blog błąd lekarza tło
 

Seton chirurgiczny, gazik, tampon, chusta w brzuchu pacjenta – błąd lekarza czy błąd szpitala?

01 Kwi 2019 | Joanna | Bez kategorii | brak komentarzy

Kiedy pacjenci opowiadają nam historię swojego leczenia, często pada hasło: błąd medyczny, błąd lekarski, błąd szpitala. Nic dziwnego, bo dla pacjenta złe leczenie to po prostu błąd. Dla nas – prawników, nie jest to takie oczywiste. Nie każde nieprawidłowe działanie lekarza czy pielęgniarki to błąd medyczny, czasem jest to zwykłe niedbalstwo, które nie jest związane z samym procesem leczenia, ale z czynnością techniczną. Więcej o zwykłym niedbalstwie i domniemaniu niedbalstwa lekarzy pisałyśmy w tekście: „Ciało obce w brzuchu po operacji – czy to błąd medyczny? Ważna informacja dla pacjenta jest taka, że nawet za zwykłe niedbalstwo jakim jest pozostawienie ciała obcego w brzuchu przysługuje odszkodowanie, zadośćuczynienie czy renta. Wszystko zależy od stopnia i zakresu uszczerbku na zdrowiu jakiego doznał pacjent z powodu takiego zaniedbania tzn. ile wycierpiał, jak bardzo traumatyczne to było przeżycie.

Seton chirurgiczny w ciele pacjenta – wysokość zadośćuczynienia

Niedawno czytałam uzasadnienie wyroku w sprawie pacjenta, któremu pozostawiono w ciele seton chirurgiczny. Nie-medykom wyjaśniam na marginesie, że seton chirurgiczny to materiał opatrunkowy, który służy do odsączania nadmiaru krwi z rany, czy z miejsca operowanego. Kiedy krwawienie jest duże, seton chirurgiczny może wchłonąć szybko dużo krwi i upodobnić się do zakrwawionych tkanek, przez co staje się mało widoczny dla personelu medycznego. W sprawie, o której napiszę pacjent niestety zmarł. Zadośćuczynienie zostało przyznane jego dzieciom, jako jego spadkobiercom. Dlatego ważne jest, aby chirurg czy instrumentariuszka byli bardzo uważni podczas zabiegu i nie przeoczyli żadnego gazika, chusty czy narzędzia, bo konsekwencje pozostawienia ciała obcego w ciele pacjenta mogą być bardzo groźne. Poza tym pacjent będzie mógł domagać się zadośćuczynienia, jeśli dozna uszczerbku na zdrowiu. Jeśli zdarzyła Ci się podobna sytuacja, to na pewno zanim podejmiesz decyzję o skierowaniu sprawy o błąd medyczny do sądu, zapytasz nas jakie masz szanse na wygraną. Ciekawy tekst na temat szans na wygraną znajdziesz na naszym blogu Błąd przy porodzie w artykule: „Szanse na wygraną w sądzie w sprawie o błąd medyczny – jak ocenić, co wpływa na zwycięstwo.”

Wracając do historii zmarłego pacjenta, któremu w wyniku zaniedbania szpitala pozostawiono w ciele seton chirurgiczny… otóż w jego sprawie sąd pierwszej instancji zasądził po 40.000 zł dla każdej z jego dwóch córek. Innymi słowy, sąd wycenił ból i cierpienia pacjenta na 80.000 zł. Jednak w związku z tym, że w trakcie procesu pacjent-powód (osoba, która składa pozew do sądu) zmarł, jego dzieci – córki weszły do tego procesu sądowego na miejsce swojego zmarłego ojca. Już wiele razy pisałyśmy, że zadośćuczynienie jest ustalane zawsze indywidualnie w odniesieniu do konkretnego pacjenta i konkretnej sytuacji. Jakiś czas temu Sąd Odwoławczy zasądził winnej sprawie na rzecz pacjenta dużego szpitala wojewódzkiego kwotę niemal 300.000 złotych plus odsetki ustawowe, za pozostawienie w jego ciele ciała obcego. Taka kwota to nie jest mała kwota. To już nie są czasy, kiedy w takich sprawach sądy zasądzały kilka, czy kilkanaście tysięcy złotych. Na szczęście świadomość sędziów, co do konsekwencji błędów medycznych wzrasta z roku na rok i zasądzane kwoty są na szczęście coraz wyższe. Nic dziwnego, bo niepozorny gazik pozostawiony w ciele pacjenta może narobić mu wiele szkód na długie lata m.in. wywołać stan zapalny, martwicę, sepsę. Konsekwencje pozostawienia ciała obcego w ciele, pacjent może odczuwać przez bardzo długi czas. Organizm potrzebuje przecież czasu, żeby się zregenerować.

Wysokość zadośćuczynienia za ciało obce w brzuchu pacjenta

Jak już nie raz pisałyśmy na tym blogu, zadośćuczynienie to pieniądze jakie pacjent otrzymuje za ból i cierpienie, którego doznał na skutek błędu medycznego. Jest to kwota, która ma zrekompensować pacjentowi wszelkie niedogodności, dlatego powinna to być kwota tzw. odpowiednia. Dla jednego pacjenta będzie to kilkadziesiąt tysięcy, dla innego kilkaset. Zanim oszacujemy tę kwotę, zapytamy Cię szczegółowo jakie masz konsekwencje pozostawienia ciała obcego w swoim ciele. Czy odczuwasz skutki do dziś? Czy musiałeś zrezygnować z pracy? Czy rozpadło się Twoje życie osobiste? Czy musiałeś zrezygnować z ulubionego sportu, bo ból był tak silny, że wykluczone były jakiekolwiek aktywności sportowe? I wiele innych pytań, które pozwolą nam w sposób jak najbardziej trafiony wskazać kwotę, o jaką będziemy walczyć dla Ciebie w sądzie. Pamiętaj, że poza zadośćuczynieniem jest jeszcze odszkodowanie. Odszkodowanie z kolei to kwota pieniężna, która jest krótko mówiąc matematycznym wyliczeniem twoich szkód i strat związanych ze skutkami błędu. Jeśli np. z powodu pozostawienia ciała obcego w Twoim ciele musiałeś wydać pieniądze na leczenie, na badania, na wizyty u różnych specjalistów w celu poszukiwania przyczyny złego samopoczucia, zbieraj faktury za leki – w aptece dostaniesz fakturę bez problemu. Zbieraj też faktury czy rachunki za konsultacje lekarzy. Nie martw się jeśli nie masz faktur czy rachunków za całe leczenie. Można też innymi sposobami udowodnić, że poniosłeś takie koszty. Pomożemy Ci.

Ciało obce w brzuchu pacjenta – nie warto działać bez prawnika od błędów medycznych

Często pacjent działa sam i niepotrzebnie się stresuje. Lepiej od razu skorzystać z pomocy prawnika od błędów medycznych i wszystkie formalizmy przerzucić na jego barki. Stawka jest zbyt wysoka, żeby ryzykować niepotrzebne błędy przed sądem. Damy Ci poczucie bezpieczeństwa, dopilnujemy wszystkich terminów. Ty w sądzie musisz być tylko raz. Nie martw się, że będziesz musiał latami chodzić po sądach. To nasze zadanie. Jeśli boisz się, że nie stać Cię na prowadzenie sprawy przed sądem pomożemy Ci walczyć o zwolnienie od kosztów sądowych. Nie jest to łatwe, ale wiele razy wywalczyliśmy dla naszych klientów zwolnienie od kosztów sądowych w całości, aby mogli walczyć o sprawiedliwość. Z prawnikiem od błędów medycznych przy boku na pewno będzie Ci łatwiej. Poza tym z naszego doświadczenia wynika, że często dopiero profesjonalne pismo z kancelarii robi wrażenie na Szpitalu czy firmie ubezpieczeniowej szpitala. Kwoty jakie szpital czy ubezpieczyciel proponują pacjentom są wyższe, gdy ich reprezentujemy, niż gdy działają sami. Jednego możesz być pewien, szpital czy ubezpieczyciel na pewno będą mieli swojego prawnika, bo wiedzą, że w sprawach błędów medycznych nie ma żartów. Walka toczy się o duże pieniądze.

Ciało obce w ciele pacjenta co robić?

Jeśli dowiedziałeś się, że podczas Twojej operacji pozostawiono ciało obce w operowanym miejscu i odczuwałeś z tego powodu ból, cierpiałeś, utraciłeś zaufanie do lekarzy, przede wszystkim złóż wniosek o dokumentację medyczną. Pełną, uczytelnioną, poświadczoną za zgodność z oryginałem. Wzór wniosku o dokumentację medyczną możesz pobrać naszej strony internetowej WWW.LAZER-HUDZIAK.PL, z zakładki „dokumenty do pobrania”. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, jak wypełnić ten wniosek, zadzwoń lub napisz do nas – odezwiemy się szybciej, niż myślisz. Jeśli masz już dokumentację medyczną z leczenia umówimy się od razu na spotkanie w kancelarii. Sprawdzimy jak możemy Ci pomóc. Nie ryzykuj, że coś pominiesz albo o czymś zapomnisz, my zajmujemy się błędami medycznymi od lat.

 

Dane do kontaktu znajdziesz poniżej.

Nr telefonu: 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Oceń artykuł

Wysokość zadośćuczynienia za śmierć dziecka – błąd przy porodzie

21 Mar 2019 | Joanna | Bez kategorii | brak komentarzy

Przypadki, w których rodzina ubiega się o zadośćuczynienie za śmierć dziecka przy porodzie zwykle są bardzo trudne. Śmierć dziecka to jedna z najbardziej drastycznych  konsekwencji błędów okołoporodowych. O zadośćuczynienie za śmierć dziecka mogą ubiegać się jego bliscy – w większości przypadków rodzice, ale prawo takie ma również rodzeństwo. Zwykle jest to długa i niełatwa walka. Kwoty przyznawanych przez sądy świadczeń są jednak wysokie – uśredniając, zazwyczaj wahają się w granicach 150 000 – 300 000 złotych. W dzisiejszym artykule piszemy o tym, co może zrobić rodzina zmarłego dziecka, przykładowych wyrokach i przyznanych kwotach.

Zadośćuczynienie dla rodziców za śmierć dziecka – kiedy się należy? Błąd przy porodzie, błąd okołoporodowy

Na początek warto przypomnieć, że rodzice zmarłego dziecka mogą ubiegać się zarówno o zadośćuczynienie, jak i odszkodowanie za śmierć dziecka. Chociaż pacjenci często utożsamiają te dwa pojęcia, warto pamiętać, że nie są one tożsame. W przypadku śmierci dziecka rodzice czy też rodzeństwo zmarłego mogą ubiegać się i o jedno i o drugie świadczenie. Odszkodowanie jest świadczenie, którego domagamy się za wyrządzoną szkodę od podmiotu, który tę szkodę wyrządził (np. szpitala czy lekarza) lub ponosi za nią odpowiedzialność (np. zakładu ubezpieczeń szpitala). Zadośćuczynienie przyznaje się natomiast za tzw. szkody niemajątkowe – krzywdy. Innymi słowy, zadośćuczynienie przyznaje się za cierpienia fizyczne czy psychiczne. W tym artykule skupimy się właśnie na zadośćuczynieniu. O odszkodowaniu pisałyśmy w osobnym artykule.

Sytuacji, które mogą uzasadniać roszczenie rodziny zmarłego dziecka o zadośćuczynienie czy odszkodowanie może być bardzo dużo. Nie sposób wymienić ich wszystkich. Do śmierci dziecka może doprowadzić zbyt późne przeprowadzenie cesarskiego cięcia, niewykonanie odpowiednich badań czy zbyt późne rozpoznanie odklejającego się łożyska. Błędy, które powodują śmierć dziecka mogą – i często mają – swój początek jeszcze w życiu płodowym dziecka.

Zadośćuczynienie dla rodziców za śmierć dziecka – od czego zależy wysokość zadośćuczynienia za błąd okołoporodowy?

Wysokość potencjalnego zadośćuczynienia trudno jest oszacować. Nie ma w tym zakresie przepisów, z których rodzice zmarłego dziecka mogliby dowiedzieć się ile zadośćuczynienia otrzymają. Wynika to z tego, że jak już wiesz – zadośćuczynienie przyznawane jest za krzywdy i cierpienia. Ciężko jest precyzyjnie przełożyć krzywdy i cierpienia na złotówki. Z tego względu sądy przyznają różne wysokości zadośćuczynień, nawet w pozornie podobnych sprawach. Zasadą jest jednak, że im większe cierpienie, tym wyższe zadośćuczynienie. Sąd każdorazowo i indywidualnie, badając sprawę, ustali odpowiednią kwotę należną rodzinie za śmierć dziecka wskutek błędu okołoporodowego.

Jak uzyskać zadośćuczynienie za śmierć dziecka na skutek błędu okołoporodowego?

W sprawach o okołoporodowy błąd medyczny nie warto działać samodzielnie. Pomoc wykwalifikowanej kancelarii prawnej zwykle jest absolutnie niezbędna, aby bezpiecznie przejść przez cały proces. Należy zacząć od zebrania całości dokumentacji medycznej – jest to kluczowe zarówno dla uzyskania odszkodowania, jak i zadośćuczynienia. Ważne są wyniki badań i ich opisy. Pamiętaj, że prawo do uzyskania dokumentacji medycznej jest Twoim podstawowym prawem – szpital nie może nie wydać Ci Twojej dokumentacji. Przeczytaj więcej o przysługujących Ci prawach pacjenta.

Powinnaś również zapoznać się ze swoją dokumentacją medyczną. Niestety zdarza się, że dokumentacja nie była prowadzona rzetelnie lub nawet – została sfałszowana. Nie oznacza to jednak, że sprawa jest przegrana i nie możliwość uzyskania zadośćuczynienia lub odszkodowania za błąd okołoporodowy. W takim przypadku nieocenione będą zeznania świadków –rodziny i znajomych, którzy znali stan zdrowia i stan psychiczny rodziny zmarłego dziecka.

Zadośćuczynienie za śmierć dziecka kilka tygodni po porodzie – błąd okołoporodowy

Kwoty przyznawane przez sądy w sprawach, w których doszło do śmierci dziecka, różnią się między sobą. Wszystko zależy od okoliczności konkretnego przypadku. Poniżej przedstawiamy kilka przykładowych wyroków wraz z kwotami zadośćuczynień. Nie oznacza to jednak, że taką kwotę uda się uzyskać również w Twojej sprawie, być może uda się nawet wyższą. Nasza kancelaria chętnie przeanalizuje Twój przypadek i pomoże Ci ustalić realną kwotę, którą masz szansę uzyskać na skutek postępowania sądowego.

W sprawie, w której orzekał Sąd Apelacyjny w Katowicach w dniu 19.02.2015 r., (sygn. akt I ACa 912/14) rodzice zmarłego dziecka otrzymali 100 000 zł. Dziecko zmarło na skutek zaniedbań, których dopuścił się personel medyczny w szpitalu. Zaniedbania wystąpiły zarówno w trakcie samego porodu, jak i podczas późniejszej opieki neonatologicznej. U matki zmarłego dziecka w pierwszym i drugim okresie porodu wystąpiły zielone wody płodowe. Mimo to, lekarz uznał, że nie zachodzą przesłanki do przeprowadzenia cesarskiego cięcia. Pacjentka otrzymała oksytocynę, jednak oksytocyna nie zadziałała – cesarskie cięcie okazało się niezbędne. W trakcie przygotowań do zabiegu w kanale rodnym kobiety pojawiła się jednak główka dziecka. Personel medyczny zadecydował więc o kontynuacji porodu siłami natury. Dziecko przyszło na świat wiotkie, nie potrafiło samodzielnie oddychać, nie płakało, miało spowolnioną akcję serca i znajdowało się w stanie ciężkiej zamartwicy. Poddano więc je reanimacji i intubacji, prowadzono m.in. wentylację workiem samo rozwierającym. Gdy stan dziecka się poprawił, przewieziono je do szpitala o wyższym stopniu referencyjności. Doszło tam do zatrzymania akcji serca, które przywrócono po resuscytacji. Szpital zadecydował, że dziecko należy oddać pod opiekę hospicjum. Rodzice zadecydowali jednak, że zabiorą je do domu, gdzie za dwa tygodnie zmarło.

Biegli powołani w sprawie uznali, że proces niedotlenienia mógł rozpocząć się już wcześniej, gdy pacjentka była w ciąży. Pozwany szpital nie mógł dokonać pełnej diagnostyki, więc dziecko przekazano do szpitala o wyższym stopniu referencyjności. Błędem organizacyjnym jednostki było jednak to, że poród przyjmował lekarz bez specjalizacji. Szpital nie zbadał łożyska i nie zabezpieczył go – nie można więc stwierdzić czy proces niedotleniani miał charakter nagły czy przewlekły. Wadliwy był również przepływ informacji pomiędzy zespołem położniczym, a neonatologicznym. Gdyby był on prawidłowy, być może udałoby się przeprowadzić resuscytację noworodka natychmiast po urodzeniu i poprawić jego stan zdrowia. Sąd uznał więc, że w trakcie porodu doszło do licznych zaniedbań proceduralnych. Wskutek tych błędów, noworodek przyszedł na świat z niedotlenieniem i zamartwicą, które doprowadziły do jego śmierci. Rodzice dziecka nadal nie pogodzili się z jego stratą, co znacznie wpłynęło na ich stan psychiczny. Przyznanie zadośćuczynienia było więc uzasadnione i właściwe.

Zadośćuczynienie za śmierć dziecka – okołoporodowy błąd lekarza ginekologa. Brak obowiązkowych badań w trzecim trymestrze ciąży

W innej sprawie – pacjentka otrzymała 90 000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznana krzywdę. W sprawie orzekał Sądem Apelacyjny w Krakowie w dniu 14 lutego 2018 r., (sygn. akt I ACa 1071/17). Błędem, do którego doszło w tym przypadku była odmowa wykonania przez lekarza ginekologa obowiązkowego badania w trzecim trymestrze ciąży. Ciąża pacjentki przebiegała prawidłowo. Pod koniec ciąży lekarz nie zlecał jednak już żadnych badań, co wzbudziło zaniepokojenie ciężarnej. Wielokrotnie prosiła więc lekarza o badanie USG celem weryfikacji stanu płodu. Lekarz konsekwentnie odmawiał. W 39. tygodniu ciąży zaniepokojona pacjentka zgłosiła się do szpitala. W szpitalu stwierdzono ciążę obumarłą z powodu hipotrofii płodu (wewnątrzmacicznego ograniczenia rozwoju płodu).

Biegli powołani w sprawie nie mieli wątpliwości, że lekarz, który nie wykonał trzeciego badania USG dopuścił się błędu medycznego. Zachował się w sposób niestaranny i niedbały. Na skutek niewykrycia małowodzia doszło do śmierci dziecka. Brak badania wykluczył możliwość zdiagnozowania zahamowania procesu wzrastania płodu.

Szpital próbował bronić się przed żądaniami pacjentki, argumentując, że więź matki z dzieckiem, które jeszcze nie przyszło na świat jest mniejsza niż w sytuacji, gdy dziecko żyło, a następnie zmarło. Sąd nie zgodził się ze szpitalem i przyznał kobiecie 90 000 zł. zadośćuczynienia. Sąd podkreślił, że nie można różnicować uczucia rodzica do któregokolwiek z potomstwa bez względu na to czy dziecko urodziło się żywe czy martwe. Więź matki i dziecka jest szczególna. Tworzy się już w trakcie ciąży, a nie w momencie przyjścia dziecka na świat. W przypadku urodzenia martwego dziecka, również można więc starać się przed sądem o odszkodowanie lub zadośćuczynienie, jeśli zachodzi podejrzenie popełnienia błędu medycznego.

Wysokość zadośćuczynienia za śmierć dziecka – błąd okołoporodowy. Ile można uzyskać?

Wyroki, które podałyśmy to jedynie przykłady. Jak już podkreślałyśmy, w Twoim przypadku może być inaczej. Zdarzają się oczywiście sprawy, w których sądy przyznają znacznie wyższe zadośćuczynienia.

Aby ocenić Twoje szanse na zwycięstwo w procesie ze szpitalem oraz oszacować realną wysokość zadośćuczynienia – skontaktuj się z nami. Przeprowadzimy Cię bezpiecznie przez całość tego trudnego procesu. Niejednokrotnie pomagałyśmy już rodzicom, których dzieci zmarły wskutek błędów okołoporodowych. Zadzwoń lub napisz – zobaczymy co można zrobić w Twojej sprawie.

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

 

Oceń artykuł

Ciąża, a otyłość – problemy, zalecenia, orzecznictwo

18 Mar 2019 | Joanna | Bez kategorii | brak komentarzy

Otyłość pacjentki, będącej w ciąży to jedna z przesłanek, uzasadniających otoczenie jej specjalnego rodzaju opieką. Oczywistym jest, że na wysokiej jakości opiekę medyczną powinna móc liczyć każda ciężarna, jednak istnieją pewne grupy szczególnego ryzyka. Niedopełnienie przez lekarzy obowiązków podczas opieki nad ciążą kobiety otyłej może pociągać za sobą dramatyczne skutki zarówno dla matki, jak również dziecka. Statystyki wskazują, że problem otyłości dotyczy ok. 10% kobiet w wieku rozrodczym.

Otyłość u kobiet ciężarnych – możliwe powikłania

Otyłość u kobiet ciężarnych może wpłynąć na wystąpienie szeregu powikłań. Podkreślić jednak należy, że mowa tu o otyłości, a nie kilku nadprogramowych kilogramach. Do najpowszechniejszych powikłań należą:

  • Cukrzyca ciążowa
  • Bóle kręgosłupa, kości i stawów
  • Stan przedrzucawkowy
  • Poronienie
  • Makrosomia płodu (czyli nadmiernie duży płód w stosunku do wieku ciąży)
  • Wady wrodzone płodu (wady cewy nerwowej i wady serca)
  • Przedwczesne oddzielenie się łożyska
  • Hipotrofię płodu ( gorsze wzrastanie płodu)
  • Krwotok okołoporodowy
  • Obumarcie wewnątrzmaciczne płodu

U noworodków urodzonych z ciąż otyłych odnotowuje się również większą zachorowalność i umieralność. Dodatkowo u kobiet otyłych trudniejsze jest przeprowadzenie dokładnego badania KTG i USG. Lekarze mają zwykle również większy problem z oceną ruchów płodu.

Wszystkie dramatyczne konsekwencje nie są na szczęście regułą. Niestety w przypadku znacznej nadwagi matki – w połączeniu z brakiem odpowiedniej dbałości o swój stan zdrowia w czasie ciąży – mogą wystąpić.

Standardy opieki położniczej nad otyłą ciężarną

Polskie Towarzystwo Ginekologiczne sformułowało tzw. standardy opieki położniczej nad otyłymi ciężarnymi. Warto, abyś zapoznała się również z pozostałymi standardami okołoporodowymi

Można wyróżnić trzy zasadnicze rodzaje otyłości, skonstruowane w oparciu o wskaźnik BMI.

  • I stopnia – BMI 30,00-34,9;
  • II stopnia BMI – 35-39,9;
  • III stopnia – BMI wynoszące 40 lub przekraczające 40.

Standardy sugerują, aby kobiety, których BMI kwalifikuje się do otyłości II stopnia rodziły w ośrodkach referencyjności II lub III stopnia. Ciężarne zmagające się z otyłością III stopnia powinny natomiast mieć możliwość rozwiązania ciąży w ośrodkach referencyjności III stopnia.

Co do prowadzenia ciąży, w standardach wymieniono dodatkowe badania, które lekarz powinien wykonać u ciężarnej pacjentki. Zalicza się do nich m.in. badanie THS, badanie profilu lipidowego, wydolność układu krążenia czy badanie glikemii na czczo. Po wcześniejszej kontroli glikemii na czczo, każda otyła ciężarna już w trakcie pierwszej ciążowej wizyty powinna mieć wykonany test obciążenia 75g glukozy.

Standardy wskazują również pożądane zachowania przed i w trakcie porodu. Przed podjęciem decyzji w jaki sposób ciąża zostanie rozwiązana, lekarze powinni wykonać badanie USG. Jego celem jest precyzyjne oszacowanie masy płodu – w przypadku kobiet ze znaczną nadwagą ryzyko wystąpienia makrosomii płodu jest znacznie większe. Z tego względu zalecane jest również przeprowadzenie przedporodowego badania USG, aby prawidłowo zakwalifikować ciężarną do porodu siłami natury lub w drodze cesarskiego cięcia. Niektóre badania wskazują, że u kobiet otyłych częściej niż u kobiet szczupłych zachodzi konieczność rozwiązania ciąży poprzez cesarskie cięcie. Bez wątpienia lekarze powinni rozważyć przeprowadzenie zabiegu cesarskiego cięcia. , gdy zaobserwują cechy płodu makrosomicznego. W takiej sytuacji cesarskie cięcia ma na celu eliminację urazów okołoporodowych.

W literaturze wskazuje się również, że u kobiet otyłych częściej występują również wskazania do przeprowadzenia porodu z użyciem próżnociągu lub kleszczy.

Ciąża, a otyłość – odszkodowanie lub zadośćuczynienie w przypadku nieprawidłowego prowadzenia ciąży lub porodu

Otrzymanie zadośćuczynienia lub odszkodowania w przypadku nieprawidłowego prowadzenia ciąży kobiety otyłej lub rozwiązania takiej ciąży jest możliwe. Wszystko zależy oczywiście od okoliczności konkretnej sprawy, jednak sądy niejednokrotnie w takich sytuacjach orzekały na korzyść pacjentek.

Przykład może stanowić wyrok wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu, sygn. akt. I C 78/14. Powódką, czyli osobą, która złożyła pozew, była dziewczynka pokrzywdzona okołoporodowym błędem medycznym. Przypomnijmy w tym miejscu, że dziecko, które ucierpiało wskutek błędu medycznego okołoporodowego również może złożyć pozew przeciwko szpitalowi. Małoletnie dzieci działają jednak poprzez swoich przedstawicieli ustawowych, czyli najczęściej rodziców. Na dochodzenie roszczeń mają 2 lata od osiągnięcia pełnoletności, czyli łącznie 20 lat (18 lat + 2 lata). Oczywiście dopóki dziecko jest małoletnie, w jego imieniu przed sądem może wystąpić rodzic.

Matka powódki zgłosiła się do szpitala, ponieważ w czasie trwania ciąży, poczuła się bardzo źle. Ważyła ponad 100 kilogramów. Mimo to, lekarze nie zachowali szczególnej ostrożności w postępowaniu z ciężarną – nie zachowali nawet „zwykłej” ostrożności. U matki powódki nie przeprowadzono kontrolnego badania USG i nie zmierzono płodu. Polecono jej jednak rodzić naturalnie. Ostatecznie, poród okazał się bardzo długi i ciężki. Wymagane było zastosowanie licznych manewrów położniczych. Barki noworodka zaklinowały się i doszło do porażenia lewego splotu barkowego. Okazało się, że powódka była płodem makrosomicznym. Przyszła na świat w stanie zamartwicy oraz z poważeniem splotu barkowego. Gdyby w szpitalu wykonano wszystkie niezbędne badania oraz przeprowadzono poród w sposób zgodny z uwarunkowaniami fizycznymi matki (w tym przypadku byłoby to prawdopodobnie cesarskie cięcie), być może historia ta nie miałaby tak tragicznego finału.

Kolejnym przykładem może być sprawa, w której nasza kancelaria reprezentowała pacjentkę przed Wojewódzką Komisją do Spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych.  Dla naszej Klientki u się nam wywalczyć satysfakcjonujące odszkodowanie i zadośćuczynienie. Okoliczności sprawy były w zasadzie podobne do opisanych w sprawie przedstawionej powyżej. Zakład opieki zdrowotnej nie przeprowadził u pacjentki odpowiednich (i niezbędnych) badań biometrycznych płodu. Z tego powodu nie oszacowano jego wagi w sposób należyty i zaniechano przeprowadzenia cesarskiego cięcia. Badania bezwzględnie powinny zostać wykonane, chociażby ze względu na to, że nasza Klientka była osobą ze znaczną nadwagą. Doszło zatem do błędu diagnostycznego. Każdy lekarz powinien mieć świadomość, że czynnikiem, który znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia makrosomii płodu. Niestety, lekarze nie podjęli żadnych działań, które mogłyby pomóc rozwiązać tę ciążę w sposób bezpieczny dla matki i dziecka. Ostatecznie noworodek otrzymał 1 punkt w skali Apgar i stwierdzono u niego zły stan oddechowy.

Błąd okołoporodowy może mieć związek z otyłością matki

Jeśli będąc w ciąży miałaś znaczną nadwagę i podejrzewasz, że w trakcie jej prowadzenia lub samego porodu personel medyczny mógł popełnić błąd, którego skutki ponosisz Ty lub dziecko – skontaktuj się z nami. Sprawy o okołoporodowe błędy medyczne są bardzo trudne, jednak kwoty przyznawanych odszkodowań i zadośćuczynień mogą znacznie ułatwić dalsze życie pokrzywdzonych pacjentów. Posiadamy bogate doświadczenie w sprawach o błędy medyczne, analizujemy sprawę kompleksowo i wybieramy najodpowiedniejszą ścieżkę postępowania. Być może uda się nam pomóc również Tobie.

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

Oceń artykuł
Błąd organizacyjny, błąd medyczny

Błąd pielęgniarki to błąd medyczny – przykłady, objaśnienia, orzecznictwo

16 Mar 2019 | Joanna | Bez kategorii | brak komentarzy

Błąd pielęgniarki zwykle nie kojarzy się pacjentom z błędem medycznym. Pacjenci często mylnie utożsamiają błąd medyczny wyłącznie z błędem lekarza. Prawdą jest, że to lekarze odpowiadają za całość procesu leczenia. Mogą się jednak zdarzyć przypadki, w których lekarz swoje obowiązki wykona prawidłowo. Mimo to, pacjent doznaje uszczerbku na zdrowiu, rozstroju zdrowia lub nawet w najgorszym wypadku – umiera. Takie przykre sytuacje mogą być skutkiem błędu pielęgniarki lub innego członka personelu. Kto w takim razie odpowie za taki błąd?

Błąd pielęgniarki. Co warto wiedzieć o zawodzie pielęgniarki?

Zasady wykonywania zawodu pielęgniarki reguluje ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej z dnia 15 lipca 2011 r. Zgodnie z nią, pielęgniarka i położna to zawody samodzielne. Co do zasady wykonują polecenia lekarza, jednak w pewnym stopniu mogą podejmować decyzje samodzielne, a nawet odmówić wykonania poleceń lekarza. Wykonywanie zawodu pielęgniarki polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych, w szczególności na:

  • rozpoznawaniu warunków i potrzeb zdrowotnych pacjenta;
  • rozpoznawaniu problemów pielęgnacyjnych pacjenta;
  • planowaniu i sprawowaniu opieki pielęgnacyjnej nad pacjentem;
  • samodzielnym udzielaniu w określonym zakresie świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych oraz medycznych czynności ratunkowych;
  • realizacji zleceń lekarskich w procesie diagnostyki, leczenia i rehabilitacji.

Dodatkowo, art. 11 tej samej ustawy wprost mówi, że pielęgniarka musi swój zawód wykonywać z należytą starannością, zgodnie z zasadami etyki zawodowej, a także z poszanowaniem praw pacjenta i dbałością o jego bezpieczeństwo. Pielęgniarki i położne muszą przy tym wykorzystywać wskazania aktualnej wiedzy medycznej oraz pośrednictwo systemów teleinformatycznych lub systemów łączności. O błędzie położnej pisałyśmy w osobnym artykule.

Błąd pielęgniarki – na czym polega?

Nie istnieje jedna, odpowiednia w każdej sytuacji definicja błędu pielęgniarki. Błąd medyczny pielęgniarki będzie polegał – tak samo jak błąd lekarza – na zachowaniu niezgodnym z zasadami wiedzy medycznej. Musi to być również błąd zawiniony, polegający na zachowaniu niezgodnym z powszechnie akceptowanym. Mówimy wówczas o tzw. „błędzie w sztuce”. Należy przede wszystkim wziąć pod uwagę czy gdyby pielęgniarka zachowała się zgodnie z wzorcem, błędu można by uniknąć oraz czy w ogóle miała możliwość podjęcia innych działań. Najpowszechniejsze błędy pielęgniarek zwykle polegają na:

  • Wykonaniu pacjentowi zastrzyku z niewłaściwą substancją
  • Podaniu niewłaściwego leku
  • Nieprecyzyjnym przeliczeniu narzędzi operacyjnych
  • Błędach w dokumentacji medycznej i innych zaniedbaniach o charakterze organizacyjnym
  • Nieodnotowaniu nieprawidłowości w procesie leczenia pacjenta

Powyższe wyliczenie to tylko przykłady. Błędy pielęgniarki mogą przyjąć również inną postać – wszystko zależy od konkretnych okoliczności.

Błąd pielęgniarki – kto za niego odpowie? Pielęgniarka na kontrakcie i na umowie o pracę

O tym kto odpowie za błąd pielęgniarki – podobnie jak w przypadku błędu lekarza- decyduje forma jej zatrudnienia. Jeśli pielęgniarka jest zatrudniona w szpitalu lub przychodni na umowę o pracę, za jej błędy odpowie szpital lub przychodna. Pielęgniarka może jednak świadczyć swoje usługi również na podstawie kontraktu. W takim przypadku szpital lub przychodnia oraz pielęgniarka, która popełniła błąd odpowiedzą solidarnie. Oznacza to, że zarówno podmiot leczniczy jak i pielęgniarka będą odpowiedzialni za całość roszczenia pacjenta. Warto również podkreślić, że w takiej sytuacji pielęgniarka, podobnie jak szpital, musi mieć wykupioną polisę OC.

Roszczenia z tytułu błędów medycznych, w tym również błędu pielęgniarek, przedawniają się z upływem trzech lat. Czas ten liczymy od momentu, w którym pacjent dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Wyjątkową sytuacją,szczególnie często spotykaną w przypadku błędów okołoporodowych, jest przypadek, gdy pozew do sądu składa dziecko. Jeśli wskutek błędu pielęgniarki poszkodowane zostanie małoletni, ma on na dochodzenie odszkodowania, zadośćuczynienia i innych świadczeń 2 lata od dnia uzyskania pełnoletności (łącznie 20 lat – 18 i 2 od uzyskania pełnoletności). Zasadniczo są to jednak trzy lata. Nie warto więc zwlekać z pozwem przeciwko pielęgniarce.

Błąd pielęgniarki – przykłady wyroków sądowych

O błędach pielęgniarek sądy orzekają od dawna. Wbrew powszechnie panującemu przekonaniu, że błędu medycznego może dopuścić się tylko lekarz, już w 1937 r. sądy orzekały o błędach osób innych niż lekarz. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13.IX.1937 r. (P.U.S. 1937, poz. 191) uznał, że szpital ponosi odpowiedzialność za błąd pielęgniarki. Błąd polegał na przetoczeniu pacjentowi krwi niewłaściwej grupy. W konsekwencji tej strasznej pomyłki pacjent doznał wstrząsu poprzetoczeniowego i zmarł. W sprawie istotną rolę odegrał również wątek spóźnionej pomocy lekarskiej.

W innej sprawie Sąd Najwyższy (sygn. C 584/52) uznał, że pielęgniarka, która przywiozła na salę operacyjną niewłaściwą osobę nie zachowała należytej staranności. Osobną kwestią pozostaje fakt, że w tej sferze lekarz również ma pewne obowiązki. W tej sprawie lekarz również nie sprawdził tożsamości kobiety, nie zbadał jej i nie zapoznał się z historią choroby. W konsekwencji poważna operacja usunięcia macicy została przeprowadzona nie u tej pacjentki. Sąd uznał ten błąd za błąd o charakterze organizacyjnym. Kobieta, u której miał zostać przeprowadzony jedynie prosty zabieg, polegający na zszyciu pękniętej szyki macicy, została okaleczona na całe życie.

W praktyce błędy pielęgniarek często mają związek z zaniedbaniami o charakterze organizacyjnym. Sąd Okręgowy w Sieradzu w wyroku z dnia 18 maja 2017 r. (sygn. akt I C 49/14) uznał odpowiedzialność szpitala za przetoczenie pacjentowi krwi, która była przeznaczona dla innego pacjenta. Z powództwem wystąpiły dzieci pacjenta, u którego przetoczono krew niewłaściwej grupy, ponieważ pacjent w wyniku felernego błędu pielęgniarki zmarł. W sprawie doszło do błędu polegającego na tym, że pielęgniarka dyżurująca w szpitalu, zadzwoniła do Banku Krwi z pytaniem czy dla konkretnego pacjenta dostępna jest krew do przetoczenia. Podała jednak wyłącznie nazwisko pacjenta, bez szczegółowych danych mężczyzny oczekującego na przetoczenie. Okazało się, że w tym samym czasie była przygotowywana krew dla innego pacjenta o tym samym nazwisku, ale z innego oddziału. Doszło do zaniedbań zarówno po stronie pielęgniarki, która zadzwoniła z pytaniem o dostępność krwi, jak również tej, która krew wydała. Powinna była wcześniej upewnić się, że mowa jest o tej samej osobie. Na skutek trwającego blisko trzy lata procesu, w sprawie zasądzono łącznie 45 000 zł zadośćuczynienia.

Pamiętaj, że nie tylko lekarze popełniają błędy. Błąd pielęgniarki, położnej czy sanitariusza to również błąd medyczny

Mimo, że pozornie może wydawać się, że osoby takie jak pielęgniarki, położne czy sanitariusze medyczni to osoby, które tylko wykonują polecenia lekarza – nie zawsze tak jest. Zakres odpowiedzialności tych osób może być szeroki i może to być odpowiedzialność indywidualna. Wszystko zależy od konkretnych okoliczności sprawy. Jeśli podejrzewasz, że w Twojej sprawie błędu medycznego dopuścił się członek personelu medycznego inny niż lekarz, skontaktuj się z nami. Dokonamy profesjonalnej analizy Twojej sprawy, a korzystając z naszego wieloletniego doświadczenia, podpowiemy Ci co możesz zrobić.

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

 

Oceń artykuł
blad terapeutyczny blad lekarza

Zgoda pacjenta na zabieg medyczny – znaczenie i konsekwencje, co powinieneś wiedzieć

14 Mar 2019 | Joanna | Bez kategorii | brak komentarzy

Prawo do podejmowania decyzji dotyczących naszego życia, w tym również prawo do wyrażenia zgody na zabieg medyczny gwarantuje nam Konstytucja RP. Ochronę w przypadku naruszenia dóbr osobistych, do których zaliczymy również prawo do decydowania o swoim zdrowiu, chroni również prawo cywilne. Tak silna ochrona powoduje, że na każdy zabieg medyczny, który ma zostać przeprowadzony na ciele pacjenta, lekarz musi uzyskać wyraźną zgodę. Szczegóły dotyczące wymogów zgody regulują ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Zanim udzielisz zgody na operację czy zabieg, przeczytaj ten artykuł.

Zgoda na zabieg medyczny – co to jest?

Zgoda na wykonanie zabiegu medycznego to akt woli pacjenta (lub w określonych sytuacjach jego przedstawiciela ustawowego np. rodzica). Aby była skuteczna, pacjent musi podjąć i wyrazić ją w sposób swobodny. Presja lub przymus ze strony osób trzecich nie może mieć tu miejsca. Ponadto, dla skuteczności zgody pacjenta na zabieg wymaga się, aby pacjent był świadomy jaka dokładnie czynność medyczna zostanie podjęta. Musi również wiedzieć w jaki sposób będzie przebiegała oraz jakie są możliwe, typowe konsekwencje.

Warto podkreślić, że zgoda na zabieg medyczny to jednostronne oświadczenie pacjenta, a nie umowa pomiędzy szpitalem, a pacjentem. Oznacza to, że w odpowiednim czasie przed wykonaniem zabiegu może zostać cofnięta. Oświadczenie o cofnięciu zgody na zabieg może być złożone w dowolnej formie – nawet jeśli zgoda na zabieg wyrażona została w formie pisemnej.

Skuteczna zgoda na zabieg medyczny

O skutecznej zgodzie na zabieg medyczny mówimy, gdy:

  • Udzieliła jej osoba, która jest do tego uprawniona, mająca odpowiednie rozeznanie. Będzie to pacjent pełnoletni, nieubezwłasnowolniony i w stanie pozwalającym na świadome wyrażanie woli.
  • Udzielono jej w odpowiedniej, wymaganej w konkretnych okolicznościach formie.
  • Czynność, na którą zgodę wyrażono nie jest sprzeczna z prawem ani zasadami współżycia społecznego
  • Zgoda nie posiada tzw. wad oświadczeń woli (będą miały miejsce, gdy pacjent np. w momencie wyrażania zgody nie był świadomy, grożono mu itp.)

Pacjent może swoją zgodę na zabieg medyczny wyrazić w dowolnej formie – także ustnie lub np. skinieniem głowy. W przypadku jednak zabiegu operacyjnego oraz ryzykownych metod leczenia i diagnozowania, lekarz musi uzyskać pisemną zgodę. Ocena czy w konkretnej sytuacji zajdzie potrzeba uzyskania zgody na piśmie, należy do lekarza.

Zgoda na zabieg medyczny – konsekwencje skutecznej zgody

Skutkiem zgody pacjenta na wykonanie zabiegu jest wyłączenie bezprawności działania lekarza w stosunku do osoby pacjenta. Równocześnie następuje przeniesienie z lekarza na pacjenta ryzyka, które wiąże się z konkretnym zabiegiem. Chodzi tu jednak tylko o skutki typowe i zwykłe. Ryzyko nadal będzie ponosił lekarz, jeśli nie dochowa w tracie przeprowadzania zabiegu wymaganej staranności.

Nieskuteczna będzie tzw. zgoda pacjenta wyrażona in blanco – na wszystkie przyszłe czynności medyczne. Nawet jeśli szpital „podsunie” pacjentowi do podpisania pismo o treści „wyrażam zgodę na wszystkie zabiegi medyczne” i tak powinien jeszcze uzyskać osobną zgodę na każdą z nich.

Warto również podkreślić, że jeśli lekarz wykona zabieg bez zgody pacjenta, nawet jeśli wykona go prawidłowo – czyn lekarza pozostaje bezprawny.

Zgoda na zabieg medyczny – o czym i jak lekarz powinien poinformować pacjenta?

Pacjent ma prawo do uzyskania od lekarza pełnej informacji o zabiegu oraz typowych skutkach ubocznych. Pacjent przed wyrażeniem zgody na zabieg powinien być świadomy swojego dokładnego stanu zdrowia i ewentualnych schorzeń. Powinien również uzyskać informacje o wynikach leczenia, prognozach, możliwych do wdrożenia metodach leczniczych i diagnostycznych oraz typowych skutkach ubocznych ich zastosowania i zaniechania. Lekarz musi więc nie tylko dokładnie wytłumaczyć pacjentowi na czym będzie polegał zabieg, ale również przedstawić zgodne z aktualną wiedzą medyczną metody leczenia. Musi tez poinformować pacjenta o ich możliwych do przewidzenia skutkach. Tych informacji lekarz może udzielić w wybranej formie, jednak zawsze w sposób zrozumiały pacjentowi.

Zabieg medyczny bez zgody pacjenta – kiedy lekarz może go wykonać?

Zgodnie z treścią ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty udzielenie pacjentowi określonego świadczenia zdrowotnego bez jego zgody jest dopuszczalne w trzech zasadniczych sytuacjach:

  • Jeżeli pacjent wymaga niezwłocznej pomocy lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub opiekunem.
  • Jeżeli przedstawiciel ustawowy pacjenta małoletniego, ubezwłasnowolnionego bądź niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody jej nie wyraża a zwłoka spowodowana postępowaniem w sprawie uzyskania zgody sądu opiekuńczego groziłaby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia.
  • Jeżeli w trakcie wykonywania zabiegu operacyjnego albo stosowania metody leczniczej lub diagnostycznej wystąpią okoliczności, których nieuwzględnienie groziłoby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkim uszkodzeniem ciała lub ciężkim rozstrojem zdrowia, a nie ma możliwości niezwłocznie uzyskać zgody pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego, lekarz ma prawo zmienić zakres zabiegu bądź metody leczenia lub diagnostyki w sposób umożliwiający uwzględnienie tych okoliczności.

Zgoda nie będzie również niezbędna, gdy zajdą okoliczności przewidziane w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, ustawie o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii oraz w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego.

Zabieg bez zgody pacjenta – odszkodowanie i zadośćuczynienie

Sądy niejednokrotnie rozpatrywały już sprawy, których przedmiotem był zabieg wykonany przez lekarza bez zgody pacjenta. Za tego typu naruszenie pacjent również może otrzymać stosowne odszkodowanie lub zadośćuczynienie.

Przykładem może być chociażby sprawa pacjenta cierpiącego na chorobę wieńcową, który co prawda wyraził zgodę na zabieg, jednak lekarz nie dopełnił swojego obowiązku informacyjnego. Pacjent w momencie wyrażania zgody nie był świadomy możliwych konsekwencji, które okazały się niezwykle poważne. Lekarz przed podpisaniem zgody nie poinformował go również jak będzie wyglądał zabieg. Sąd Apelacyjny Warszawie w wyroku z 13 czerwca 2007 roku (sygn. akt VI ACa 1246/06) przyznał pacjentowi zadośćuczynienie w kwocie aż 100 000 zł.

15 000 zł zadośćuczynienia otrzymał pacjent, u którego lekarz wszczepił implanty zębowe bez pisemnej zgody. W sprawie orzekał Sąd Apelacyjny w Katowicach (sygn. akt I ACa 760/16). U pacjenta nie tylko doszło do wszczepienia implantów bez zgody, ale również nie udzielono mu dokładnych informacji o zabiegu, stanie zdrowia, możliwych do zastosowania metodach leczenia itp. Pacjentowi nie wydano również rzetelnej dokumentacji medycznej.

W innej sprawie, w której przeciwko lekarzowi toczyło się postępowanie karne, pacjenta otrzymała 30 000 zł nawiązki. Była to sprawa kobiety, u której lekarz bez zgody przeprowadził zabieg kauteryzacji jajników. Naraził ją tym samym na utratę płodności. W pierwszej instancji orzekał w marcu 2018 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej, który oprócz nawiązki dla pacjentki wymierzył również lekarzowi karę grzywny w wysokości 10 000 zł.

Lekarz wykonał zabieg bez Twojej zgody? Skontaktuj się z nami

Jeśli Ty lub bliska Ci osoba jesteście ofiarami zabiegu medycznego wykonanego bez odpowiedniej zgody, skontaktuj się z nami. Jak widzisz, takie sprawy również da się wygrać. Lekarz nie potrzebuje Twojej zgody tylko w określonych, wyraźnie przewidzianych prawem okoliczności. Przeanalizujmy wspólnie Twój przypadek i zastanówmy się czy przysługuje Ci zadośćuczynienie lub odszkodowanie.

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

 

Oceń artykuł
poszkodowany pacjent błąd medyczny błąd lekarza pozew przeciwko szpitalowi odszkodowanie

Błąd medyczny, a zdarzenie medyczne – iść do sądu czy do Komisji ds. Zdarzeń Medycznych?

11 Mar 2019 | Joanna | Bez kategorii | brak komentarzy

Pacjent, który sądzi, że w jego sprawie doszło do nieprawidłowości w leczeniu i ponosi z tego tytułu negatywne konsekwencje, ma do wyboru kilka ścieżek postępowania. Przede wszystkim, może rozważyć złożenie pozwu do sądu cywilnego. Jeśli jednak doszło do tzw. zdarzenia medycznego, może również wybrać uproszczone i przyspieszone postępowanie przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Pojęcia „zdarzenia medycznego” i „błędu medycznego” nie są tożsame. Aby skutecznie dochodzić swoich praw warto znać różnice między nimi.

Zdarzenie medyczne – co to jest?

Zdarzenie medyczne ma szeroki zakres pojęciowy i niemożliwe jest zdefiniowanie go jednym słowem. Obejmuje zakażenie pacjenta biologicznym czynnikiem chorobotwórczym, uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia albo śmierć pacjenta wywołane niezgodną z aktualną wiedzą medyczną:

  • diagnozą, jeśli spowodowała ona niewłaściwe leczenie albo opóźniła właściwe leczenie przyczyniając się do rozwoju choroby,
  • leczeniem, w tym wykonaniem zabiegu operacyjnego,
  • zastosowaniem produktu leczniczego lub wyrobu medycznego.

Skutkiem zdarzenia medycznego mogą więc być:

  1. Zakażenie pacjenta biologicznym czynnikiem chorobotwórczym
  2. Uszkodzenie ciała rozstrój zdrowia
  3. Śmierć pacjenta.

Zakażenie pacjenta biologicznym czynnikiem chorobotwórczym musi mieć związek z udzielaniem świadczeń medycznych. Jeśli jednak zakażenie wystąpiło u pacjenta, gdy choroba nie pozostawała w momencie udzielania świadczeń w okresie wylęgania lub wystąpiła już po zakończeniu udzielania świadczeń, przyjmuje się, że do doszło do zakażenia szpitalnego, jeśli zakażenie wystąpiło u pacjenta w okresie nie dłuższym niż najdłuższy okres wylęgania. Jeśli chodzi o tzw. zakażenia miejsca operowanego, uznaje się, że zakażenie szpitalne to takie, które wystąpiło do 30 dni po operacji. Jeśli operacja polegała na wszczepieniu ciała obcego, np. implantu, okres 30 dni ulega wydłużeniu do roku.

O uszkodzeniu ciała i rozstroju zdrowia pisałyśmy już na naszym blogu. Przeczytaj artykuły o uszkodzeniu ciała pacjenta oraz o tym czym różni się ono od rozstroju zdrowia.

Przypomnijmy tylko w tym miejscu, że uszkodzenie ciała polega na naruszeniu integralności cielesnej pacjenta, które pozostawia wyraźne ślady zewnętrzne i wewnętrzne. Rozstrój zdrowia przejawia się natomiast w zakłóceniach funkcjonowania organizmu pacjenta – uszkodzenia poszczególnych organów czy fragmentów ciała pacjenta nie muszą być widoczne.

Jeśli chodzi natomiast o śmierć pacjenta, chodzi tu o śmierć mózgowo-rdzeniową, potwierdzoną przez lekarza w odpowiednim zaświadczeniu.

Skutek w postaci śmierci pacjenta, zakażenia go biologicznym czynnikiem chorobotwórczym lub uszkodzeniem jego ciała czy rozstrojem zdrowia, musi pozostawać w związku przyczynowym z niewłaściwym działaniem szpitala (wadliwą diagnozą, leczeniem lub zastosowaniem produktu leczniczego lub wyrobu medycznego).

Błąd medyczny – co to jest?

Błąd medyczny to pojęcie, które nie ma jednej, odpowiedniej w każdym przypadku definicji. Przyjmuje się jednak, że jest to postępowanie sprzeczne z zasadami wiedzy i nauki medycznej w zakresie dostępnym dla lekarza. Jest to więc naruszenie powszechnych reguł, które powinny być lekarzowi znajome. Błąd medyczny często bywa stawiany w jednym szeregu z niestarannością i niedbalstwem lekarza.

Stare, ale nadal aktualne orzeczenie Sądu Najwyższego z 1 kwietnia 1955 r., stanowi że błąd medyczny to „czynność (zaniechanie) lekarza w sferze diagnozy i terapii, niezgodna z nauką medyczną w zakresie dla lekarza dostępnym”. Warto pamiętać, że błędem medycznym może być postępowanie lekarza, jak również pielęgniarki , położnej, sanitariusza itp.

Zdarzenie medyczne i błąd medyczny – drogi postępowania

Zarówno w przypadku błędu medycznego, jak i zdarzenia medycznego pacjent może skierować sprawę do sądu cywilnego. Jeśli jednak ma podstawy, by sądzić, że doszło do zdarzenia medycznego, może również wybrać postępowanie Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Przed podjęciem decyzji warto skonsultować sprawę z prawnikiem od błędów medycznych. Postępowanie przed Komisją nie jest obligatoryjne, jednak złożenie pozwu do sądu wiąże się z większymi kosztami i trwa dłużej. Idealnie, gdyby pierwszeństwo przed pozwem miały negocjacje, mediacje, ale szpitale niezwykle rzadko siadają do stołu po to, by porozmawiać z pacjentem o tym co złego stało się podczas jego leczenia.

Jeśli chodzi o przebieg i szczegóły postępowania przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych, opisałyśmy je w osobnym artykule.  Jest to postępowanie szybsze i tańsze, niż droga sądowa. Postępowanie przed Komisją nie zamyka również pacjentowi drogi do skierowania sprawy do sądu na dalszym etapie. Warto jednak pamiętać o przytoczonej na początku definicji zdarzenia medycznego. Komisja orzeka wyłącznie o zaistnieniu lub braku zdarzenia medycznego. Nie kierujemy więc do niej spraw o np. naruszenie praw pacjenta czy dóbr osobistych. Komisja nie ma kompetencji tak szerokich jak sąd. Orzeka jedynie czy dana sytuacja kwalifikuje się jako zdarzenie medyczne czy nie. Nie bada winy konkretnego lekarza. Nie ustala też konkretnej kwoty świadczenia, którą otrzyma pacjent, pozostawiając ją do negocjacji pacjentowi i szpitalowi.

W przypadku postępowania przed sądem, zainicjować może je kancelaria, gdy działa w imieniu pacjenta, jego przedstawiciela ustawowego lub spadkobiercy. Konieczne jest złożenie pozwu przeciwko szpitalowi lub bezpośrednio przeciwko lekarzowi. Od pozwu należy wnieść opłatę, a w uzasadnieniu opisać dokładnie wszystkie okoliczności faktyczne i nasze żądania. Niezwykle ważne są również załączniki, w szczególności dokumentacja medyczna. Warto starać się o zwolnienie od kosztów sądowych, bo opłata od pozwu to 5% wartości przedmiotu sporu.

Dalej sprawa o błąd medyczny toczy się jak każde inne postępowanie cywilne. Sąd wyznaczy kilka terminów rozpraw i przeprowadzi postępowanie dowodowe. Po przeprowadzeniu wszystkich dowodów, sąd zamknie rozprawę i – zwykle po jakimś czasie – ogłosi wyrok.  Jeśli wyrok jest niekorzystny dla szpitala, to wtedy szpital może złożyć apelację. Nigdy nie zdarzyło się nam, żeby szpital nie miał w sądzie prawnika, dlatego nie warto toczyć z nim batalii bez profesjonalnego wsparcia prawnika od błędów medycznych.

Postępowanie przed sądem trwa znacznie dłużej niż przed Komisją. W tym artykule pisałyśmy o czasie trwania sprawy o błąd medyczny okołoporodowy.

Samodzielne działanie może przynieść więcej szkód, niż pożytku. Warto zaufać doświadczonej kancelarii prawa medycznego

Pacjent, pokrzywdzony skutkami błędu lub zdarzenia medycznego nie powinien działać samodzielnie – zwłaszcza, gdy nie ma na tym polu żadnego doświadczenia.

Kancelaria prawa medycznego Lazer&Hudziak posiada wieloletnie doświadczenie. Niejednokrotnie reprezentowałyśmy klientów zarówno przed sądami, jak również przed Wojewódzkimi Komisjami ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Przed tymi ostatnimi często reprezentujemy pacjentki i ich dzieci pokrzywdzone skutkami błędów okołoporodowych. Wygrałyśmy m.in. sprawę pacjentki, która doznała podczas porodu poważnych obrażeń oraz sprawę Klientki, która na skutek braku opieki położnej i lekarza ginekologa w trakcie porodu straciła dziecko. Wygrywałyśmy też – i mamy zamiar robić to nadal – sprawy, w których dziecko rodzi się z poważnymi obrażeniami z powodu spóźnionego cesarskiego cięcia.  Takie sprawy toczą się o największe pieniądze, czasem nawet ponad milion złotych dla dziecka i kilkaset tysięcy złotych dla rodziców.

Często bronimy praw naszych Klientów przed sądami cywilnymi, choć faktem jest, że trzeba uzbroić się w cierpliwość. Po długim i trudnym procesie wygrałyśmy m.in. sprawę dziecka urodzonego w stanie niedotlenienia z powodu zbyt późnej decyzji o cesarskim cięciu. W tej sprawie wygrałyśmy dla naszego Klienta 1 000 000 zł z odsetkami ustawowymi i 8 000 złotych miesięcznej renty. 240 000 złotych łącznie udało nam się wywalczyć dla rodziny pacjentki, która z porodu błędu lekarzy poniosła śmierć. Uzyskałyśmy również 250 000 złotych odszkodowania dla Klienta, który z powodu błędu w diagnozie doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu.

Być może będziemy w stanie równie efektywnie pomóc w Twojej sprawie. Jeśli podejrzewasz, że w trakcie leczenia Twojego lub Twojego dziecka zaszły nieprawidłowości, skontaktuj się z nami.

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

Oceń artykuł

Postępowanie przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Jak przebiega, na czym polega i ile kosztuje?

08 Mar 2019 | Joanna | Bez kategorii | brak komentarzy

Dochodzenie roszczeń przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych (dalej jako: Komisja) to jedna z dróg, którą może wybrać pacjent, ubiegający się o odszkodowanie lub zadośćuczynienie. Komisje rozstrzygają czy w danej sprawie doszło to tzw. zdarzenia medycznego. Uznanie, że doszło do zdarzenia medycznego pozwala na uzyskanie świadczeń pieniężnych w czasie krótszym niż w przypadku postępowania sądowego. Pomijam na razie kwestię czy świadczenia zaproponowane przez szpital czy ubezpieczyciela, po ustaleniu zdarzenia medycznego są w odpowiedniej wysokości, ale o tym później. Poza tym jeszcze na marginesie – o tym, czym w istocie jest zdarzenie medyczne i kiedy możesz dochodzić swoich praw przed Komisją, możesz przeczytać w innym naszym artykule.  Z tego artykułu dowiesz się jak przebiega takie postępowanie, ile kosztuje i czy możesz odwołać się od decyzji Komisji.

Sprawa przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych – od czego zacząć?

Postępowanie rozpoczyna się od złożenia wniosku do odpowiedniej Komisji Wojewódzkiej. Nasza kancelaria może reprezentować pacjenta, jego przedstawiciela ustawowego (np. rodzica) lub spadkobierców, gdy pacjent nie żyje. We wniosku do komisji zarzucamy szpitalowi, że w jego sprawie doszło do zaistnienia zdarzenia medycznego, zgodnie z ustawą z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Bardzo ważne jest, aby pamiętać, że droga dochodzenia roszczenia przed Komisją, otwarta jest tylko dla pacjentów pokrzywdzonych przez szpital. Nie można złożyć wniosku przeciwko lekarzowi, który prowadzi indywidualną praktykę lekarską czy przeciwko przychodni.

Opłata od takiego wniosku to 200 zł, czyli dużo mniej niż opłata od pozwu w sądzie. Wniosku nie trzeba sporządzać samodzielnie od początku. Komisja zwykle dysponuje wzorem wniosku, który kancelaria uzupełnia w imieniu pacjenta. Pacjent może to teoretycznie zrobić sam. Nie oznacza to jednak, że jest to proste zadanie. We wniosku należy skupić się przede wszystkim na dokładnym i rzetelnym opisie zdarzenia. Pacjent musi przedstawić Komisji cały przebieg leczenia lub procesu diagnostycznego od początku do końca – wraz ze wszystkimi konsekwencjami. Opis zdarzenia nie może być przysłowiowym „laniem wody”. Wnioskodawca powinien przedstawić Komisji konkretne zarzuty, które jego zdaniem uzasadniają zaistnienie zdarzenia medycznego. Do wniosku, na poparcie swoich argumentów, pacjent załącza dokumentację medyczną. Warto w tym miejscu przypomnieć, że szpital nie może odmówić pacjentowi jej wydania, a prawo to należy do najważniejszych praw pacjenta. Dobrze mieć u swego boku prawnika, który będzie pilnował formalizmów. Każda z komisji wojewódzkich ma bowiem jakieś swoje specyficzne zasady. Np. do komisji w Warszawie należy wysłać 4 egzemplarze wniosku wraz z załącznikami. Nie wszystkie komisje wojewódzkie wprowadziły taki wymóg. Komisji jest tyle ile województw, czyli 16.

Wracając do meritum, dokumentacja medyczna to podstawa. Pacjent może również w swoim wniosku zawrzeć inne wnioski dowodowe, np. o przesłuchanie świadków czy powołanie biegłego. Wnioski dowodowe można składać już na samym początku, tj. właśnie we wniosku o ustalenie zdarzenia medycznego. Można też składać je na dalszych etapach postępowania, ale lepiej zrobić to na początku, bo później trzeba się tłumaczyć komisji, z jakiego powodu składamy wniosek dopiero na późniejszym etapie.

Wniosek do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych o ustalenie zdarzenia medycznego – dlaczego jest tak ważny?

Prawidłowo sporządzone, zgodne z faktycznym przebiegiem wydarzeń, czytelne i logiczne uzasadnienie wniosku ma bardzo duży wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. To właśnie poprzez lekturę uzasadnienia wniosku Komisja może ustalić czy w danej sprawie doszło do zdarzenia medycznego i poznać żądania pacjenta. To dzięki precyzyjnemu uzasadnieniu wniosku szpital i jego ubezpieczyciel wie do jakich zarzutów powinien się odnieść.

Nie warto już na początku obniżać swoich szans na zwycięstwo. Doświadczona kancelaria prawa medycznego pomoże pacjentowi w odpowiednim sporządzeniu wniosku. Będzie również profesjonalnie reprezentowała jego interesy w dalszej części postępowania. Działanie na własną rękę przez niedoświadczonego w bataliach sądowych pacjenta może być ryzykowne.

Wniosek do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych o ustalenie zdarzenia medycznego…. i co dalej?

Po złożeniu wniosku, Komisja ocenia czy jest on kompletny. Jeśli pacjent nie spełnił wszystkich wymogów formalnych wniosku lub nie uiścił opłaty, Komisja zwróci wniosek nierozpatrzony. Jeśli wniosek jest kompletny, wtedy Komisja przekazuje odpis wniosku do szpitala i jego ubezpieczyciela wraz z żądaniem zajęcia stanowiska. Szpital ma na odpowiedź 30 dni. Po upływie tego terminu, uznaje się, że szpital akceptuje żądania pacjenta. W takiej sytuacji sprawa może zakończyć się już na tym etapie, ale liczenie na potknięcie się szpitala w takiej kwestii jest niestety raczej naiwne. Szpital przeważnie ma u swego boku prawnika, który reprezentuje jego interesy i chodzi na posiedzenia Komisji w imieniu szpitala. Posiedzenie Komisji wygląda podobnie jak rozprawa w sądzie.

Jeśli szpital napisze odpowiedź na wniosek, przewodniczący Komisji wyznaczy czteroosobowy skład orzekający spośród swoich członków. Jest to dwóch prawników oraz dwie osoby z medycznym wykształceniem, np. lekarz, pielęgniarka, położna czy diagnosta laboratoryjny.

Postępowanie przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych – ile trwa?

W myśl regulacji ustawowych i w najbardziej optymistycznej wersji, Komisja powinna rozpatrzeć sprawę w ciągu czterech miesięcy od dnia otrzymania odpowiedzi szpitala na wniosek pacjenta. Oznacza to, że to właśnie w ciągu czterech miesięcy powinny odbyć się wszystkie posiedzenia i zakończyć postępowanie dowodowe. Powinno również zostać wydane orzeczenie. „Powinno” nie oznacza niestety, że tak będzie… A jeśli w ciągu czterech miesięcy postępowanie nie zakończy się, nie oznacza to, że będzie nieważne. Cztery miesiące to tzw. termin instrukcyjny. Komisja powinna starać się w nim zamknąć, ale w praktyce nie zawsze się to udaje. Opóźnienia zwykle wynikają z długiego czasu oczekiwania na opinię biegłego czy zbyt dużej ilości pracy Komisji w określonym czasie. Nie warto się więc nastawiać, że całość sprawy uda się zamknąć w cztery miesiące.

Komisja w trakcie postępowania uważnie analizuje przedstawione przez strony dowody – przede wszystkim dokumentację medyczną. Może również przesłuchiwać świadków (zwykle pracowników szpitala, którzy brali udział w procesie leczenia pacjenta). Jako, że w skład Komisji mogą wchodzić również lekarze specjaliści, korzystanie z opinii biegłych powinno być raczej wyjątkiem, niż regułą. Mimo to, w wielu sprawach rozpatrywanych przez Komisje opinie biegłych okazują się niezbędne, bo jeśli w składzie komisji jest ginekolog, a sprawa dotyczy kwestii ortopedycznych, to ginekolog nie powinien oceniać poprawności działania ortopedy, czyż nie?

Wojewódzka Komisja ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych – orzeczenie

Po rozpatrzeniu sprawy, Komisja wydaje orzeczenie. Albo o zaistnieniu zdarzenia medycznego albo o jego braku. To zależy komu Komisja przyzna rację. Pacjentowi czy szpitalowi.

Niezwykle istotne z punktu widzenia pacjenta, jest to, że Komisja nie decyduje o tym ile będzie wynosiło odszkodowanie i zadośćuczynienie dla pacjenta. Jeśli Komisja uzna, że do zdarzenia medycznego doszło, wtedy szpital lub jego ubezpieczyciel proponują konkretną kwotę świadczenia. Maksymalne kwoty z ustawy o prawach pacjenta to:

  • 100 000 zł w przypadku zakażenia, uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia pacjenta;
  • 300 000 zł w przypadku śmierci pacjenta.

Naszym zdaniem kwota 100.000 zł jest rażąco niska, np. gdy w grę wchodzi rozstrój zdrowia dziecka, które w wyniku nieprawidłowego leczenia w szpitalu zostało ciężko poszkodowane, niedotlenione i będzie potrzebowało opieki na całe życie. Po większe kwoty można, a nawet trzeba iść do sądu. Jeśli postępowanie przed Komisją zakończy się dla pacjenta negatywnie – nie zamyka mu to drogi do dochodzenia roszczeń przed sądem cywilnym. Postępowanie przed Komisją i przed sądem może znacznie różnić się możliwym zakresem sprawy. O ile przed Komisją pacjent może żądać jedynie ustalenia istnienia zdarzenia medycznego i za to odszkodowania i zadoścuczynienia, to przed sądem może domagać się również renty oraz np. świadczeń z tytułu naruszenia praw pacjenta . W tym artykule pisaliśmy również jakimi sprawami nie zajmuje się Komisja.

Wojewódzka Komisja ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych – czy można odwołać się od orzeczenia Komisji?

Od decyzji wydanych przez Komisje nie przysługuje odwołanie. Strony mogą jednak złożyć tzw. wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Musi on być odpowiednio uzasadniony i złożony w terminie 14 dni od otrzymania treści orzeczenia z uzasadnieniem.

Po wniesieniu takiego wniosku, Komisja przyjrzy się sprawie raz jeszcze – tym razem jednak w innym składzie. Ma na to 30 dni, jednak ponownie jest to termin wyłącznie o charakterze instrukcyjnym. Może więc zostać przekroczony. Zazwyczaj, w trakcie ponownego rozpatrywania sprawy, Komisja nie powtarza postępowania dowodowego. Może jednak uzupełnić je, np. o opinię biegłego. Zwykle w to właśnie w takich sytuacjach nie udaje się dochować terminu. Po zakończeniu ponownego rozpatrywania sprawy, Komisja znów wyda orzeczenie o zaistnieniu lub braku zdarzenia medycznego.

Jako profesjonalni pełnomocnicy, zwykle doradzamy naszym Klientom, aby w treści wniosku o ponownego rozpatrzenie sprawy, zawarli konkretne zarzuty wobec wydanego orzeczenia, np. nierozpatrzenie wszystkich zebranych dowodów. Znacznie zwiększa to skuteczność wniosku.

Postępowanie przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych – warto skorzystać z profesjonalnej pomocy

Postępowanie przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych miało być z założenia, mniej skomplikowane i krótsze niż przed sądem cywilnym. Nie oznacza to jednak, że dla niedoświadczonego pacjenta jest to postępowanie proste i nieobarczone żadnym ryzykiem. Jeśli podejrzewasz, że w Twojej sprawie postępowanie lekarzy było nieprawidłowe i rozważasz dochodzenie roszczeń przed Komisją, skontaktuj się z nami. Wspólnie zastanowimy się czy jest to dla Ciebie najlepsza droga i co możemy wspólnie zrobić, aby Ci pomóc.

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

Postępowanie przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Jak przebiega, na czym polega i ile kosztuje?
4 (80%) 1 vote

Dokumentacja medyczna zmarłego pacjenta po 9 lutym 2019 r. Kto ma do niej dostęp?

03 Mar 2019 | Kancelaria | Bez kategorii | brak komentarzy

9 lutego 2019 r. zmieniły się przepisy dotyczące wydawania dokumentacji medycznej po śmierci pacjenta. Zgodnie z wprowadzonymi zmianami, osoba bliska zmarłego pacjenta będzie miała do niej dostęp, jeśli znajduje sią w kręgu osób do tego upoważnionych na mocy ustawy. O tym, kim jest osoba bliska piszemy poniżej. Jeśli lekarz będzie miał wątpliwości, czy dana osoba jest tzw. „osobą bliska” dla pacjenta, wówczas sprawą zajmie się sąd i rozstrzygnie to w trakcie postępowania nieprocesowego. Dodatkowo, pacjent za życia może zgłosić swój sprzeciw, dotyczący udzielania dostępu do dokumentacji medycznej po jego śmierci. W tym zakresie przepisy pozastawiają jednak pewien niedosyt – nie precyzują koniecznej formy tego sprzeciw ani kogo należy o nim poinformować. Nie mniej, zmiany w dokumentacji medycznej zmarłego pacjenta, które obowiązują od 9 lutego 2019 r., to bardzo ważne zmiany. Warto, aby każdy pacjent był ich świadomy.

Dokumentacja medyczna zmarłego pacjenta po 9 lutego 2019 r, a poprzedni stan prawny – jak było do tej pory?

Na początek przypomnijmy kogo przepisy uznają za „osoby bliskie”. Są to osoby takie jak: małżonek, krewny do drugiego stopnia lub powinowaty do drugiego stopnia w linii prostej (czyli dzieci, rodzice, dziadkowie, wnukowie, teściowie), przedstawiciel ustawowy, ale również osoba, która pozostaje z pacjentem we wspólnym pożyciu lub wskazana przez zmarłego.

Przed zmianami, tj. przed dniem 9 lutego 2019 r., jeśli pacjent zmarł nagle (np. w szpitalu po wypadku) i nie upoważnił nikogo z bliskich w zakresie dostępu do swoich danych medycznych, rodzina pacjenta mogła mieć poważny problem. W takich przypadkach rodzina często nie mogła dowiedzieć się chociażby jakich obrażeń doznał zmarły i jakiego rodzaju pomocy medycznej udzielił mu szpital. Wynikało to głównie z ogromnej nieprecyzyjności starych przepisów. Lekarze zwyczajnie obawiali się, że chcąc pomóc rodzinie zmarłego, nieświadomie naruszą prawo i udzielą informacji nieupoważnionym osobom.

Wydaje się, że ustawodawca dostrzegł ten problem i faktycznie – 9 lutego 2019 r. przepisy w tym zakresie nieco się zmieniły. Niestety – nadal nie są precyzyjne. Nie chcemy wyprzedzać biegu wydarzeń, ale można prognozować, że problemy w ich jednolitej interpretacji pozostaną.

Dokumentacja medyczna zmarłego pacjenta po 9 lutego 2019 r. – jakie są zmiany?

Nowe przepisy przewidują, że po śmierci pacjenta jego dokumentacja medyczna zostanie udostępniona osobie upoważnionej przez pacjenta za życia albo takiej, która w chwili zgonu pacjenta była jego przedstawicielem ustawowym. Dostęp do dokumentacji medycznej zmarłego uzyska też osoba bliska, chyba że sprzeciwił się temu sam pacjent za życia lub inna osoba bliska.

Co jeśli pomiędzy różnymi osobami bliskimi pacjenta dojdzie do sporu? W aktualnym stanie prawnym, niezbędny jest sąd. Do sądu może zwrócić się osoba bliska lub lekarz, który poweźmie uzasadnione wątpliwości, czy osoba, która żąda dostęp do dokumentacji medycznej zmarłego lub wyraża sprzeciw, faktycznie jest osobą bliską.

Dokumentacja medyczna zmarłego pacjenta po 9 lutego 2019 r. – sprzeciw pacjenta dotyczący udostępniania dokumentacji medycznej po śmierci

Problematyczna pozostaje jednak kwestia sprzeciwu pacjenta, dotyczącego udostępniana jego dokumentacji medycznej po śmierci. Nowe przepisy nie podają jednak dokładnie jak ma wyglądać taki sprzeciw ani w jakim zakresie ma obowiązywać. Powstaje szereg pytań, np. w jakiej formie pacjent miałby złożyć swój sprzeciw, tak aby nikt nie mógł podważyć jego wiarygodności? Wiadomo jedynie, że powinien zostać dołączony do dokumentacji medycznej, a to zdecydowanie za mało.

Inną ważną kwestią jest zakres obowiązywania sprzeciwu. Czy w myśl nowych przepisów sprzeciw obowiązuje tylko w konkretnym szpitalu czy we wszystkich placówkach medycznych? W tym zakresie z pomocą przychodzi ugruntowana linia orzecznicza, która opowiada się raczej za stanowiskiem, że raz złożony sprzeciw powinien obejmować wszystkie placówki medyczne, w których leczył się pacjent. Ta linia orzecznicza jednak również nie jest jednolita, bo rodzi się pytanie skąd inne placówki medyczne mogą dowiedzieć się o sprzeciwie pacjenta.

Pytań jest wiele, a zatem brak uregulowania tych bardzo istotnych kwestii, można ocenić jako duże nie12dopatrzenie prawodawcy. To raczej nie wróży dobrze praktyce, a wątpliwości interpretacyjne w nieuregulowanych kwestiach są wręcz pewne. Postępowanie placówki medycznej wbrew złożonemu sprzeciwowi pacjenta, może zostać uznane za naruszenie praw pacjenta.

Warto również dodać, że zgodnie z nowymi przepisami, sąd w postępowaniu nieprocesowym na wniosek zainteresowanej osoby bliskiej, może jej zezwolić na dostęp do dokumentacji medycznej zmarłego, nawet gdy ten przed śmiercią wyraził sprzeciw wobec tej osoby. Dotyczy to jednak wyłącznie przypadków, w których taki dostęp będzie niezbędny dla otrzymania odszkodowania lub zadośćuczynienia z tytułu śmierci pacjenta lub ochrony życia lub zdrowia osoby bliskiej.

Dokumentacja medyczna zmarłego pacjenta po 9 lutego 2019 r. – brak rejestru sprzeciwów i formy elektronicznej

Kwestią, na którą warto zwrócić uwagę w kontekście nowych przepisów jest również samo oznaczanie i przechowywanie dokumentacji medycznej, zawierającej sprzeciw pacjenta. Aby sprzeciw pacjenta był z perspektywy personelu medycznego łatwy do identyfikacji (nawet po upływie kilku lat), dokumenty powinny być odpowiednio oznakowane. W tym zakresie również zabrakło jednak odpowiedniej regulacji. W praktyce może się okazać tak, że gdy za kilka lat osoby bliskie zmarłemu zawnioskują o udostępnienie dokumentacji, to nikt z personelu medycznego nie przejrzy całej dokumentacji, aby upewnić się, że jest tam sprzeciw.

Skutecznym rozwiązaniem mogłoby okazać się wprowadzenie np. specjalnego formularza i rejestru sprzeciwów, do którego miałyby dostęp wszystkie placówki medyczne. Podobne rozwiązanie działa już w naszym kraju i dotyczy transplantacji. Osoby, które nie chcą, aby pobierano po nich narządy po śmierci, trafiają do specjalnego rejestru sprzeciwów. Dzięki temu szpital czy inna placówka medyczna może szybko uzyskać pewne dane na temat konkretnego pacjenta. Niestety, w przypadku sprzeciwu co do dostępu do dokumentacji medycznej zmarłego pacjenta, nie zadbano o takie rozwiązanie.

Być może, jeśli dojdzie do sytuacji, w której dokumentacja medyczna będzie dostępna w formie elektronicznej, skuteczne skorzystanie przez pacjenta z prawa sprzeciwu będzie prostsze. Niestety, jako, że nadal dominuje dokumentacja w klasycznej, papierowej formie – realizacja (przysługującego przecież pacjentowi) prawa sprzeciwu, może być stosunkowo trudna.

Zmiany w dokumentacji medycznej zmarłego pacjenta 2019 r. – lekarz nadal odpowie?

Mimo wprowadzonych zmian, w praktyce weryfikacji czy konkretną osobę można uznać za bliską zmarłemu, nadal będzie dokonywał lekarz. Nie uregulowano również problemu z osobami, które nie są małżeństwem, ale pozostają we wspólnym pożyciu. W takiej – i wielu innych – problematycznych sytuacjach, lekarz będzie musiał wystąpić do sądu. Przesłanki, którymi musi kierować się sąd przy ocenie czy osoba jest bliska zmarłemu to:

  • Interes uczestników postępowania
  • Wola zmarłego
  • Wieź zmarłego z daną osobą
  • Okoliczności, w których pacjent wyraził swój sprzeciw

Problem z dostępem do dokumentacji medycznej swojego bliskiego – co robić?

Jeśli chciałbyś uzyskać dostęp do dokumentacji medycznej zmarłej bliskiej Ci osoby i nie wiesz jak się do tego zabrać lub personel medyczny odmówił Ci dostępu – skontaktuj się z nami. W nowym, świeżym jeszcze stanie prawnym, samodzielne działanie może sprawiać problem. Zdajemy sobie sprawę jak ważny jest dla Ciebie ten dostęp – udzielimy Ci profesjonalnej porady i wskażemy kolejne kroki. Pomożemy również w innych Twoich sprawach na tle prawa medycznego. Dowiedz się dlaczego w sprawach na tle prawa medycznego tak ważna jest pomoc prawnika i zadzwoń do nas lub napisz.

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

Oceń artykuł

Błąd medyczny – operacja plastyczna nosa. Ile mogę żądać?

01 Mar 2019 | Kancelaria | Bez kategorii | brak komentarzy

Do błędu medycznego może dojść również w trakcie operacji plastycznych. Jedną z operacji, w trakcie których może dojść do błędu w sztuce lekarskiej jest operacja plastyczna nosa. Czasami ma ona cel wyłącznie poprawy wyglądu nosa, czasami – pacjent po prostu musi ją przejść, aby nie mieć problemów z oddychaniem, a poprawa estetyki jest skutkiem ubocznym. Bez względu na to jaki był cel Twojej operacji nosa, jeśli jest nieudana – możesz domagać się odszkodowania lub zadośćuczynienia z powodu sprzecznego z zasadami sztuki medycznej postępowania lekarza. Ile możesz uzyskać i co jeszcze powinieneś wiedzieć, zanim pójdziesz do sądu? Przeczytaj.

Nieudana operacja plastyczna nosa… czyli jaka?

O niepowodzeniu operacji plastycznej mówimy w sytuacji braku oczekiwanego efektu, zaistnienia niepożądanego efektu lub wystąpienia powikłań niebezpiecznych dla zdrowia. Nie zawsze ustalenie czy operacja odniosła pożądany skutek jest takie oczywiste. Często objawy, które wydają się pacjentom wystarczające dla oskarżenia lekarza o błąd medyczny to po prostu zwykłe skutki uboczne operacji, na które pacjent zgodził się przed zabiegiem. Przy podpisywaniu zgody na zabieg, pacjent deklaruje przecież, że ma świadomość możliwych powikłań, za które lekarz, szpital lub inna placówka medyczna nie odpowiada. Zanim poddasz się operacji plastycznej nosa, przeczytaj więc dokładnie wszystkie dokumenty, które podpisujesz.

Nieudana operacja plastyczna nosa – konsultacja z innym specjalistą i dokumentacja medyczna

Warto również, abyś przed oskarżeniem lekarza o błąd medyczny, skonsultował swój problem z innym lekarzem specjalistą. To oczywistość, jednak w tak trudnych sytuacjach jak podejrzenie nieudanej operacji, pacjenci często kierują się emocjami – warto więc o tym przypomnieć. Dla bezpieczeństwa wybierz się do lekarza tej samej specjalności, jednak najlepiej z innego miasta lub placówki. Taki lekarz będzie z pewnością bardziej obiektywny niż lekarz, pracujący np. w tej samej placówce, w której miał miejsce Twój zabieg nosa.

Jeśli specjalista potwierdzi, że skutki Twojej operacji wykraczają poza zwykłe powikłania pooperacyjne lub efekt diametralnie różni się od tego, który chciałeś uzyskać – zyskasz solidną podstawę do wystąpienia przeciwko klinice- lekarzowi, w której odbył się Twój zabieg.

Konsultacja z innym lekarzem to początek drogi do uzyskania odszkodowania. Równie ważne jest zgromadzenie pełnej dokumentacji medycznej, która będzie stanowiła niezwykle istotny dowód w sprawie. Dostęp do niej jest jednym z Twoich podstawowych praw.

Odszkodowanie za nieudaną operację plastyczną nosa – kogo pozwać?

Chociaż zapewne pierwszą odpowiedzią, która nasuwa Ci się na to pytanie będzie naturalnie „lekarz” – nie zawsze będzie to takie oczywiste. Odszkodowania za nieudaną operację plastyczną nosa można dochodzić od lekarza, lekarza i kliniki, wyłącznie kliniki, jak również ubezpieczyciela.

Jeśli lekarz pracuje na umowie o pracę, odpowiada jak pracownik, tj. w procesie sądowym wystąpi jedynie jako świadek, a całością odpowiedzialności zostanie obarczona klinika. Wówczas należy pozwać klinikę. Jeśli jednak lekarz pracuje w klinice na tzw. kontrakcie, odpowie solidarnie z nią. Klinika zawsze odpowiada za nieudaną operację, która miała miejsce na jej terenie.

Pacjent domagający się odszkodowania lub zadośćuczynienia z tytułu nieudanej operacji plastycznej nosa może też pozwać ubezpieczyciela szpitala lub lekarza. Odpowiedzialność ubezpieczyciela wynika z zawartej umowy OC za błędy w sztuce.

Odszkodowanie za nieudaną operację plastyczną nosa – ile można wygrać?

Wysokość świadczeń, przyznawanych przez sądy w sprawach o nieudane operacje plastyczne nosa różni się między sobą. Zwykle świadczeniami o najwyższej wysokości są zadośćuczynienia. Sądy przyznają je w ramach „rekompensaty” za doznane cierpienia psychiczne i fizyczne, spowodowane uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia. Nieco niższe są zwykle wysokości odszkodowań, czyli świadczeń, należnych pacjentom, którzy wskutek nieudanej operacji plastycznej nosa  doznali szkody majątkowej. Większości pacjentów, borykającej się ze skutkami nieudanej operacji plastycznej nosa, przysługują obydwa roszczenia – i o odszkodowanie i o zadośćuczynienie.

Nie wskażemy Ci jednej, konkretnej kwoty, której możesz się domagać. Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Zwykle jednak w przypadku błędów medycznych związanych z operacjami plastycznymi nosa, sądy przyznają kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dokładana kwota zależy m.in. od:

  • Rozmiaru i stopnia doznanych cierpień fizycznych i psychicznych związanych z nieudaną operacją nosa
  • Nieodwracalności następstw błędu
  • Wieku poszkodowanego
  • Rodzaju wykonywanej przez pacjenta pracy
  • Skutków, które wywołało uszkodzenie ciała w kontekście zdolności do normalnego funkcjonowania
  • Ewentualnej winy lub przyczynienia się pacjenta

Niepisaną i dość „brutalną” zasadą jest to, że czym cierpienia pacjenta większe – tym wyższej wysokości zadośćuczynienia można oczekiwać. Jak już jednak mówiłyśmy bez analizy sprawy ciężko o podanie konkretnej kwoty. Jedno jest pewne – szanse pacjenta na uzyskanie sprawiedliwego świadczenia znacznie zwiększa pomoc doświadczonej kancelarii prawa medycznego.

Odszkodowanie za nieudaną operację plastyczną nosa – przykład z praktyki

Jak już wiesz, kwoty przyznawanych przez sądy świadczeń, różnią się między sobą.  Przykładem bardzo wysokiego odszkodowania jest sprawa rozpatrywana przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku z dnia 25 stycznia 2017 r. Sąd przyznał w niej kwotę 91 500 zł. Była to sprawa kobiety, poddanej licznym operacjom po wypadku komunikacyjnym. U pacjentki stwierdzono znacznie zdeformowany i spłaszczony grzbiet nosa, skrzywioną przegrodę nosa, dużą perforację tej przegrody i niesymetryczne przewody nosowe. Wady te nie tylko szpeciły, ale i utrudniały oddychanie. Z powodu obrażeń, których doznała, konieczna była m.in. korekta nosa. Chociaż korekta była niezbędna, niestety efekty nie były satysfakcjonujące. Zdaniem powódki działania lekarzy bardziej zaszkodziły niż pomogły estetycznie. Nie ułatwiły również kobiecie oddychania. Chociaż biegli powołani w sprawie wygląd nosa określili jako „poprawny”, kobieta nie mogła pogodzić się z nowym wyglądem swojej twarzy. Sąd przyznał zadośćuczynienie za uwagi na subiektywne cierpienia powódki, związane z oszpeceniem oraz niemożnością prowadzenia stylu życia dostępnego przed wypadkiem wraz ze wszystkimi jego skutkami. Jednym z elementów, które złożyły się tak wysoką kwotę przyznanego świadczenia, były niesatysfakcjonujące rezultaty operacji nosa i innych operacji plastycznych, które przeszła.

Kwoty przyznawane w Polsce mogą wydawać się wysokie., ale wciąż nie dogoniliśmy pod tym względem Zachodu. W Wielkiej Brytanii zasądza się już kwoty w wysokości 50 000 funtów. W USA również stale wzrastają kwoty przyznawane za błędy medyczne w trakcie operacji plastycznych – w ponad 60 % sprawa są to kwoty w granicach od 100 000 do 499 999 dolarów. Na naszym polskim podwórku oznacza to dobre prognozy na przyszłość. Pacjenci są coraz bardziej świadomi, że za błędy w trakcie operacji plastycznych, w tym również za błędy w operacji plastycznej nosa, klinika może słono zapłacić. Nie ulega więc wątpliwości, że warto walczyć o sprawiedliwość na drodze sądowej.

Odszkodowanie za operację plastyczną nosa – pomoże Ci kancelaria prawa medycznego

Zanim stwierdzisz, że w przypadku Twojej nieudanej operacji plastycznej nosa „to się nie uda” i „na pewno nie wygrasz”- pamiętaj, że lekarz, wykonujący operację plastyczną odpowiada tak samo jak inny lekarz leczący złamania czy inne choroby, bowiem jego działania muszą być zgodne z aktualną wiedzą medyczną. Nie lekceważ powikłań, które wystąpiły po Twojej operacji plastycznej. Zasięgnij opinii innego specjalisty, zgromadź dokumentację medyczną i skontaktuj się z nami. Nasza Kancelaria reprezentuje pacjentów również w sprawach o błędy medyczne, popełniane przy operacjach plastycznych. Czekamy na Twój kontakt.

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

Oceń artykuł

Skarga na szpital – jak ją napisać, kiedy i gdzie złożyć

13 Lis 2018 | Kancelaria | Bez kategorii | 1 komentarz

Nie każdy pacjent wie, że jeśli jego prawo do ochrony zdrowia nie jest realizowane przez szpital w odpowiedni sposób, może skorzystać z instytucji, którą jest tzw. skarga na szpital. Co prawda, świadomość pacjentów stale wzrasta, jednak wielu z nich nadal myśli, że w szpitalu nie przysługują im żadne prawa i są zdani na dobrą wolę personelu medycznego. To nie prawda. Każdemu pacjentowi przysługują konkretne prawa pacjenta, a jednym z nich jest prawo do złożenia skargi na działania szpitala. Ma je każdy ubezpieczony pacjent. Co więcej, informacja o takiej możliwości powinna być umieszczona w widocznym miejscu w każdej z placówek funkcjonujących w ramach NFZ. Pacjent powinien również zostać poinformowany o konkretnych dniach i godzinach, w których może zgłosić się w sprawie swojej skargi czy wniosku.

Skarga na szpital – jak ją napisać?

Na początek warto podkreślić, że skargi mogą być składne pisemnie lub ustnie. Jeśli zdecydujesz się złożyć skargę pisemne, masz prawo żądać pisemnego potwierdzenia przyjęcia skargi. Twoje pismo powinno zawierać:

  • Twoje podstawowe dane – imię, nazwisko, adres, nr telefonu;
  • Dane świadczeniodawcy, np. szpitala czy przychodni, której dotyczy skarga;
  • Dokładny opis zdarzenia, które skłoniło Cię do złożenia skargi.

Skargę możesz sporządzić własnoręcznie lub wydrukować – nie ma do niej gotowego formularza. Najważniejszym elementem skargi jest oczywiście jej trzeci element. Opisz dokładnie sytuację, która Cię spotkała i nie pomijaj szczegółów. Jeśli składasz skargę w czyimś imieniu, musisz dołączyć do niej pisemne upoważnienie. Pamiętaj również, że pracownicy NFZ nie są upoważnieni do oceny decyzji medycznych podejmowanych przez lekarzy w trakcie procesu leczenia. Tym samym – nie stwierdzą czy doszło do błędu medycznego, np. diagnostycznego, terapeutycznego lub innego.

Skarga na szpital – gdzie ją złożyć?

Miejsce, do którego możesz złożyć skargę zależy od okoliczności Twojej sprawy. Możesz skorzystać z kilku dostępnych ścieżek postępowania. Możesz zaskarżyć działania personelu medycznego lub zakładu opieki zdrowotnej. Najczęstszą ze skarg będzie skarga na nieprawidłowe zachowania członków personelu medycznego – lekarza, ale również np. położnej, pielęgniarki czy rejestratorki. W takich przypadkach, należy przede wszystkim zainterweniować u bezpośredniego przełożonego danej osoby. W szpitalu będzie to ordynator, a w przychodni – kierownik placówki. Takie interwencje – również ustne – są nie tylko najszybszym sposobem uzyskania pomocy, ale często również skutecznym.

Pacjent może też zwrócić się ze skargą do właściwego ze względu na miejsce działania oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Będzie to właściwa droga w przypadku, gdy pacjent ma zastrzeżenia co do sposobu, w jaki udzielono mu świadczenia lub, gdy go nie udzielono. Skargę możesz złożyć bezpośrednio w siedzibie oddziału lub jego delegaturze. Możesz też wysłać ją pocztą, faksem lub e-mailem. Jeśli posiadasz konto na platformie ePuap, możesz z niej skorzystać również w celu przesłania skargi. Po złożeniu skargi w NFZ, musisz poczekać na pisemną informację o sposobie rozpatrzenia skargi. Może to potrwać, ponieważ każda skarg jest szczegółowo analizowana. W niektórych przypadkach może zajść również konieczność przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego lub kontroli w szpitalu.

Osobną możliwością jest złożenie skargi do Rzecznika Praw Pacjenta. Działa on przy ministrze zdrowia – mimo to, droga złożenia skargi nie jest przesadnie trudna. Skargę możesz wysłać pocztą (adresy dostępne są na stronie internetowej www.bpp.gov.pl.) lub nawet mailowo. Nie musisz obawiać się dodatkowych opłata – skarga do Rzecznika Praw Pacjenta jest wolna od opłat.

Skarga na szpital z tytułu błędu lub niestaranności lekarza – skarga do izby lekarskiej

Jeśli w Twojej sprawie doszło do naruszenia przez lekarza staranności zawodowej, zasad etyki lub personel medyczny dopuścił się błędu – możesz złożyć pisemne zgoszenie do okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Rzecznicy, którzy pomagają pacjentom w tego typu sprawach, funkcjonują przy każdej okręgowej izbie lekarskiej, przy Naczelnej Izbie Lekarskiej, a także przy Okręgowej i Naczelnej Izbie Pielęgniarek i Położnych. Jeśli Rzecznik uzna, że Twoja skarga jest zasadna i kwalifikuje się do rozpoznania, przekaże sprawę właściwemu sądowi lekarskiemu. Tym samym, rozpocznie się postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej obwinionego lekarza przed okręgowym sądem lekarskim właściwej dla niego okręgowej izby lekarskiej. Postępowanie przed sądem lekarskim prowadzi właściwy okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Koniecznie przeczytaj w jaki sposób wygląda takie postępowanie i czego możesz się spodziewać.

Skarga na szpital, a droga sądowa – gdy inne sposoby zawiodły

Pacjentowi, którego skarga nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, pozostaje sądowa droga dochodzenia roszczenia. Pozew pacjent powinien złożyć do sądu właściwego miejscowo i zainicjować w ten sposób postępowanie cywilne przeciwko szpitalowi lub innej placówce medycznej, która jest odpowiedzialna za zdarzenie. Pacjent może zażądać odszkodowania, zadośćuczynienia, a także renty. Musi się jednak liczyć z tym, że postępowanie przed sądem na pewno potrwa długo. Zazwyczaj jest to minimum 2-3 lata przed sądem I instancji. Licząc się z możliwością wniesienia apelacji przez którąś ze stron, terminy te mogą być jeszcze dłuższe. Plusem jest jednak to, że kwoty odszkodowania i zadośćuczynienia, które można uzyskać przed sądem w związku z nieprawidłowym działaniem szpitala czy personelu medycznego, mogą być naprawdę wysokie. Najwyższe zazwyczaj przyznawane są w sprawach o zaniedbania i błędy okołoporodowe.

Ponadto, pacjent, który podejrzewa, że personel medyczny dopuścił się działania sprzecznego z wiedzą medyczną, może złożyć wniosek do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Błędach Medycznych. Ta instytucja również ma kompetencje do przyznania odszkodowania lub zadośćuczynienia. Postępowanie inicjuje wniosek pacjenta. Pacjent otrzyma odszkodowanie, jeśli doszło do tzw. zdarzenia medycznego. Jest to – mówiąc w skrócie – działanie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną. Praktyka pokazuje, że potrzeba złożenia przez pacjenta skargi często wiąże się z wystąpieniem zdarzenia medycznego. Plusem wyboru postępowania przed Komisją, a nie przed sądem jest krótszy termin oczekiwania na przyznanie odszkodowania lub zadośćuczynienia. Koszty postępowania są również niższe, ale tym samym niższe są również kwoty, które można uzyskać.

Skarga na szpital – warto skorzystać z pomocy prawnika

Pacjent, który decyduje się na samodzielne działanie przeciwko szpitalowi, powinien mieć nie tylko wiedzę na temat niezbędnych procedur, ale również chociażby w podstawowym stopniu orientować się w kwestiach medycznych. Sprawy z zakresu prawa medycznego są niezwykle skomplikowane. Warto skorzystać z pomocy specjalisty, aby nie zaprzepaścić swojej szansy za uzyskanie sprawiedliwego odszkodowania lub zadośćuczynienia. Zapraszamy do kontaktu. Kompleksowo przeanalizujemy Twoja sytuację i wspólnie wybierzemy najlepszą ścieżkę postępowania.

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

 

Skarga na szpital – jak ją napisać, kiedy i gdzie złożyć
5 (100%) 2 votes
%d bloggers like this: