć sądowej. Zacznijmy jednak od początku. 

Wezwanie do zapłaty – co to jest? Wezwanie do zapłaty a próba polubownego zakończenia sprawy

W wezwaniu do zapłaty, jak sama nazwa wskazuje, żądasz od podmiotu leczniczego zapłaty odszkodowania i zadośćuczynienia z tytułu błędu medycznego. Wezwanie wysyłamy do lekarza lub szpitala, w którym doszło do błędu. Możemy je skierować także bezpośrednio do ubezpieczyciela szpitala lub lekarza, jeśli mamy widzę na ten temat. Możemy także zwrócić się do dwóch podmiotów jednocześnie. Ostatecznie bowiem pieniędzy nie wypłaca z własnej kieszeni szpital ani lekarz, tylko właśnie ubezpieczyciel. Każdy podmiot leczniczy musi być ubezpieczony na odpowiednią sumę. 

Przed skierowaniem sprawy do sądu zdecydowanie warto przygotować tego typu pismo. Polskie prawo nakazuje, aby przed wytoczeniem powództwa, spróbować doprowadzić do polubownego (bez udziału sądu) zakończenia sprawy. Wysyłkę wezwania do zapłaty jak najbardziej możemy zaliczyć do „prób ugodowego zakończenia sprawy”. Nie należy więc tego etapu pomijać – tym bardziej że jednym z wymogów formalnych pozwu sądowego, jest wskazanie, czy strony próbowały dojść do porozumienia pozasądowo. To pierwszy, bardzo ważny argument.

Drugi argument jest taki, że faktycznie może okazać się, że wzywany szpital lub lekarz zapłaci. Czasem, szczególnie w przypadku prywatnych klinik czy praktyk lekarskich, lekarzowi bardziej „opłaci się” zapłacić, niż wzbudzać sensację medialną, czy kontrowersje wokół swojego nazwiska. Nie ma jednak sensu z góry nastawiać się na to, że wezwanie do zapłaty przyniesie oczekiwane rezultaty. Z naszej praktyki wynika, że znacznie częściej wezwania do zapłaty są jednak wstępem do drogi sądowej. 

Warto także dodać, że może również zdarzyć się, że wzywany do zapłaty podmiot uzna żądanie pacjenta jedynie w części i np. wypłaci połowę oczekiwanej kwoty. To zasadniczo dobra informacja. W takim przypadku pacjent pozostałej części pieniędzy może dochodzić na drodze sądowej, a z otrzymanej części pieniędzy może w międzyczasie pokryć koszty niezbędnego leczenia czy rehabilitacji.

Jak napisać wezwanie do zapłaty za błąd lekarski?

Wezwanie do zapłaty za błąd lekarski nie jest wybitnie sformalizowanym pismem. Powinno zawierać przede wszystkim informacje na temat tego, kiedy doszło do powstania szkody, czego się dogadamy (jakiej kwoty) oraz na jakiej podstawie. Warto również zwrócić uwagę, że pacjentowi zazwyczaj przysługuje więcej niż jedno roszczenie. Potocznie mówimy, że żądamy „odszkodowania”, ale najczęściej równocześnie występują także podstawy do domagania się zadośćuczynienia (za doznane krzywdy), a nierzadko także renty (czyli świadczenia wypłacanego cyklicznie, najczęściej co miesiąc). 

Ważnym elementem wezwania do zapłaty jest uzasadnienie. Nie wystarczy, że wskażemy „suche fakty” – należy także uzasadnić krótko nasze racje. Chodzi w szczególności o wykazanie, w jaki sposób postępowanie lekarza lub szpitala doprowadził od szkody i jakie są jej efekty.

Wezwanie do zapłaty za błąd w sztuce lekarskiej – co dalej?

Jeśli skierowaliśmy wezwanie do podmiotu leczniczego, ma on obowiązek na nie odpowiedzieć. Kolejno przekaże je swojemu ubezpieczycielowi. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że skierowanie wezwania wyłącznie do szpitala, potrafi przeciągnąć całą sprawę. Szpitale nierzadko zwlekają z przekazaniem wezwania do zakładu ubezpieczeń i potrafią poinformować pacjenta o posiadanym przez siebie ubezpieczeniu nawet do kilku miesięcy po zgłoszeniu. 

Poza tym, jak wezwanie do zapłaty przygotowane przez pacjenta zostanie przekazane do ubezpieczyciela podmiotu leczniczego, rozpatrzy je likwidator szkody. Wyda on swoją opinię, opierając się w szczególności na dokumentacji medycznej. Decyzja musi być uzasadniona i powinna zawierać odpowiedzi na wszystkie zarzuty pacjenta co do sposobu leczenia. Może to być oczywiście decyzja pozytywna lub negatywna. 

Tak jak wspominałyśmy, najczęściej są to niestety decyzje odmowne i pacjenta, który nadal chce walczyć o odszkodowanie, czeka droga sądowa. Zdarza się wręcz, że ubezpieczyciele w kolejnych odmowach, używają utartych formułek… Doświadczony prawnik rozpozna je na pierwszy rzut oka.

Szpital odmówił wypłaty odszkodowania w odpowiedzi na wezwanie do zapłaty? To jeszcze nie koniec 

Decyzja odmowna, będąca odpowiedzią na wystosowane przez pacjenta wezwanie do zapłaty, nie jest bynajmniej powodem do załamywania rąk. Droga sądowa, chociaż niewątpliwie dłuższa, zwykle okazuje się dla pacjenta znacznie bardziej satysfakcjonująca finansowo. Rekordowe kwoty zadośćuczynień przyznawanych w sprawach o błędy medyczne (okołoporodowe) to nawet ponad milion złotych. Nie trzeba chyba dodawać, że jeśli ubezpieczyciel faktycznie wypłaci świadczenie bez wyroku sądowego, zwykle nie będzie to wysoka kwota. Często takie odszkodowania nie wystarczają pacjentom na pokrycie wszystkich niezbędnych kosztów leczenia i rehabilitacji lub wystarczają tylko na kilka lat.

Istnieje jeszcze jedna istotna kwestia, o której warto wspomnieć w kontekście odmownej decyzji dotyczącej wypłaty odszkodowania. Pacjent, który otrzymuje taką decyzję, ma już pewien ogląd na to, jak szpital będzie bronił się w sądzie. Dysponuje już argumentacją ubezpieczyciela, który to w procesie sądowym wystąpi w roli pozwanego. Z dużym prawdopodobieństwem można więc odgadnąć, na jakie okoliczności pozwany szpital i jego ubezpieczyciel powołają się w odpowiedzi na pozew. Łatwiej jest więc przygotować odpowiednią strategię procesową i podważyć argumenty strony przeciwnej już w pozwie, nie czekając na nawet odpowiedź. 

Przemyślane, strategiczne działanie jest w sprawach o błąd medyczny kluczem do sukcesu. Do tego jednak potrzebna będzie pomoc doświadczonego adwokata lub radcy prawnego. Pierwszym, co należy więc zrobić, gdy otrzymamy negatywną odpowiedź na nasze wezwanie do zapłaty, jest konsultacja z prawnikiem. Jeszcze lepiej jest zwrócić się do prawnika jeszcze wcześniej i powierzyć mu sporządzenie wezwania do zapłaty i poprowadzenie całości sprawy. 

Pomoc prawnika w sprawie o błąd medyczny 

W sprawach na tle błędów medycznych niedoświadczony pacjent nigdy nie powinien działać sam. O ile możliwe jest samodzielne sporządzenie wezwania do zapłaty – to stosunkowo proste pismo – o tyle na dalszych etapach pomoc specjalisty jest już po prostu niezbędna. Tam, gdzie w grę wchodzi sąd, potrzebny jest prawnik i to najlepiej – wyspecjalizowany. Sprawy o błąd medyczny są bardzo skomplikowane, wymagają przygotowania prawniczego i podstawowej wiedzy z zakresu medycyny. Jeśli naprawdę chcesz wygrać ze szpitalem lub przychodnią, swoje pierwsze kroki powinieneś skierować do dobrego specjalisty.

Serdecznie zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią. Od lat pomagamy pacjentom, którzy padli ofiarami błędów medycznych oraz okołoporodowych błędów medycznych. Na swoim koncie mamy liczne sukcesy i setki tysięcy złotych odszkodowań wygranych dla naszych klientów. Możemy przeanalizować również i Twoją sprawę. Jeśli szukasz pomocy, skontaktuj się z nami. 

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa 

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

 

brak komentarzy
Nieudana operacja plastyczna odszkodowanie

Nieudana operacja plastyczna odszkodowanie

24.06.2020 in Bez kategorii

Nieudana operacja plastyczna odszkodowanie – jak dochodzić swoich praw po nieudanej operacji lub zabiegu medycyny estetycznej?

Nieudana operacja plastyczna a odszkodowanie taka fraza w wyszukiwarkach internetowych staje się coraz popularniejsza. Nie ma w tym niczego dziwnego, ponieważ liczba zabiegów medycyny estetycznej wzrasta z roku na rok. Pacjenci coraz chętniej poprawiają urodę. Niestety nie zawsze są zadowoleni z efektów.

Na szczęście prawo przewiduje co najmniej kilka dróg, z których mogą skorzystać ofiary błędów w medycynie estetycznej. Co można zrobić? Jak dochodzić swoich praw po nieudanej operacji? Wyjaśniamy. 

Odszkodowanie za

Nieudana operacja plastyczna odszkodowanie

nieudaną operację lub zabieg medycyny estetycznej jak dochodzić swoich praw?

Pacjenci, którzy padli ofiarami nieudanych operacji plastycznych, nie są oczywiście pozbawieni możliwości dochodzenia sprawiedliwości. Opinia, że „z lekarzem się nie wygra” jest nieaktualna i absolutnie błędna. Pacjenci roszczeń odszkodowawczych (zwykle odszkodowania, zadośćuczynienia, a czasem także renty) mogą dochodzić na co najmniej trzy sposoby:

  • Zawarcie ugody z kliniką.
  • Wszczęcie sprawy przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. UWAGA: z tej drogi mogą skorzystać wyłącznie pacjenci, którzy zabiegowi z zakresu medycyny estetycznej poddali się w szpitalu (a nie w prywatnej placówce). 
  • Pozwanie kliniki do sądu cywilnego. Co do zasady, można również wszcząć przeciwko lekarzowi, który popełnił błąd, postępowanie karne. W sprawach o błędy w medycynie estetycznej jest to jednak raczej rzadko wybierana droga. 

 Nieudana operacja plastyczna – od czego zacząć? Odpowiednia dokumentacja to podstawa 

Bez względu na to, który sposób okaże się właściwy w konkretnej sprawie, przed podjęciem jakichkolwiek kroków, należy zebrać dokumentację. W jej skład będą wchodziły w szczególności:

  • Pełna dokumentacja medyczna. UWAGA: w praktyce często zdarza się, że klinika, w której odbył się zabieg, utrudnia pacjentowi dostęp do dokumentacji medycznej. Warto jednak pamiętać, że dostęp do dokumentacji medycznej to jedno z podstawowych praw pacjenta. Nie warto dawać się zbyć. W zdobyciu pełnej dokumentacji pomoże także prawnik od błędów w medycynie estetycznej. 
  • Wszystkie wyniki badań i skierowania.
  • Faktury, paragony i inne dokumenty fiskalne, które mogą mieć jakikolwiek związek ze sprawą.
  • Potwierdzenia wizyt lekarskich i zaświadczenia ich zadaniem jest potwierdzenie przebiegu leczenia i wersji wydarzeń pacjenta.  

Warto spróbować zawrzeć ugodę z kliniką

Dokumenty skompletowane? Jeśli tak, na początek należy spróbować zakończyć sprawę polubownie i wezwać klinikę lub lekarza do zapłaty odszkodowania. Jak nietrudno się domyślić, wiele wezwań spotyka się z odmową. Może się jednak zdarzyć, że renomowanej klinice bardziej „opłaci się” wypłacić żądaną kwotę niż ryzykować utratą reputacji. Nie warto więc tego kroku pomijać. Należy określić, jakiej kwoty się domagamy i wystosować do kliniki pismo z żądaniem zapłaty. 

Jeśli mamy informację o zakładzie ubezpieczeń, który ubezpiecza danego lekarza lub klinikę, wezwanie warto skierować także od razu do niego. W praktyce świadczenia wypłaca właśnie towarzystwo ubezpieczeniowe, a nie klinika „z własnej kieszeni”. 

Co dalej? Jeśli nasze wezwanie do zapłaty zostanie uznane, oznacza to koniec sprawy. Jeśli zostanie uznane jedynie częściowo, o resztę kwoty możemy zawalczyć na drodze sądowej. Sąd będzie także prawdopodobnie niezbędny, jeśli klinika nie uzna roszczeń poszkodowanego pacjenta lub złoży własną, nieakceptowalną dla pacjenta propozycję. 

Na marginesie kilka słów o postępowaniu przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Tak jak podkreślałyśmy, z tej drogi mogą skorzystać jedynie pacjenci, których zabieg odbył się w szpitalu. W przypadku nieudanych operacji lub zabiegów medycyny estetycznej będzie to raczej rzadkością. Nie będziemy więc szczegółowo skupiać się na opisie tej procedury. Zachęcamy Cię jednak do lektury naszego artykułu Postępowanie przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Jak przebiega, na czym polega i ile kosztuje?

Pozwanie chirurga plastycznego o odszkodowanie

Najpowszechniejszą z dróg dochodzenia odszkodowania za nieudaną operację plastyczną jest droga sądowa. Inicjuje ją złożenie pozwu do odpowiedniego sądu, właściwego ze względu na siedzibę kliniki. Kolejno sprawa o odszkodowanie za nieudaną operację plastyczną toczy się jak każda inna sprawa cywilna. W telegraficznym skrócie zostanie wyznaczony termin rozprawy, sąd wysłucha stron, świadków, prawdopodobnie powoła również biegłych. 

Z naszego doświadczenia wynika, że pacjenci często obawiają się wszczynania postępowania sądowego. Panuje powszechne przekonanie, że droga sądowa jest trudna, długa i niewiele można „ugrać”. To absolutna nieprawda. Prowadzimy sprawy o błędy medyczne, w tym również o błędy medyczne na tle operacji plastycznych. Niejednokrotnie wywalczyłyśmy dla naszych klientów naprawdę satysfakcjonujące kwoty odszkodowań. Faktem jest, że sprawa sądowa potrwa znacznie dłużej niż zawarcie ugody lub sprawa przed Komisją. Nie mniej, ogromną zaletą drogi sądowej są wysokie kwoty możliwych do uzyskania odszkodowań i zadośćuczynień. 

Pozwanie chirurga plastycznego o odszkodowanie prawnik jest niezbędny 

No dobrze, wiemy już, że aby uzyskać odszkodowanie za nieudaną operację plastyczną w większości przypadków prawdopodobnie niezbędne będzie pozwanie kliniki. Tylko jak to zrobić?

Najbezpieczniejszą, a w wielu przypadkach jedyną słuszną drogą, będzie zwrócenie się o pomoc do prawnika od błędów medycznych. Prawnik pomoże poszkodowanemu pacjentowi niezależnie od etapu sprawy. Po pierwsze, przeanalizuje kompleksowo sprawę i stworzy odpowiednią strategię dalszego działania. Działanie „bez planu” jest najgorszym, co może zrobić pacjent. 

Kolejno prawnik spróbuje zakończyć sprawę polubownie, a jeśli okaże się to niemożliwe przygotuje pozew i skompletuje załączniki. Pomoże też w „wydobyciu” z kliniki pełnej dokumentacji medycznej. Tak jak wspominałyśmy, może to stanowić istotny problem. Kolejno będzie reprezentował pacjenta na sali sądowej, złoży wniosek o powołanie rzetelnego biegłego, przesłucha świadków, kompetentnie podważy argumenty strony przeciwnej… i prawdopodobnie wykona szereg dodatkowych czynności, niezbędnych ze względu na okoliczności konkretnej sprawy. 

Czy niedoświadczony pacjent potrafiłby profesjonalnie przeprowadzić wszystkie te czynności? Prawdopodobnie nie. Nie warto więc obniżać swoich szans już na starcie. Klinika z pewnością skorzysta z pomocy adwokata lub radcy prawnego. W trakcie procesu może dojść do wielu nieprzewidzianych wcześniej „zwrotów akcji”. Pacjent z dobrym prawnikiem u boku będzie na nie odpowiednio przygotowany. 

Najlepiej więc skontaktować się z doświadczoną kancelarią specjalizującą się w błędach medycznych jeszcze przed podjęciem jakichkolwiek działań, możliwie wcześnie. Prawnik zadba o sprawę od początku do końca. Dzięki wsparciu adwokata niedoświadczony pacjent nie będzie musiał stresować się, że nieumyślnie popełnił jakiś błąd i obniżył swoje szanse powodzenia. 

Potrzebujesz pomocy w dochodzeniu swoich praw?

Jeśli padłeś ofiarą nieudanej operacji plastycznej lub problem ten dotknął kogoś z Twoich bliskich, serdecznie zapraszamy Cię do kontaktu. Przeprowadziłyśmy już wiele tego typu postępowań. Mamy odpowiednie doświadczenie, niezbędne przygotowanie merytoryczne i ludzkie podejście do sprawy. Doskonale rozumiemy, że nieudane zabiegi z zakresu medycyny estetycznej nierzadko są dla pacjenta powodem do wstydu, jednak możemy Cię zapewnić wstydzić powinna się wyłącznie klinika, która nie wywiązała się z powierzonego jej zadania. 

Chętnie porozmawiamy o Twoim przypadku i przeanalizujemy dostępne możliwości. Zapraszamy do kontaktu. 

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa 

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

 

brak komentarzy

Nierozpoznanie skrętu jądra odszkodowanie

23.06.2020 in Bez kategorii

Skręt jądra (ostra moszna) polega na skręceniu jądra wzdłuż własnej osi. To poważny problem, który diagnozuje się zarówno u dorosłych mężczyzn, jak i chłopców. Kluczowa w przypadku leczenia tej dolegliwości jest szybka i prawidłowa diagnoza. Równie ważne jest natychmiastowe przejście do właściwej terapii. 

Jeśli diagnozy zabraknie, najbardziej drastyczną konsekwencją może być amputacja jądra. Nierozpoznanie przez lekarza skrętu jądra oraz późniejsza amputacja, będąca konsekwencją tego zaniedbania, jest błędem medycznym. Oznacza to, że poszkodowany pacjent może skutecznie zawalczyć o odszkodowanie za skręt jądra. W przypadkach, w których doszło do amputacji, można również ubiegać się o odszkodowanie za amputację jądra

skret jadra odszkodowanie

Skręt jądra – objawy i przyczyny

Do skrętu jądra dochodzi najczęściej na skutek wykonywanych przez mężczyznę nagłych, gwałtownych ruchów. Zwykle skręt jądra pojawia się w trakcie uprawiania różnego rodzaju sportów. Rzadziej występuje na skutek wad wrodzonych jądra. Potocznie skręt jądra nazywa się „zespołem zimowym”, ponieważ wystąpieniu tej dolegliwości zwykle towarzyszą niskie temperatury. 

Objawy skrętu jądra to najczęściej:

  • tkliwość jądra, wrażliwość na dotyk,
  • ból jądra,
  • bóle pachwiny,
  • gorączka,
  • wymioty.

Jak rozpoznaje się skręt jądra? Leczenie i diagnoza 

Tak jak podkreślałyśmy na początku artykułu, dla skutecznego leczenia niezbędna jest szybka diagnoza. U pacjenta, u którego zachodzi podejrzenie skrętu jądra, przeprowadza się przede wszystkim badanie USG. Pozwala ono dokładnie sprawdzić, czy mamy do czynienia z brakiem prawidłowego przepływu krwi przez jądro. W przypadku nagłego bólu może mieć miejsce bezpośrednie badanie skrętu. Rozpoznanie skrętu jądra nie jest jednak łatwe. Zdarza się, że lekarze mylą je z zapaleniem jądra, będącym zupełnie innego rodzaju dolegliwością. 

Zdarza się, że skręcone jądro odkręca się samoistnie. Alternatywą jest ręczne odkręcenie jądra, co z oczywistych względów jest dla mężczyzny niekomfortowe i wiąże się z bólem. Leczenie chirurgiczne stosuje się tylko w wyjątkowo trudnych przypadkach najczęściej, gdy prawidłowa diagnoza zapadła zbyt późno. Już po upływie 48 godzin od momentu skrętu jądro ulega martwicy i jedynym wyjściem jest amputacja. Z tego względu tak ważne jest szybkie i prawidłowe rozpoznanie oraz wdrożenie właściwej terapii. Podaje się, że w nagłych i poważnych przypadkach, operacja powinna mieć miejsce w ciągu 4-6 godzin od chwili wystąpienia skrętu. Tak szybkie działanie znacznie zwiększa szanse na „uratowanie” jądra i szybki powrót do pełnej sprawności. 

Amputacja jądra konsekwencje

W przypadku najgorszej z możliwych konsekwencji, czyli amputacji jądra, mogą wystąpić skutki uboczne takie jak:

  • krwiaki w jamie moszny,
  • krwiak w pachwinie lub krwiak zaotrzewnowy,
  • stan zapalny w okolicy pachwiny i moszny,
  • zaburzenia równowagi hormonalnej,
  • zaburzenia czucia,
  • bóle fantomowe.

Warto dodać, że amputacja jednego jądra nie przekreśla szans pacjenta na posiadanie potomstwa. Możliwe jest wyprodukowanie odpowiedniej ilości plemników przez drugie, zdrowe jądro. Usunięcie obydwu jąder wiąże się już jednak z bezpłodnością. 

Amputacja jądra – odszkodowanie

Odszkodowanie za amputację jądra to bardzo istotna kwestia dla mężczyzn, którzy musieli poddać się takiemu zabiegowi. Jeśli lekarze nie rozpoznali skrętu jądra na czas i w konsekwencji doszło do amputacji, można oczywiście skutecznie ubiegać się o odszkodowanie w sprawiedliwej wysokości najlepiej z pomocą profesjonalisty. Dzięki wsparciu wyspecjalizowanej kancelarii prawa medycznego pacjent zyskuje pewność, że ubezpieczyciel szpitala lub lekarza nie zaniży drastycznie należnej kwoty świadczenia. 

Warto podkreślić, że dla możliwości o ubieganie się o odszkodowanie nie mają znaczenia przyczyny, dla których doszło do błędu. Często w przypadku nierozpoznania na czas skrętu jądra mamy do czynienia nie tyle z niewiedzą lekarza, co przyczynami organizacyjnymi. Poprzez zaniedbania organizacyjne rozumiemy m.in. brak dostępności aparatury do przeprowadzenia badania USG w odpowiednim momencie, czy braki kadrowe, jak np. nieobecność na SOR lekarza, który potrafi obsłużyć aparaturę do USG i odpowiednio zinterpretować wynik. Zarówno w przypadku, gdy lekarz okazał się po prostu niekompetentny, jak również, gdy mamy do czynienia z zaniedbaniami organizacyjnymi, pacjent może walczyć o swoje prawa. 

Zanim pacjent rozpocznie walkę o należne świadczenie, powinien przede wszystkim „wydobyć” ze szpitala pełną i ułożoną chronologicznie dokumentację medyczną. To absolutna podstawa i pierwsza rzecz, o którą zapyta prawnik, do którego uda się pacjent. Celowo piszemy o „wydobyciu”. Choć dostęp do dokumentacji medycznej jest jednym z praw bezsprzecznie przysługujących pacjentowi, często szpitale sprawiają w tym zakresie niemałe problemy. 

Pacjent, u którego doszło do skrętu jądra i amputacji, będącej konsekwencją nierozpoznania na czas tej dolegliwości, powinien działać szybko. Termin przedawnienia roszczeń za błąd medyczny to zasadniczo 3 lata. Liczymy go od dnia, w którym pacjent dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Najlepiej więc jak najszybciej zwrócić się o pomoc do prawnika i nie ryzykować upływem terminu przedawnienia. 

Pomoc kancelarii prawa medycznego Lazer & Hudziak w sprawach o odszkodowanie za amputację jądra

Nasza kancelaria także wspiera pacjentów, u których na skutek nierozpoznania skrętu jądra we właściwym momencie, konieczne było przeprowadzenie amputacji. 

Na swoim koncie mamy m.in. reprezentację małoletniego pacjenta, u którego lekarze postawili nieprawidłową diagnozę oraz nie wykonali stosownej diagnostyki nie przeprowadzono w odpowiednim czasie badania USG moszny. Pacjentowi należało  pomóc w trybie pilnym, tymczasem szpital odesłał chłopca do domu, a badanie wykonano dopiero następnego dnia. Warto dodać, że istniały po stronie szpitala możliwości udzielenia pomocy choremu w odpowiednim momencie. Tymczasem doszło do nieuzasadnionej zwłoki w postawieniu prawidłowego rozpoznania, a co za tym idzie, wdrożenie skutecznego leczenia znacznie się opóźniło. Doprowadziło to w konsekwencji do utraty jednego z jąder. W opinii biegłego lekarza uzyskałyśmy potwierdzenie racji naszego pacjenta, co otworzyło drogę o dalszą walkę o sprawiedliwe odszkodowanie. 

Bardzo ważne jest, aby w sprawach na tle błędów medycznych pacjenci nie działali samodzielnie. Sprawy o błędy medyczne, w tym o odszkodowanie za skręt jądra, są skomplikowane. Wymagają nie tylko wiedzy prawniczej, ale też orientacji w kwestiach medycznych. Bezpieczniej więc od razu zgłosić się do eksperta i nie obniżać swoich szans już na starcie. 

Odszkodowanie po usunięciu jądra nie wymaże negatywnych konsekwencji, ale pozwoli szybciej wrócić do normalnego życia

Doskonale rozumiemy, że pieniądze uzyskane na skutek zadośćuczynienia i odszkodowania za amputację jądra nie cofną czasu. Doświadczenia klientów kancelarii wskazują jednak, że bardzo ułatwiają dalsze funkcjonowanie dostosowanie się do nowej, pozabiegowej rzeczywistości. Nie jest prawdą, że z lekarzem lub szpitalem nie da się wygrać. Zawsze warto zawalczyć o swoje prawa. Z pomocą wyspecjalizowanej kancelarii prawa medycznego nie musi być to wcale wyczerpujące  prawnik przejmuje wszelkie formalności i dba o prawidłowy przebieg całości postępowania.  

Zapraszamy do kontaktu. 

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa 

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

 

brak komentarzy