blog błąd lekarza tło

Odszkodowanie za błąd lekarski

 

Śmierć dziecka w szpitalu – błędy i zaniedbania pracowników szpitala

26.11.2019 in Odszkodowanie za błąd lekarski

Śmierć dziecka w szpitalu na skutek błędu lekarza, położnej lub innego pracownika, to sytuacja, która nigdy nie powinna się wydarzyć. Szpital to miejsce, w którym matka i dziecko powinni czuć się przede wszystkim bezpiecznie. Profesjonalna pomoc jest przecież tuż obok, często dosłownie za ścianą. Teoretycznie, w razie jakichkolwiek kryzysów, lekarze powinni móc zareagować niemal natychmiastowo. Nie zawsze jednak tak się dzieje – z różnych przyczyn. W dzisiejszym wpisie przyglądamy się bliżej tego typu dramatycznym przypadkom.  

Śmierć dziecka podczas pobytu w szpitalu – jak dochodzi do śmierci dziecka i co mogą zrobić rodzice?

Przypadków, w trakcie których do śmierci dziecka dojdzie „pod okiem” lekarzy i pielęgniarek, może być niestety dużo. Są to przypadki takie jak m.in.:

  • Śmierć dziecka w szpitalu w sytuacjach okołoporodowych – np. na skutek nieprzeprowadzenia na czas cesarskiego cięcia, zaniechania wykonania odpowiednich badań, zastosowania w trakcie porodu nieodpowiednich lub przestarzałych manewrów położniczych itp. 
  • Śmierć dziecka na izbie przyjęć lub na skutek zbyt późnego udzielenia niezbędnej pomocy medycznej. 
  • Śmierć dziecka w szpitalu po podaniu mu niewłaściwych lekarstw lub lekarstw w nieprawidłowej dawce.
  • Śmieć dziecka w szpitalu po nieprawidłowo postawionej diagnozie i idącym za tym wdrożeniem niewłaściwych metod leczenia. 

Wszystkie te sytuacje, niezależnie od przyczyny śmierci dziecka w szpitalu, łączy jedno – rodzice mogą walczyć o swoje prawa i dążyć do ukarania winnego lekarza oraz otrzymania sprawiedliwej rekompensaty pieniężnej. Rodzina zmarłego często obawia się wszczęcia postępowania przeciwko lekarzowi lub szpitalowi. Kieruje się przy tym błędnym przekonaniem, że sądy zawsze przyznają rację lekarzom. Nie jest to prawdą, w szczególności, gdy rodzina dziecka zdecyduje się na skorzystanie z pomocy doświadczonej kancelarii prawa medycznego. Poniżej opisujemy dramatyczną historię rodziców, którzy stracili dziecko na skutek błędu lekarki, która na czas nie zidentyfikowała zagrożenia i nie podjęła odpowiednich kroków. 

Śmierć dziecka w szpitalu z powodu błędu lekarza – sprawę przeciwko szpitalowi można wygrać

Okoliczności sprawy, którą odpiszemy poniżej, są wyjątkowo przykre. Pacjentka – w szpitalu – urodziła martwego noworodka, mimo że jak w późniejszym procesie uznali biegli, istniały duże szanse na szczęśliwe rozwiązanie. Pracownicy szpitala nie podjęli jednak właściwych, a w zasadzie żadnych kroków, aby uratować życie noworodka i tym samym oszczędzić rodzinie niewyobrażalnego cierpienia. W sprawie orzekał Sąd Apelacyjny w Warszawie (wyrok z dnia 31 maja 2017 r., sygn. akt I ACa 441/16). 

Pacjentkę przyjęto do szpitala w 39. tygodniu ciąży, ponieważ uskarżała się, że poprzedniego dnia przestała odczuwać ruchy dziecka. Tuż po przyjęciu jej do szpitala personel zadecydował o przeprowadzeniu badania KTG, którego wyniki nie dawały powodów do obaw. Jeszcze tego samego dnia, w godzinach wieczornych, wykonano kolejne badanie KTG. Wyniki tego drugiego badania wykazały, że nie była widoczna akceleracja płodu. Mimo to, dyżurny lekarz ocenił je jako właściwe. W trakcie kolejnego badania KTG, które miało miejsce kolejnego dnia rano, tętno dziecka nie było już w ogóle widoczne. Tego samego dnia wieczorem pacjentka urodziła martwego noworodka. Dziecko zmarło w szpitalu, jeszcze w trakcie życia płodowego – zdawałoby się – pod opieką specjalistów. 

Rodzice zdecydowali się na skierowanie sprawy do sądu. Biegły, który przygotowywał opinię w procesie stwierdził, że czas śmierci dziecka nastąpił ok. 12 godzin przed planowanym porodem. Było to dla rodziców dodatkowo przykrą informacją. Okazało się, że lekarze mieli całkiem sporo czasu, aby zorientować się jak poważna jest sytuacja i wdrożyć odpowiednie działania. 

Sąd orzekający w sprawie, po zapoznaniu się z opinią biegłego, jasno stwierdził, że wyniki badań KTG pacjentki powinny były skłonić lekarzy do poszerzenia diagnostyki. Powinni oni przeprowadzić znacznie bardziej szczegółowe badania lub kontynuować zapis KTG i pozostawić pacjentkę podłączoną do aparatury. Tymczasem wobec matki, której dziecko znajdowało się w stanie zagrożenia życia, nie podjęto żadnych szczególnych działań. Stało się tak m.in. na skutek nieprawidłowej oceny sytuacji. Sąd uznał nawet, że właściwym jest daleko idące założenie, że gdyby lekarze zachowali się w sposób prawidłowy, dziecko urodziłoby się żywe. Na podstawie przeprowadzonych w szpitalu badań, można było przyjąć, że byłoby zdolne do samodzielnego życia. Taka informacja stanowiła dla rodziców dodatkowy cios. 

Życie matki i ojca zmarłego noworodka bardzo się zmieniło. Przeżyli ogromną tragedię, co zostało dostrzeżone w czasie procesu cywilnego. Sąd uznał, że bez wątpienia błąd lekarza zakłócił ich prawo do pielęgnowania więzi z dzieckiem. Przypomnijmy tylko krótko w tym momencie, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem polskich sądów, więź rodziców (jak również rodzeństwa) z dzieckiem nawiązuje się jeszcze przed jego przyjściem na świat. Aby więc doszło do naruszenia prawa do nawiązania i pielęgnowania więzi, dziecko nie musi się urodzić. 

Ostatecznie, pozwany szpital wypłacił rodzicom kwotę 400 000 zł zadośćuczynienia – matce 225 000 zł, ojcu 175 000 zł. Dodatkowo wobec lekarki, która podjęła błędną decyzję o braku poszerzonej diagnostyki pacjentki i jej dziecka oraz błędnie zinterpretowała wyniki zapisu KTG, orzekał Okręgowy Sąd Lekarski (dowiedz się więcej o lekarskich postępowaniach dyscyplinarnych). Orzeczono wobec niej karę nagany. 

Czy 400 000 zł, które otzymali rodzice w ramach zadośćuczynienia za śmierć dziecka w szpitalu to dużo? Zostawiamy to Twojej ocenie. Oczywistym jest, że bólu pogrążonej w żałobie rodziny nie uśmierzą żadne pieniądze. Ciężko tu więc mówić o jakiejkolwiek „rekompensacie”. Ten błąd nie powinien nigdy mieć miejsca i można go było z łatwością uniknąć, ratując życie dziecku i chroniąc rodziców przed ogromnym cierpieniem. Obiektywnie jednak, porównując inne wyroki sądów na tle śmierci dziecka w szpitalu, kwotę tę można uznać za wysoką. 

Zadośćuczynienie za śmierć dziecka w szpitalu – warto walczyć o sprawiedliwość

Tak jak podkreślałyśmy powyżej, doskonale rozumiemy, że śmierć dziecka jest dla rodziców ogromnym, zwykle największym w życiu, dramatem. Rozumiemy też, że zwykle nie mają oni ochoty ani siły na batalie sądowe i najchętniej zapomnieliby o całym tym koszmarze. Jako prawniczki, specjalizujące się w sprawach o błędy okołoporodowe, zawsze zachęcamy jednak rodziców do podjęcia walki o przysługujące im świadczenia. Nie chodzi tu tylko o uzyskanie pewnej kwoty pieniędzy – chodzi przede wszystkim o sprawiedliwość. Ukarany lekarz nie zaszkodzi już więcej żadnemu dziecku, a rodzice ze świadomością, że zrobili wszystko, co w ich mocy, mogą znów spać spokojnie. 

Jeśli straciłaś dziecko w szpitalu i podejrzewasz, że zmarło ono na skutek błędów lub zaniechań personelu medycznego (lekarza, ale też położnej, ratownika medycznego itp.), skontaktuj się z nami. Wysłuchamy Twojej historii i wspólnie ustalimy, co można zrobić, aby życie Waszej rodziny było choć odrobinę łatwiejsze. Na co dzień pracujemy z rodzicami dzieci, których dotknęła ta ogromna tragedia, dlatego dokładnie wiemy, co należy zrobić. Napisz do nas lub zadzwoń. 

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa 

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

brak komentarzy

Śmierć dziecka – adwokat radzi

07.11.2019 in Odszkodowanie za błąd lekarski

Śmierć dziecka, zarówno w wyniku błędu przy porodzie jak i każdego innego błędu personelu medycznego zawsze jest dla rodziców traumatycznym wydarzeniem. Pogrążona w żałobie rodzina często zwyczajnie nie myśli o tym, że mogłaby ubiegać się o ukaranie lekarza, a także odpowiednie roszczenia pieniężne, w tym m.in. odszkodowanie i zadośćuczynienie. Tymczasem, zwykle uzyskać można duże kwoty, z których nie warto rezygnować. Nie zrekompensują one bólu ani nie uleczą straty, ale mogą znacznie ułatwić dalsze życie rodziny. Zdecydowanie warto więc podjąć walkę. W dzisiejszym artykule doradzamy rodzicom, którzy podejrzewają, że do śmierci ich dziecka mogło dojść na skutek błędów personelu medycznego i wyjaśniamy co można zrobić. 

Konsultacja z prawnikiem od błędów medycznych to pierwszy krok 

Pierwszą rzeczą, absolutnie podstawową rzeczą jest wstępne określenie czy potencjalnie możemy mieć do czynienia z błędem medycznym. Według powszechnie uznawanej definicji, o błędzie medycznym mówimy, gdy dochodzi do działania lub zaniechania lekarza, obiektywnie sprzecznego z powszechnie znanymi zasadami aktualnej wiedzy i praktyki medycznej. Oczywiście, pacjent, który na co dzień nie ma do czynienia z błędami medycznymi samodzielnie nie określi czy ma podstawy do dochodzenia roszczeń czy też nie, a jeśli już, to jakich. Z tego względu absolutną podstawą jest więc konsultacja z prawnikiem, specjalizującym się w sprawach o błędy medyczne. Wspieramy pacjentów nie tylko w określeniu czy i o co mogą się ubiegać, ale również przeprowadzamy ich przez całą dalszą drogę.

Niedoświadczony pacjent żadnych kroków prawnych nie powinien podejmować samodzielnie – ryzyko popełnienia błędu jest zbyt duże. Sprawy na tle błędów lekarzy same w sobie są trudne i nie ma sensu dokładać sobie zmartwień, powodowanych niekompetentnym działaniem. Pierwszym krokiem powinna więc zawsze być konsultacja z kancelarią prawa medycznego. 

Warto również podkreślić, że ze zgłoszeniem się do kancelarii nie warto zwlekać. Co do zasady roszczenia z tytułu błędów medycznych przedawniają się w terminie 3 lat od dnia, w którym pacjent dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Za szybkim dochodzeniem swoich praw przemawiają jednak  praktyczne względy. Czym mniej czasu minęło od potencjalnego błędu, tym lepiej szczegóły sprawy pamiętają rodzice i potencjalni świadkowie. Łatwiej również zdobyć dokumenty, które nie zdążyły jeszcze „zaginąć”. 

Dokumentacja medyczna to podstawa, czyli jak przebiega spotkanie z prawnikiem 

Rodzice zmarłego dziecka w żadnym razie nie powinni obawiać się konsultacji z prawnikiem. Warto jednak odpowiednio się do rozmowy. Podstawą jest uzyskanie ze szpitala kompletnej dokumentacji medycznej oraz zgłoszenie się do kancelarii z dokładnym, chronologicznym opisem sytuacji, która mogła potencjalnie doprowadzić do błędu.

Dokumentacja medyczna jest absolutną podstawą w przypadku dochodzenia roszczeń. Dostęp do dokumentacji medycznej jest jednym z podstawowych praw pacjenta i w teorii rodzice zmarłego dziecka nie powinni mieć problemu z jej uzyskaniem. Niestety, to tylko teoria. W praktyce , zwłaszcza gdy dochodzi do nieprawidłowości, zdobycie dokumentacji medycznej może być niezwykle trudne. Pomagamy również i w takich przypadkach. Jeśli nie jesteś w stanie samodzielnie wydobyć dokumentacji medycznej ze szpitala, w której mogło dojść do nieprawidłowości, tym bardziej powinieneś więc się do nas zgłosić. 

Sprawa o śmierć dziecka – cywilna czy karna?

Jeśli zdecydujesz się skorzystać z pomocy prawnika, przeprowadzi on Cię przez całość postępowania. Nie będziesz więc musiał samodzielnie dopełniać formalności, których jest zwykle sporo. Dla rodziny pogrążonej w żałobie mogłoby to być dużym wyzwaniem. 

Możliwości są zasadniczo dwie (można też skorzystać z obydwu). Jest to postępowanie karne przeciwko lekarzowi oraz postępowanie cywilne, zwykle przeciwko szpitalowi, w którym doszło do błędu lub bezpośrednio przeciwko lekarzowi. Jeśli zależy nam, aby lekarz poniósł także odpowiedzialność dyscyplinarną, o błędzie można także powiadomić Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Lekarzy. 

Celem postępowania karnego, jak sama nazwa wskazuje, jest ukaranie lekarza, który dopuścił się skutkującego śmiercią dziecka błędu. W postępowaniu cywilnym można natomiast domagać się roszczeń pieniężnych, takich jak m.in. odszkodowanie i zadośćuczynienie. Uprzednie uzyskanie wyroku karnego przeciwko lekarzowi może ułatwić późniejsze dochodzenie roszczeń pieniężnych na drodze cywilnej. Nie zawsze jednak wszczynanie postępowania karnego przeciwko lekarzowi będzie leżało w interesie rodziny zmarłego dziecka. Wszystko zależy od konkretnych okoliczności sprawy. Opracowaniem strategii procesowej również powinien zająć się prawnik. Plan działania skonstruuje on w taki sposób, aby prawa przysługujące rodzicom zmarłego dziecka były jak najpełniej zrealizowane. O zależnościach pomiędzy sprawą cywilną, a karną pisałyśmy także w artykule Postępowanie karne przeciwko lekarzowi. Wyrok w sprawie karnej, a sprawa o odszkodowanie za błąd medyczny.

Na marginesie warto również dodać, że w przypadku dochodzenia roszczeń cywilnych, droga sądowa nie jest jedynym z dostępnych rozwiązań przewidzianych przez prawo. Rodzice, którym zależy na czasie mogą również zdecydować się na postępowanie przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. To szybszy, uproszczony i tańszy sposób dochodzenia roszczeń. Równocześnie jednak wysokość przyznanych w tym postępowaniu świadczeń może być niższa niż na skutek sprawy sądowej, co stanowi duży minus. Co więc wybrać? Ponownie – niezbędna jest konsultacja ze specjalistą. 

Opinia biegłego – bardzo ważny dowód w sprawie 

Rodziców, którzy chcą dochodzić roszczeń z tytułu śmierci dziecka na skutek błędu w sztuce medycznej, zawsze lojalnie informujemy o tym, jak ważnym dowodem w sprawie jest opinia biegłego. Niekorzystna dla poszkodowanych rodziców opinia często przekreśla szanse na sukces w sprawie. Z tego względu, jeśli mamy solidne podstawy, aby twierdzić, że do błędu w sztuce doszło, należy wręcz stanąć na głowie, aby doprowadzić do zdobycia rzetelnej opinii. 

Dodatkowym problemem z opiniami biegłych jest to, że często napisane są w sposób dla sądu niezrozumiały i w zasadzie nie wynika z nich czy autor podziela twierdzenia  poszkodowanych rodziców czy nie. Należy więc w odpowiedni, maksymalnie precyzyjny sposób zadawać biegłym pytania. Tym także oczywiście zajmują się wyspecjalizowani w sprawach błędów medycznych prawnicy. Dla naszych Klientów nie tylko walczymy o obiektywne, rzetelne opinie, ale również w razie potrzeby potrafimy skutecznie podważyć opinie niekorzystne. Nie są rzadkością sytuacje, w których niezbędne będzie uzyskaniu kilku różnych opinii. 

Rodzicom zmarłych dzieci często wydaje się, że kluczem do zwycięstwa w sprawie będą zeznania – ich własne oraz świadków. Oczywiście, zeznania również są niezwykle istotne, jednak w rzeczywistości w hierarchii dowodów na pierwszym miejscu znajduje się opinia biegłego… a później długo nie ma nic. Z tego względu warto przede wszystkim pamiętać o roli opinii. Odpowiednim przesłuchaniem świadków i zadaniem im właściwych pytań zajmie także zajmie się kancelaria prawa medycznego. To prawda, że pracownicy szpitala zwykle obawiają się zeznawać przeciwko niemu, jednak specjalista wie w jaki sposób poprowadzić przesłuchanie. 

Śmierć dziecka z powodu błędu lekarza – wygrana ze szpitalem lub lekarzem jest możliwa

Współczujemy bólu rodzicom dzieci spowodowanym ich nagłą stratą  – często chodzi o jedynego i wyczekiwanego potomka. Tego bólu nie da się opisać i zdajemy sobie sprawę, że nie zrekompensuje go w pełni żadne, najwyższe nawet zadośćuczynienie. Zachęcamy jednak do walki o swoje prawa. Motywacją niekoniecznie muszą być wyłącznie kwestie finansowe, ale również fakt, że ukarany lekarz nie zaszkodzi już więcej żadnemu dziecku. Nie jest prawdą, że z lekarzem nie da się wygrać. Trzeba jednak wiedzieć, co należy zrobić i odpowiednio przygotować się do postępowania. Jest to możliwe tylko z pomocą kompetentnego i doświadczonego prawnika. 

Serdecznie zapraszamy do kontaktu z naszą kancelarią. Pomogłyśmy już wielu rodzicom, którzy na skutek błędu lekarza lub innego członka personelu medycznego musieli pożegnać się ze swoim dzieckiem. Zawsze robimy co w naszej mocy, aby uzyskać sprawiedliwy wyrok i satysfakcjonującą rekompensatę. Napisz lub zadzwoń – wysłuchamy Twojej historii. 

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa 

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

brak komentarzy

Odszkodowanie za śmierć siostry i brata. Śmierć siostry lub brata z powodu błędu lekarza.

07.11.2019 in Odszkodowanie za błąd lekarski

Możliwość otrzymania odszkodowania za śmierć siostry i brata to dla wielu osób dość nieoczywisty temat. Zwykle kwestia ewentualnego odszkodowania za śmierć osoby bliskiej kojarzona jest z roszczeniami rodziców i dzieci. Tymczasem śmierć brata lub siostry jest przecież często równie bolesnym doświadczeniem, które równocześnie może generować straty majątkowe. W przypadku śmierci pacjenta z powodu np. wypadku komunikacyjnego, ale również innych zdarzeń, w tym błędu medycznego, o odszkodowanie mogą ubiegać się również jego siostry i bracia. W dzisiejszym wpisie wyjaśniamy jak przedstawia się kwestia odszkodowania za śmierć brata lub siostry, gdy doszło do niej na skutek błędu lekarza, pielęgniarki lub innych członków personelu medycznego. 

Odszkodowanie za śmierć osoby bliskiej – komu przysługuje?

Zgodnie z polskimi regulacjami, o odszkodowanie z tytułu śmierci pacjenta, mogą ubiegać się tzw. osoby najbliższe. Jak już wspominałyśmy, zaliczamy do nich nie tylko rodziców i dzieci zmarłego, ale również brata i siostrę. Co ciekawe, roszczenie   odszkodowanie za śmierć osoby bliskiej przysługuje także rodzeństwu przyrodniemu. Bez znaczenia jest także różnica wieku pomiędzy zmarłym, a ubiegającym się o odszkodowanie bratem lub siostrą, a także inne okoliczności, np. czy rodzeństwo zamieszkiwało razem. 

Siostry i bracia, nawet jeśli wiedzą o przysługującym im prawie do ubiegania się o odszkodowanie, często z niego rezygnują. Przyczyną jest zwykle obawa, że nie warto tracić czasu i że ostatecznie członkom rodziny innym niż rodzice i dzieci ciężko jest uzyskać jakiekolwiek świadczenia. Nie będziemy Cię oszukiwać – na podstawie obserwacji praktyki można wskazać, że ubezpieczyciel zwykle odmawia braciom i siostrom zapłaty odszkodowania. Pozostaje jednak jeszcze droga sądowa, która z pomocą kompetentnej kancelarii wcale nie musi być niemożliwa do przebrnięcia. Kontakt z kancelarią to podstawa, jeśli chciałbyś uzyskać jakiekolwiek świadczenia z tytułu śmierci siostry lub brata. 

 Odszkodowanie za śmierć siostry lub brata – o jakie świadczenia może ubiegać się rodzeństwo?

Osoby, które ubiegają się o świadczenia z tytułu śmierci siostry lub brata zwykle mówią, że walczą o „odszkodowanie”. Tymczasem bliscy osoby zmarłej mogą ubiegać się o co najmniej kilka rodzajów stosownej rekompensaty pieniężnej. Odszkodowanie jest tylko jednym z nich. Przysługuje ono osobom, które poniosły straty materialne na skutek śmierci siostry lub brata. Chodzi zarówno o straty, które już wystąpiły, jak i te, które mogą wystąpić w przyszłości. 

Oprócz odszkodowania, osoby bliskie zwykle mogą również wystąpić z roszczeniem o zadośćuczynienie. Jego zadaniem jest rekompensata krzywd (moralnych), których dana osoba doznała na skutek śmierci siostry lub brata. Chodzi tu o ból, cierpienie, osamotnienie, utratę więzi emocjonalnej itp. Wysokość zadośćuczynienia zależy zwykle od więzi, która łączyła rodzeństwo. Co do zasady im silniejsza była wieź pomiędzy rodzeństwem, tym wysokość zadośćuczynienia powinna być wyższa. 

Oprócz odszkodowania i zadośćuczynienia za śmierć siostry i brata rozważać można również inne świadczenia. Będzie to np. renta – jeśli zmarły brat lub siostra regularnie dostarczał swojemu rodzeństwu środki do życia. Bracia i siostry zmarłego mogą ubiegać się również o zwrot kosztów pogrzebu i innych nakładów poniesionych w związku ze śmiercią osoby bliskiej. 

Ostatecznie, aby prawidłowo sformułować roszczenia i nie pominąć żadnego z nich, zalecamy kontakt z nami. Po wstępnej analizie sprawy będziemy mogły zdecydowanie bardziej precyzyjnie ustalić o jakie świadczenia możesz się ubiegać z tytułu śmierci Twojej siostry lub brata. 

Wysokość odszkodowania za śmierć siostry lub brata 

Na pytanie o wysokość odszkodowania za śmierć siostry lub brata nie ma niestety jednoznacznej odpowiedzi, która byłaby właściwa w każdym przypadku. Wszystko zależy od okoliczności konkretnej sprawy. Może to być kilkanaście, kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy złotych. 

Sąd, ustalając należną rodzeństwu wysokość zadośćuczynienia weźmie pod uwagę:

Wkład materialny (dotychczasowy oraz przyszły), jaki wnosił zmarły, np. wysokość jego comiesięcznej pensji. 

Wkład niematerialny (dotychczasowy oraz przyszły), jaki wnosił zmarły, np. czas poświęcany na opiekę nad rodzeństwem, pomoc w wychowywaniu dzieci itp. 

Podstawą przy ubieganiu się o odszkodowanie jest udowodnienie wysokości strat. Można to zrobić m.in. przy pomocy odpowiednich rachunków. Nie zawsze możliwe będzie jednak uzyskanie tak bezpośrednich dowodów, a zatem czasem wystarczą m.in. kserokopie recept (na np lekarstwa, które brat lub siostra musieli przyjmować wskutek traumy po śmierci rodzeństwa). Do odszkodowania wlicza się także utracone korzyści i koszty opieki. Wyliczenie sumy należnego odszkodowania warto jednak zostawić prawnikowi. 

Sprawa o odszkodowanie za śmierć siostry lub brata

Sprawa o odszkodowanie i zadośćuczynienie za śmierć siostry lub brata toczy się jak każde inne postępowanie sądowe w sprawach cywilnych. Do specyfiki spraw na tle błędów medycznych zaliczymy jednak fakt, że zwykle wymagają one opinii biegłych, nierzadko nawet kilku. Trudniejsze jest także odpowiednie przesłuchanie świadków. Często zdarza się, że pracownicy szpitala obawiają się zeznawać przeciwko swojemu pracodawcy. Biorąc pod uwagę powyższe oraz szereg innych powodów, w sprawach o błędy medyczne warto – a nawet trzeba – korzystać z pomocy prawnika. 

Nasza kancelaria pomaga także osobom, które chciałyby uzyskać rekompensatę za śmierć siostry lub brata. Aktualnie prowadzimy m.in. sprawę, w której o zadośćuczynienie z tytułu śmierci dziecka (nazywane potocznie przez pacjentów odszkodowaniem), walczymy nie tylko dla rodziców, ale również dla rodzeństwa – dwójki braci. Sprawa jest wyjątkowo dramatyczna, ponieważ jej przedmiotem jest błąd okołoporodowy. Dziecko zmarło na skutek szeregu nieprawidłowości, które miały miejsce zarówno w okresie ciąży, jak i porodu. Dla naszych Klientów – braci zmarłego – domagamy się odpowiednio 100 000 zł oraz 75 000 zł zadośćuczynienia. 

To ważne, aby pacjenci pamiętali, że nawet jeśli do śmierci dziecka dojdzie w okresie okołoporodowym, szkody ponosi również rodzeństwo. Nie ma tu znaczenia fakt, że rodzeństwo nie zdążyło się poznać. Szkody mają inny charakter – m.in. pogrążeni w żałobie rodzice przez jakiś czas nie są w stanie poświęcać swoim dzieciom tyle uwagi co dotychczas. Pełne wykorzystanie roszczeń przysługujących wszystkim członkom rodziny w przypadku śmierci dziecka jest kolejnym argumentem za tym, aby podjąć kontakt z prawnikiem.

Odszkodowanie za śmierć brata lub siostry na skutek błędu medycznego da się uzyskać

Śmierć rodzeństwa to zwykle traumatyczne wydarzenie. Nie warto jednak rezygnować z przysługujących nam roszczeń, w szczególności, jeśli podejrzewamy, że do śmierci ukochanej osoby doszło na skutek członków personelu medycznego. Chociaż postępowanie sądowe początkowo może wydać się długotrwałe i skomplikowane, przy wsparciu prawnika specjalizującego się w błędach medycznych może przynieść naprawdę zaskakujące rezultaty. Kwoty możliwe do uzyskania na skutek postępowania przed sądem zwykle są wyższe niż uzyskane wskutek np. ugody z ubezpieczycielem. Ostateczną decyzję o ścieżce postępowania i sposobie dochodzenia roszczeń zawsze powinna jednak poprzedzać konsultacja ze specjalistą, ponieważ każda sytuacja wymaga indywidualnego podejścia i dogłębnej analizy. 

Zachęcamy również, aby nie zwlekać z podjęciem kontaktu z prawnikiem. Sprawy o błąd medyczny, skutkujący śmiercią brata lub siostry mogą ulec przedawnieniu. W przypadku śmierci brata lub siostry na skutek błędu lekarza masz 3 lata na dochodzenie swoich roszczeń. Liczy się je od dnia, w którym dowiedziałeś się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Czas działa więc na Twoją niekorzyść. Czym mniej czasu minęło od zdarzenia, tym więcej pamiętamy i tym łatwiej jest nam udowodnić swoje racje w ewentualnym postępowaniu sądowym. 

Zapraszamy do kontaktu z kancelarią – pomogłyśmy już niejednemu pacjentowi, który wskutek błędnego działania członków personelu medycznego stracił swoich bliskich, w tym również siostry i braci. 

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19, 00-657 Warszawa 

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

brak komentarzy

Labioplastyka – czego żądać i co zrobić w razie nieudanego zabiegu?

25.07.2019 in Odszkodowanie za błąd lekarski

Labioplastyka to zabieg z zakresu medycyny estetycznej, którego celem jest zmiana kształtu warg sromowych. Najczęściej polega na wycięciu części warg sromowych, celem ich zmniejszenia. W ramach zabiegu labiopalstyki pacjentki mogą również zdecydować się korektę kształtu warg sromowych, poprawę ich symetrii i ogólnego wyglądu oraz rekonstrukcję narządów. 

Wobec wszechobecnego kultu piękna nikogo nie powinien dziwić fakt, że liczba pacjentek, decydujących się na zabieg labioplastyki wzrasta z roku na rok. Kobiety chcą być piękne również w okolicach intymnych, chociaż nie jest to oczywiście jedyny powód popularności tego zabiegu. W przypadku przerośniętych warg sromowych labioplastyka bywa jedynym skutecznym rozwiązaniem w walce z towarzyszącym pacjentce w życiu codziennym dyskomfortem. Decydują się też na nią pacjentki po trudnych porodach naturalnych, w trakcie których wargi sromowe uległy zniekształceniu. Labioplastykę przeprowadza się również u osób transpłciowych. Co jednak jeśli zabieg okaże się nieudany, rezultaty niesatysfakcjonujące, a pacjentka zamiast cieszyć się efektami, będzie musiała mierzyć się z cierpieniem psychicznym i fizycznym?

Labioplastyka – możliwe powikłania. Zgoda na zabieg 

Po zabiegu labioplastyki, jak zresztą po każdym innym zabiegu z zakresu medycyny estetycznej, mogą wystąpić określone powikłania. Powikłaniami, najpowszechniej opisywanymi w różnego rodzaju źródłach medycznych są:

Ból i przeczulica,

Opuchlizna okolic intymnych,

Uszkodzenie zakończeń nerwowych i zmniejszenia wrażliwości warg sromowych. 

Gojenie powinno trwać do 6 tygodni, a szwy powinny wchłonąć się samoczynnie lub zostać usunięte przez lekarza. W tym czasie pacjentce zaleca się noszenie bawełnianej bielizny, unikanie zbędnej aktywności fizycznej oraz ogólne unikanie wysiłku. Zalecane jest także stosowanie środków odkażających na ranę dwukrotnie w ciągu dnia oraz dbałość o utrzymywanie pooperacyjnych ran w czystości. 

Zwykle na tego typu mniej dotkliwe powikłania pacjentka godzi się poprzez podpisanie przed zabiegiem stosownego dokumentu. Poinformowanie pacjentki o możliwych skutkach ubocznych i powikłaniach powinno być możliwie wyczerpujące, nawet jeśli skutkiem miałaby być rezygnacja z zabiegu. Jeśli więc zostałaś nierzetelnie poinformowana o możliwych ujemnych skutkach ujemnych labioplastyki lub powikłania znacznie wykraczają poza te, na które wyraziłaś świadomą zgodę, prawdopodobnie przysługiwać Ci będą określone roszczenia przeciwko lekarzowi lub klinice.. Będzie tak również oczywiście w przypadku, gdy o możliwych skutkach ubocznych nie poinformowano Cię wcale. 

Odpowiedzialność lekarza i kliniki za nieudany zabieg labioplastyki

W razie niepowodzenia zabiegu z zakresu chirurgii estetycznej lub operacji plastycznej, a także rekonstrukcyjnej pacjentka może dochodzić zwykle:

Odszkodowania

Zadośćuczynienia

Wskazanie wyłącznie tych dwóch roszczeń pieniężnych jest oczywiście daleko idącym uproszczeniem, jednak najczęściej to o nie ubiegają się nasze Klientki. Skonstruowanie roszczeń jest bardzo ważnym etapem dochodzenia swoich praw, dlatego poszkodowana pacjentka nie powinna robić tego samodzielnie, bo być może pominie ważne elementy swoich praw. Niewiele osób wie, że czasem można też ubiegać się o rentę na zwiększone potrzeby. W przypadku nieudanych zabiegów medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej zwykle będzie to więcej niż jedno roszczenie i warto wykorzystać je wszystkie, aby uzyskać jak najbardziej sprawiedliwą rekompensatę. Pomoc wyspecjalizowanej kancelarii prawa medycznego będzie tu prawdopodobnie niezbędna – dowiedz się dlaczego

Labioplastyka – brak oczekiwanego rezultatu 

Co jednak jeśli nie wystąpiły powikłania, ale zwyczajnie nie jesteś zadowolona z rezultatu zabiegu i masz wrażenie, że płaciłaś za coś zupełnie innego? W tym miejscu warto podkreślić różnicę pomiędzy zabiegiem dla poratowania zdrowia lub ratującym życie, a zabiegiem medycyny estetycznej w kontekście odpowiedzialności. W przypadku operacji plastycznych i zabiegów z zakresu medycyny estetycznej lekarz odpowiada za staranne działanie, w medycynie trudno o idealny przewidziany ze 100% skutecznością rezultat działania lekarza. Lekarz wykonujący zabieg  odpowiada za niedołożenie należytej staranności. To, czego można oczekiwać w wyniku zabiegu labioplastyki to np. wyrównanie asymetrii warg sromowych czy zmniejszenie ich rozmiaru. Jeśli po wykonaniu zabiegu rezultat ten nie zostanie osiągnięty z winy lekarza, odpowie on za nienależyte wykonanie umowy i roszczeń odszkodowawczych możesz dochodzić z tego tytułu. Jeśli dodatkowo w wyniku zabiegu doznasz uszczerbku na zdrowiu, wówczas przysługuje Ci też roszczenie o zadośćuczynienie za ból i cierpienie. Niestety wiele kobiet nawet nie próbuje walczyć o swoje prawa, ze względu na wstyd. Operowane miejsce w zabiegu labioplastyki jest przecież jednym z najbardziej intymnych okolic ciała kobiety. Kobiety boją się komentarzy otoczenia, wytykania palcami, a zupełnie niepotrzebnie. Należy walczyć o swoje prawa i zapobiec okaleczaniu innych pacjentek, jeśli zabieg wykonuje lekarz nagminnie i bezrefleksyjnie popełniający błędy. Konsekwencje dla zdrowia kobiety mogą być bardzo drastyczne. Z naszego doświadczenia wynika, że wiele kobiet w domu przeżywa tragedię, ból i cierpienie, zanim w końcu zdobędzie się na skierowanie sprawy do prawnika. Nie warto zwlekać. Chodzi w końcu o powrót do normalnego funkcjonowania, a nie o znoszenie wiecznych infekcji i dyskomfortu. 

W przypadku, w którym rezultaty labioplastyki nie są dla Ciebie satysfakcjonujące, warto skontaktować się z nami. Z takich sytuacji także istnieje co najmniej kilka wyjść i warto wybrać najlepsze. 

Nieudana labioplastyka – co zrobić?

Pacjentki, cierpiące z powodu powikłań po nieudanych zabiegach z zakresu medycyny estetycznej lub chirurgii plastycznej często nie mają świadomości, że mogą walczyć o swoje prawa na co najmniej kilka sposobów. Kierują się błędnym przeświadczeniem, że skoro poddały się zabiegowi na własne życzenie, muszą ponosić jego negatywne konsekwencje. To nieprawda. Zabiegi z zakresu medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej również muszą być wykonywane zgodnie z zasadami sztuki medycznej. Lekarz musi postępować zgodnie z aktualnymi wskazaniami, zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością. W swojej pracy powinien także wykorzystywać dostępne metody i środki zapobiegania, leczenia i rozpoznawania chorób. Jeśli postępuje inaczej naraża się na odpowiedzialność karną i cywilną. Dotyczy to również operacji plastycznych i zabiegów z zakresu medycyny estetycznej. Dodatkowo, w związku z tym, że często są to zabiegi naprawdę skomplikowane, błąd medyczny może przybrać w tym przypadku naprawdę różne postacie. 

Dochodzenie roszczeń w przypadku nieudanych zabiegów medycyny estetycznej może odbywać się na co najmniej kilka sposobów. Można oczywiście próbować zawrzeć ugodę z lekarzem, co się zdarza i mamy takie na koncie, ale często też sprawy trafiają na drogę sądową. Alternatywnym wyjściem jest wszczęcie postępowania przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych, jeśli zabieg przeprowadzono w szpitalu.

Każde z tych rozwiązań ma swoje plusy i minusy. Zawarcie ugody z lekarzem lub postępowanie przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych to drogi znacznie szybsze, niż postępowanie sądowe, jednak uzyskane sumy mogą być niesatysfakcjonujące. Aby jednak dowiedzieć się która z dróg dochodzenia roszczeń byłaby najlepsza dla Ciebie, musiały byśmy poznać Twoją historię.  Napisz do nas, na pewno pomożemy. Jesteśmy dyskretne i mamy wyczucie. Nie obawiaj się, żę ktoś wyśmieje twój problem, twój dramat życia…

Cierpisz z powodu nieudanego zabiegu labioplastyki? Warto zawalczyć o swoje prawa

Jeśli Ty również poddałaś się zabiegowi labioplastyki, ale rezultaty nie są dla Ciebie satysfakcjonujące lub cierpisz z powodu skutków ubocznych, pamiętaj, że możesz spróbować ubiegać się o określone roszczenia. Nie ma sensu skupiać się na poczuciu wstydu. Nie ma tu znaczenia także fakt, że zabiegowi poddałaś się z własnej, nieprzymuszonej woli. Jeśli podejrzewasz, że w Twoim przypadku zabieg został wykonany nieprawidłowo, a z powodu powikłań cierpisz psychicznie lub fizycznie, skontaktuj się z nami.

Na co dzień pracujemy z pacjentami, będącymi ofiarami wadliwie przeprowadzonych i nieudanych operacji, w tym również plastycznych. Na bazie własnego doświadczenia możemy zapewnić Cię, że warto przełamać poczucie wstydu i nie słuchać nieżyczliwych opinii, że z lekarzem nie da się wygrać. Da się, również w przypadku zabiegów innych niż ratujące życie lub zdrowie. Czekamy na Twoją wiadomość lub telefon. 

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa 

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

Źródła, z których czerpałyśmy wiedzę na temat specyfiki zabiegu labioplastyki: 

Artykuł Medonet;

 

brak komentarzy

Wysokość odszkodowania za błąd lekarza – przykłady wygranych spraw

12.07.2019 in Odszkodowanie za błąd lekarski

Sąd lekarskiWysokość odszkodowania za błąd lekarza może być bardzo różna. Media często donoszą, że któryś z pacjentów otrzymał rekordowo dużo lub wręcz przeciwnie – nieproporcjonalnie mało. W dzisiejszym artykule spróbujemy wyjaśnić Ci od czego zależy wysokość odszkodowania za błąd lekarza i jakich kwot możesz się spodziewać w zależności od rodzaju błędu medycznego. 

Błąd lekarza – czyli co? Co może być błędem lekarza?

W kontekście wysokości odszkodowania za błąd lekarza, warto wiedzieć jakie zachowanie może w ogóle może uchodzić za sprzeczne z zasadami sztuki lekarskiej. Oczywiście nie wymienimy tu wszystkich możliwych sytuacji, jednak możemy wymienić kilka najpopularniejszych. 

Błędy diagnostyczne – np. nierozpoznanie choroby, zdiagnozowanie nieistniejącej choroby, niezlecenie badań diagnostycznych, niewłaściwa interpretacja wyników badań.

Błędy terapeutyczne – wdrożenie u pacjenta niewłaściwej metody leczenia.

Błędy w organizacji pracy szpitala, m.in. brak lekarzy o wymaganej specjalizacji, brak odpowiedniego kontaktu lub współpracy pomiędzy personelem medycznym, braki sprzętowe w wyposażeniu szpitala. 

Błędy okołoporodowe – wszelkie zaniedbania związane z ciążą i porodem, m.in. zaniechanie wykonania odpowiednich badań u ciężarnej, zaniechanie lub zbyt późne przeprowadzenie cesarskiego cięcia, nierozpoznanie faktycznego ułożenia dziecka, spowodowanie u ciężarnej obrażeń, których można było uniknąć itp. 

Za błąd medyczny może zostać uznane tak naprawdę każde zachowanie personelu medycznego, sprzeczne z aktualną wiedzą medyczną. Błąd medyczny może, ale nie musi skutkować śmiercią pacjenta. 

Oczywiście powinieneś pamiętać również, że chociaż potocznie mówimy o „błędzie lekarskim” zaniedbań może dopuścić się tak naprawdę każdy członek personelu medycznego – pielęgniarka, położna, diagnosta, ratownik medyczny itp. 

Świadczenia z tytułu błędu medycznego – nie tylko odszkodowanie

Bardzo ważne jest, aby wiedzieć jakich świadczeń może domagać się pacjent pokrzywdzony skutkami błędu lekarza lub też jego bliscy. Klienci, którzy do nas przychodzą, zwykle mówią, że chcą walczyć o „odszkodowanie”, jednak w istocie mają na myśli raczej zadośćuczynienie. Zadośćuczynienie przyznawane jest jednorazowo za doznane krzywdy i zwykle to właśnie zadośćuczynienia są świadczeniami w najwyższej wysokości. Na potrzeby tego artykułu będziemy posługiwać się tymi pojęciami zamiennie. Oprócz zadośćuczynienia można domagać się:

Odszkodowania – przyznawane jest z tytułu wydatków poniesionych na np. wizyty u lekarzy specjalistów, drogie lekarstwa czy koszta dodatkowych badań. 

Renty z tytułu zwiększonych potrzeb, powstałych na skutek błędu w sztuce lekarskiej. Renta przyznawane jest najczęściej jako świadczenie, które pacjent otrzymuje co miesiąc. Zwykle wynosi od kilkuset złotych do nawet kilkunastu tysięcy miesięcznie, w zależności od specyfiki błędu.

Zapłata z góry potrzebnej sumy na koszty leczenia. Chodzi tu o koszty takie jak m.in. sprzęt rehabilitacyjny czy konieczność wykupienia dodatkowych badań. 

Ile powinno wynosić sprawiedliwe zadośćuczynienie za błąd lekarza?

Na to pytanie nie ma niestety jednoznacznej odpowiedzi. Nawet w pozornie podobnych do siebie sprawach sądy mogą przyznać świadczenia w zupełnie innych wysokościach. Za niektóre błędy medyczne pacjent otrzyma „zaledwie” kilkadziesiąt tysięcy złotych, za inne – ponad milion. Oczywistym jest, że czym bardziej dotkliwe będą skutki zaniedbań lekarzy, tym zadośćuczynienie powinno być wyższe. Skorzystanie z pomocy wyspecjalizowanej kancelarii prawa medycznego również znacznie zwiększa szanse na otrzymanie świadczenia w satysfakcjonującej wysokości. 

Ustalając wysokość zadośćuczynienia sąd weźmie pod uwagę m.in.:

Wpływ skutków błędu na dalsze życie pacjenta;

Stopień doznanych krzywd psychicznych i fizycznych;

Ewentualne przyczynienie się poszkodowanego do powstania błędu;

W przypadku śmierci pacjenta – więź zmarłego z domagającą się zadośćuczynienia rodzina, sposób przeżywania przez nich żałoby, wpływ śmierci pacjenta na ich dalsze życie itp. 

Przykładowe odszkodowania za błąd lekarza

Poniżej przygotowałyśmy krótkie zestawienie wysokości zadośćuczynień, w którym ujęłyśmy kilka przykładów z praktyki. Jak widzisz, w zależności od rodzaju błędu wysokości przyznawanych zadośćuczynień przez sąd różnią się między sobą. Oczywiście wszystko ma swoje źródło w okolicznościach sprawy, jednak z pewnością da się zauważyć pewną prawidłowość. Jako że błędy okołoporodowe zwykle wywołują najbardziej drastyczne konsekwencje i rzutują na życie większej liczby osób (matka, dziecko, niekiedy cała rodzina) wysokości zadośćuczynień w tych przypadkach bywają naprawdę wysokie. 

Błąd medyczny diagnostyczny, polegający na nierozpoznaniu u pacjentki czerniaka, skutkujący śmiercią – po 50 000 zł zadośćuczynienia dla każdego z dzieci zmarłej. Wyrok w sprawie wydał Sąd Apelacyjny w Białymstoku w dniu 11 marca 2015 r., sygn. akt I ACa 874/14. 

Zadośćuczynienie za zakażenie pacjenta gronkowcem w szpitalu – 100 000 złotych zadośćuczynienia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2012 r., sygn. akt IV CSK 245/11).

Błąd medyczny, w konsekwencji którego pacjentka straciła jedną nerkę – 100 000 złotych zadośćuczynienia. W sprawie orzekał Sąd Apelacyjny w Lublinie, wyrok z dnia 4 marca 2009 r., sygn. akt I ACa 12/09.

Błąd medyczny, polegający na pozostawieniu w ciele pacjentki chusty chirurgicznej – 120 000 złotych zadośćuczynienia. Wyrok zapadł przed Sądem Okręgowym w Warszawie w dniu 20 czerwca 2017 r., sygn. akt I C 950/15.

Błąd okołoporodowy, skutkujący śmiercią dziecka – 100 000 zł zadośćuczynienia dla rodziców. Błąd polegał m.in. na licznych zaniedbaniach w trakcie samego porodu, jak i podczas opieki neonatologicznej. W sprawie orzekał Sąd Apelacyjny w Katowicach w dniu 19 lutego 2015 r., sygn. akt I ACa 912/14.

Błąd okołoporodowy polegający m.in. na zbyt późnym przeprowadzeniu cesarskiego cięcia – rekordowe zadośćuczynienie – 1 200 000 zł (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 18 stycznia 2016 r., sygn. akt VI ACa 1405/14).

Błąd okołoporodowy, na skutek którego dziecko zmaga się z bezwładnością jednej ręki – 250 000 złotych zadośćuczynienia. Wyrok podtrzymujący świadczenie w tej wysokości wydał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w dniu 24 stycznia 2014 r., akt I ACa 1370/13.

Błąd okołoporodowy, polegający na nieprzeprowadzeniu przez personel medyczny odpowiednich badań, na skutek czego dziecko jest głęboko niepełnosprawne – 700 000 zł. W sprawie orzekał Sąd Apelacyjny w Łodzi, wyrok z 23 lutego 2017 r., sygn. akt I ACa 1024/16.

Błąd okołoporodowy polegający na nierozpoznaniu tylnego potylicowego ułożenia dziecka – 500 000 zł (wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 5 września 2017 r., sygn. akt I C 204/13).

Zastanawiasz się jaka może być wysokość odszkodowania za błąd lekarza w Twoim przypadku? Skontaktuj się z nami – wyjaśnimy

Jeśli podejrzewasz, że Ty, Twoje dziecko lub ktoś z Twoich bliskich możecie być ofiarami błędu medycznego, pewnie zastanawiasz się czy warto wkroczyć na drogę sądową i walczyć o sprawiedliwość. Odpowiedź brzmi – warto. Pewnie słyszałeś o tym, że sprawy o błąd medyczny są niezwykle skomplikowane, trwają bardzo długo i są bardzo stresujące. Nie powinieneś jednak sugerować się tymi opiniami. Nie zawsze będą one prawdziwe, a po drugie – z pomocą kompetentnego prawnika można przejść przez każdy proces o błąd medyczny bezpiecznie. 

W sprawach o błędy lekarskie konsultacja z wyspecjalizowaną kancelarią prawa medycznego to absolutna podstawa. Wyjaśnimy Ci jakie prawa Ci przysługują, przedstawimy strategię procesową i w końcu – podpowiemy o jaką wysokość świadczeń możesz się ubiegać, aby Twoje krzywdy zostały wynagrodzone. Wysłuchamy Twojej historii i zrobimy co w naszej mocy, aby pomóc. Zadzwoń lub napisz. 

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa 

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

brak komentarzy

Śmierć pacjenta na SOR – kto jest winny? Co jest obowiązkiem lekarza?

12.07.2019 in Odszkodowanie za błąd lekarski, Pozew przeciwko szpitalowi

przedawnienie roszczeń za błąd medycznyŚmierć pacjenta na SOR to sytuacja, która nigdy nie powinna się wydarzyć – szpital powinien być przecież jednym z najbezpieczniejszych miejsc. Mimo to, media stale donoszą o szokujących przypadkach chorych oczekujących bezskutecznie na pomoc na izbie przyjęć. Dlaczego w XXI wieku nadal dochodzi do tak poważnych zaniedbań i co powinieneś zrobić, jeśli bliska Ci osoba straci życie w oczekiwaniu na pomoc na SOR? Wyjaśniamy. 

Udzielenie pomocy pacjentowi na SOR jest obowiązkiem lekarza

Obowiązkiem lekarza jest zagwarantowanie bezpieczeństwa medycznego, pacjentowi trafiającemu na SOR. Lekarz nie może „zadecydować” czy pomoże pacjentowi czy nie. Jego obowiązkiem jest podjęcie wszelkich czynności, które uratują życie lub zdrowie pacjenta. 

Zgodnie z art. 30 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia oraz w innych przypadkach nie cierpiących zwłoki. Art. 38 tej samej ustawy przewiduje też, że lekarz może odstąpić od leczenia pacjenta lub go nie podjąć, tylko gdy zwłoka w jego udzieleniu nie spowoduje niebezpieczeństwa utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, a także nie zachodzi przypadek niecierpiący zwłoki.” Jak łatwo się domyślić, przypadku pacjentów przyjmowanych na SOR ta druga sytuacja raczej nie wystąpi. 

Rodzina chorego, który zmarł na skutek nieotrzymania odpowiedniej pomocy na Izbie Przyjęć, może ubiegać się w drodze postępowania sądowego o zadośćuczynienie. Lekarz może też odpowiedzieć karnie na podstawie art. 162 Kodeksu Karnego (za nieudzielenie pomocy). 

Śmierć pacjenta na SOR – wina często tkwi w organizacji 

Dlaczego w dzisiejszych czasach, gdy standardy BHP wzrosły, a medycyna rozwija się w naprawdę szybkim tempie, nadal dochodzi do tak patologicznych sytuacji jak śmierć pacjenta na SOR? Nie zawsze wina tkwi w niekompetencji czy znieczulicy lekarzy. Często personel medyczny, pracujący na SOR jest zwyczajnie przepracowany. Na SOR zwykle przyjmuje jeden lekarz, nierzadko młody, nie dysponujący do pomocy żadnym lekarzem specjalistą. Gdy więc pojawia się pacjent, który potrzebuje specjalistycznego wsparcia medycznego, lekarz natychmiast poszukuje pomocy. Jeśli ją znajdzie, zwykle leczenie toczy się szybko, co znacznie zwiększa ryzyko popełnienia błędu. Bywa też, że w szpitalu po prostu nie ma specjalisty, który mógłby poprowadzić leczenie…

Osobną kwestią pozostaje fakt, że SOR-y są często słabo wyposażone. Często brakuje tam nie tylko zaawansowanej, ale nawet całkiem podstawowej aparatury medycznej. Jest to o tyle dramatyczne, że przecież na SOR trafiają bardzo ciężkie przypadki i nierzadko życie pacjenta zależy od rozpoczęcia leczenia w ciągu dosłownie minut… Tymczasem nie dość, że brakuje specjalistów, często brakuje też sprzętu. Pacjenci, trafiający na SOR, aby otrzymać naprawdę profesjonalną i szybką pomoc muszą mieć niestety sporo szczęścia. 

Pacjent zmarł na SOR – co na to szpital?

Wiesz już, że z tytułu śmierci bliskiej Ci osoby na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym przysługuje Ci roszczenie o zadośćuczynienie. Nie oznacza to jednak, że droga do jego otrzymania będzie prosta. Szpitale bronią się w najróżniejszy sposób, a jako że ostatnio wzrosła liczba pacjentów, którzy nie boją się walczyć o swoje prawa, szpitale zawsze występują w sądach ze swoimi prawnikami. Linie obrony szpitala w przypadku śmierci pacjenta na SOR są różne. Zwykle szpitale argumentują, że pacjent, który trafił na SOR był już bardzo schorowany lub, że zataił przed personelem medycznym istotne informacje… i prawdopodobnie w najbliższym czasie i tak by zmarł. Bardzo ciężko jest podważyć zeznania szpitala, ponieważ często w dokumentacji medycznej brakuje wpisów (o nierzetelnych dokumentacjach medycznych pisałyśmy w osobnym artykule). Zdarza się nawet, że inna dokumentacja medyczna trafia do sądu, a inną otrzymuje pacjent… 

Warto jest więc zawsze udawać się na SOR w towarzystwie bliskiej osoby – oczywiście, o ile to tylko możliwe. Dopilnuje ona, żebyśmy otrzymali nad czas stosowną pomoc oraz w razie ewentualnych problemów zezna na naszą korzyść. Jeśli zajdzie konieczność dochodzenia roszczeń na drodze sądowej – bez względu na czy bliska Ci osoba zmarła na SOR czy to Ciebie dotknęły zaniedbania – pamiętaj o tym, aby skorzystać z pomocy kancelarii prawa medycznego. Pacjent samodzielnie działający w sprawach o błąd medyczny ma naprawdę nikłe szanse na zwycięstwo. Szczególnie w starciu sądowym z profesjonalnie reprezentowanym szpitalem… 

Śmierć pacjenta na SOR w Sosnowcu i śmierć dziecka na skutek nieudzielenia pomocy w szpitalu 

Jakiś czas temu media obiegła głośna sprawa 39-letniego pacjenta, który zmarł na SOR w szpitalu w Sosnowcu. Jak wynika z zeznań jego bliskich, mężczyzna czekał bezskutecznie na pomoc przez 9(!) godzin! Pacjent trafił do szpitala na polecenie lekarza rodzinnego, który zdiagnozował u niego zator zagrażający życiu. Mężczyzna miał opuchniętą i siną nogę od kolana w dół. Z relacji jego najbliższych wynika, że personel medyczny w ogóle nie reagował na cierpienia chorego. Lekarze, do których kierowano prośby o pomoc mieli jedynie zadawać zdawkowe pytania, nie podejmując żadnych konkretnych prób pomocy. Z nogi mężczyzny cały czas sączyła się krew i inne płyny, jednak nikt nie reagował. Po blisko 9 godzinach bezskutecznego oczekiwania na pomoc, mężczyzna zmarł. Rzecznik Praw Pacjenta zadecydował w tej sprawie o wszczęciu postępowania wyjaśniającego i kontroli szpitala. Tak historię opisują media.

Na skutek nieudzielenia odpowiedniej pomocy na SOR umierają nie tylko dorośli. W  wyjątkowo dramatycznej sprawie orzekał Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. akt II OSK 2619/16). 8-letnie dziecko zmarło, ponieważ po tym jak doznało poważnych obrażeń głowy wskutek wypadku komunikacyjnego, w szpitalu nie udzielono mu pomocy. Helikopter przetransportował je bowiem do szpitala, który akurat nie miał ostrego dyżuru chirurgicznego. Szpital nie dysponował też odpowiednim specjalistą, dlatego podjął decyzję o tym, że nie udzieli dziecku żadnej pomocy i przekierował je do innej placówki medycznej. Wkrótce dziecko zmarło. Gdyby otrzymało jakąkolwiek pomoc na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym szpitala, do którego trafiło za pierwszym razem, być może udałoby się je uratować. Arbitralna decyzja personelu medycznego szpitala być może kosztowała to dziecko życie. 

Nie udzielono Ci pomocy na SOR i nie wiesz co zrobić? A może ktoś z Twoich bliskich zmarł na skutek nieudzielenia pomocy na SOR?

Media coraz chętniej opisują przypadki pacjentów, którzy cierpią z powodu nieotrzymania odpowiedniej pomocy na SOR. W skrajnych przypadkach, tak jak w głośnej sprawie pacjenta z Sosnowca, dochodzi nawet do śmierci. Jeśli uważasz, że w Twoim przypadku lekarze na Szpitalnej Izbie Przyjęć zachowali się sprzecznie ze standardami i nie udzielili Ci pomocy lub ktoś z Twoich bliskich takiej pomocy nie otrzymał – nie bój się, że „z lekarzem nie można wygrać” i skontaktuj się z nami. Jak widzisz, takich przypadków jest więcej. Lekarze nie pozostają bezkarni, a postępowanie sądowe, chociaż długie i często wyczerpujące, może skończyć się w satysfakcjonujący – etycznie i finansowo – sposób. Specjalizujemy się w sprawach o błędy medyczne – opowiedz nam swoją historię. Zadzwoń lub napisz. 

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa 

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

brak komentarzy

Odszkodowanie za zakażenie bakterią w szpitalu – co robić?

12.07.2019 in Odszkodowanie za błąd lekarski

Odszkodowanie za błędną diagnozęO odszkodowanie za zakażenie bakterią w szpitalu mogą ubiegać się pacjenci, którzy podejrzewają, że do zakażenia doszło w trakcie hospitalizacji. Skutki mogą ujawnić się jeszcze w szpitalu, ale co ważne – również już po jego opuszczeniu. Powszechnie uznawana definicja mówi, że zakażenie szpitalne to takie, które wystąpiło w związku z udzieleniem świadczeń zdrowotnych, w przypadku gdy choroba nie pozostawała w momencie udzielania świadczeń zdrowotnych w okresie wylęgania albo wystąpiła po udzieleniu świadczeń zdrowotnych, w okresie nie dłuższym niż najdłuższy okres jej wylęgania. Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że problem zakażeń szpitalnych dotyka ok. 9% wszystkich pacjentów. Co zrobić, jeśli dotknie również Ciebie lub kogoś z Twoich najbliższych?

Najczęstsze zakażenia szpitalne 

Najczęściej spotykane w szpitalach zakażenia to zakażenia gronkowcem złocistym, enterokokami, paciorkowcami i pałeczką okrężnicy. W ostatnim czasie polskie szpitale zaatakowała również groźna, odporna na antybiotyki superbakteria New Delhi Klebsiella Pneumoniae, która początkowo daje objawy podobne do grypy. Zakażenia atakują zwykle pacjentów z grupy specjalnego ryzyka, czyli cierpiących na cukrzycę, po lub w trakcie chemioterapii, z głębokimi poparzeniami i urazami wielonarządowymi. Szczególnie narażone są również noworodki ze względu na słaby jeszcze system odpornościowy. Zakażenia najczęściej rozwijają się w ranach i drogach moczowych.

Przyczyny, dla których dochodzi do zakażeń zwykle są banalne. Najczęściej mają związek z nieprzestrzeganiem przez personel medyczny zasad BHP. Za zakażenia odpowiadają m.in. brudne dłonie pracowników szpitala, niesterylny i niezdezynfekowany sprzęt medyczny, brak należytego nadzoru epidemiologicznego i zły stan stan operacyjnych, sal pacjentów itp. 

Czy szpital może odpowiedzieć za zakażenie bakterią w szpitalu?

Odpowiedź na to pytanie brzmi – tak. Szpital, przychodnia i inne placówki mają obowiązek zapewnić swoim pacjentom warunki, minimalizujące ryzyko zakażenia. Podobnie, zakłady opieki zdrowotnej, będące równocześnie pracodawcami muszą stosować wszelkie środki organizacyjne i techniczne w celu ochrony zdrowia personelu medycznego przed zakażeniem wirusową chorobą zakaźną. Zaniedbania w tym zakresie powinny więc być traktowane jako zawinione zaniechanie. Warto również wiedzieć, że nie jest konieczne personalne wskazanie osoby winnej zakażenia, np. roznoszącej bakterię pielęgniarki, położnej czy lekarza. Jeśli pacjent nie jest w stanie wskazać takiej osoby, odpowiedzialność poniesie szpital, jeśli dana osoba była jego pracownikiem.  

Jak otrzymać odszkodowanie za zakażenie bakterią w szpitalu?

Jeśli podejrzewasz, że do zakażenia u Ciebie lub któregoś z Twoich bliskich doszło w trakcie leczenia szpitalnego i chciałbyś wstąpić na drogą sądową, powinieneś przygotować się na długą i nierzadko trudną walkę. Będziesz musiał przede wszystkim postarać się udowodnić doznaną szkodę, winę szpitala lub personelu medycznego oraz związek przyczynowy pomiędzy szkodą, a zdarzeniem. W udowodnieniu wszystkich wszystkich okoliczności mogą pomóc opinie biegłych, instytucji nadzoru epidemiologicznego itp. Jeśli będą dla Ciebie korzystne, być może sąd przyjmie tzw. domniemanie niedbalstwa szpitala. Szpital, chcąc obronić swoje racje, będzie musiał z kolei przekonać sąd, że istnieje poważne ryzyko, że do zakażenia, a tym samym powstania szkody doszło w inny sposób niż w trakcie hospitalizacji. Jak łatwo się domyślić – to również jest trudne. To jedna z przyczyn, dla których procesy o błędy medyczne potrafią trwać naprawdę długo, nie martw się. Z naszą pomocą cierpliwość się opłaca. 

Udowodnienie racji pacjenta w sprawach o zakażenie bakterią w szpitalu jest niezwykle trudne. Należy tu zbadać m.in. skomplikowane procesy biologiczne – skutki zakażenia mogą pojawić się nawet po opuszczeniu szpitala przez pacjenta. Przyjmuje się więc, że aby uznać racje pacjenta, nie jest konieczna pewność, a wystarczy jedynie wysokie, graniczące z pewnością prawdopodobieństwo, że do zakażenia doszło właśnie na terenie podmiotu leczniczego. Pozwany szpital, broniąc się, może oczywiście takie prawdopodobieństwo kwestionować. 

Sprawa przeciwko szpitalowi o zakażenie bakterią – wyroki sądów. Jakie odszkodowanie można dostać za zakażenie bakterią w szpitalu?

Kwoty świadczeń przyznawanych pacjentom z tytułu zakażenia bakterią w szpitalu zwykle są wysokie – mogą wynosić od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. Wysokość świadczenia zależy oczywiście od wielu czynników, m.in. od tego jakie szkody spowodowała bakteria w organizmie pacjenta, czy jest on nadal zdolny do samodzielnej egzystencji i pracy, czy przyczynił się do zakażenia itp. 

W sprawie o zakażenie gronkowcem, w której orzekał Sąd Apelacyjny w Katowicach w dniu 6 października 2017 r. (sygn. akt I ACa 395/17), pacjentka otrzymała 40 000 zł. Bakterią zarażono ją w trakcie operacji. Blizna pooperacyjna nie goiła się prawidłowo, sączyła się z niej treść ropna, pacjentka stale odczuwała ból. Dodatkowo w miejscu rany pooperacyjnej powstała przepuklina. Z opinii biegłych powołanych w sprawie wynikało, że personel medyczny nie zastosował przed operacją odpowiednich działań profilaktyki antybiotykowej. Doszło więc do zaniedbania, które spowodowało, że pacjentka przez prawie rok od felernej operacji musiała zmieniać opatrunki kilka razy dziennie. Sąd, ustalając kwotę świadczenia, wziął pod uwagę m.in. czas trwania cierpień kobiety oraz fakt, że przez pewien czas była kompletnie wyłączona z życia – tak zaogniona rana nie pozwalała jej korzystać z wielu aktywności. 

Innym przykładem może być sprawa, którą rozpatrywał Sąd Apelacyjny w Krakowie w dniu 22 maja.2018 r. (sygn. akt I A Ca 1358/17). Kwota przyznanego zadośćuczynienia była tu znacznie wyższa, jednak niestety konsekwencje na zdrowiu chorego również były poważniejsze. Na skutek zaniedbań szpitala i zakażenia bakteryjnego centralnego układu nerwowego pacjent znalazł się w stanie wegetatywnym. Był to przypadek mężczyzny, który przeszedł zabieg angiografii naczyń mózgowych z powodu rozpoznania krwiaka śródmózgowego płata czołowego prawej półkuli mózgu z przebiciem do układu komorowego. Kolejno  przeprowadzono u niego jeszcze operację usunięcia naczyniaka płata czołowego prawej półkuli mózgu. Mężczyzna po operacji otrzymał antybiotyk i wybudził się. Niestety zaobserwowano sączenie z rany pooperacyjnej i sztywność karku. Lekarze postanowili pobrać płyn mózgowo-rdzeniowy, a zabieg wykonano na sali, na której leżał mężczyzna. Kolejno, z powodu pogorszenia stanu pacjenta, wykonano reoperację. Stwierdzono cechy neuroinfekcji tj. zakażenia centralnego układu nerwowego bakterią A. baumanii. Efektem było zapalenie opon mózgowych oraz wodogłowie wewnętrzne. Pacjenta wypisano do domu przytomnego, ale z cechami niedowładu czterokończynowego, niezdolnego do nawiązania kontaktu słownego. Biegli nie mieli wątpliwości, że do zakażenia płynu mózgowo rdzeniowego doszło w szpitalu. Nie musiało stać się to podczas punkcji lędźwiowej na sali chorych – zdaniem biegłych do zakażenia doszło jeszcze wcześniej. Sąd bez wątpliwości uznał, że stan zdrowia mężczyzny jest spowodowany zakażeniem go w pozwanym szpitalu bakterią A. baumanii oraz krwawieniem z naczyniaka mózgu. Na skutek zakażenia bakterią doszło do neuroinfekcji. Sąd podkreślił, że pomimo, że szpitalowi nie można zarzucić naruszenia procedur, odpowiada on za zakażenie. W takich samych warunkach jak tego pacjenta leczono wielu innych chorych, których hospitalizacja nie zakończyła się zakażeniem – a zatem, można było go uniknąć. 

Chciałbyś uzyskać odszkodowanie lub zadośćuczynienie za zakażenie bakterią w szpitalu? Skontaktuj się z nami 

Jak widzisz, chociaż świadczenia przyznawane w sprawach o błędy medyczne zwykle są wysokie, dochodzenie swoich roszczeń w procesie przeciwko szpitalowi może być naprawdę skomplikowane. Sprawy o błąd medyczny wymagają nie tylko orientacji w kwestiach prawnych i medycznych, ale również innych umiejętności – np. podważenia w razie potrzeby opinii biegłych czy przesłuchania świadków, którzy często boją się zeznawać przeciwko szpitalowi. Nie ma sensu ryzykować – pacjentowi w sądzie po prostu musi towarzyszyć kompetentny prawnik od błędów medycznych.

Działając w imieniu naszych Klientów, wygrałyśmy już niejedną sprawę przeciwko lekarzom i szpitalom. Wierzymy, że nie ma spraw beznadziejnych i nawet w tak trudnych przypadkach jak zakażenie bakterią w szpitalu, warto podjąć wysiłek. Zadzwoń do nas lub napisz – zobaczymy co można zrobić w Twojej sprawie. 

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa 

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

brak komentarzy

Powiększanie piersi przy pomocy Aquafilling bodyline –  czy jest bezpieczne?

12.07.2019 in Aquafilling, Odszkodowanie za błąd lekarski, Sąd czy nie-sąd?

AQUAfilling bodyline, a właściwie AQUAfilling Bodyline/Faceline, to żelowy preparat, wykorzystywany w medycynie estetycznej, służący m.in. do modelowania piersi czy pośladków. Na stronach internetowych wielu klinik medycyny estetycznej reklamowany jest jako nieinwazyjny, niewymagający użycia skalpela, a jedynie zastosowania „naturalnego żelu”. Pod nazwą AQUAfilling bodyline rozumie się właśnie żel hydrofilowy, składający się w 98% z soli fizjologicznej. Pozostałe 2% składu preparatu to poliamid, wiążący sól fizjologiczną. Analogiczna substancja funkcjonuje obecnie na rynku pod nazwą Los Deline. 

(więcej…)

brak komentarzy

Aquafilling – czy to bezpieczne? Stanowisko lekarzy, producenta i Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej

12.07.2019 in Aquafilling, Odszkodowanie za błąd lekarski, Wyroby medyczne

Czy metoda powiększania piersi lub pośladków przy użyciu preparatów AQUAfilling Bodyline lub Los Deline jest bezpieczna? To pytanie zadają sobie kobiety, które zdecydowały się już na skorzystanie z powyższych metod oraz takie, które nadal marzą o udoskonaleniu swojego ciała. W ostatnim czasie wokół preparatów AQUAfilling Bodyline oraz analogicznego preparatu Los Deline narosło wiele kontrowersji. W Internecie można trafić na setki niepokojących informacji na temat tej metody powiększania piersi lub pośladków, a konkretnie – powikłań po nich. W dzisiejszym artykule postanowiłyśmy przyjrzeć się stanowiskom lekarzy, Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej oraz producenta preparatu. Podpowiemy Ci również co możesz zrobić, jeśli sama uważasz, że jesteś ofiarą powikłań po zabiegu z użyciem preparatów AQUAfilling.

(więcej…)

brak komentarzy

Postępowanie karne przeciwko lekarzowi. Wyrok w sprawie karnej, a sprawa o odszkodowanie za błąd medyczny

21.06.2019 in Odszkodowanie za błąd lekarski

Odszkodowanie za błędną diagnozęPacjenci często nie zdają sobie sprawy, że wszczęcie postępowania karnego przeciwko lekarzowi w niektórych sytuacjach może znacznie ułatwić dochodzenie od lekarza roszczeń cywilnych. Wszystko zależy oczywiście od okoliczności konkretnego przypadku. Żaden dobry prawnik nie zleci od razu wszczęcia postępowania karnego – musi poprzedzać je kompleksowa analiza sprawy. Czasami jednak takie działanie może znacznie pomóc pacjentowi w uzyskaniu upragnionego odszkodowania lub zadośćuczynienia. Jak? Jaki jest związek pomiędzy postępowaniem karnym, a cywilnym przeciwko lekarzowi? O tym właśnie piszemy w dzisiejszym artykule.

Postępowanie karne przeciwko lekarzowi

W polskim prawie nie ma jednej, szczegółowej regulacji, dotyczącej błędów lekarskich lub innych zaniedbań lekarzy. Jako pacjent możesz więc mieć problem z określeniem czy lekarz dopuścił się zaniedbania, w związku z którym możesz wszcząć przeciwko niemu postępowanie karne. Zaniedbania lekarzy ocenia się w oparciu o ogólne przepisy kodeksu karnego (dalej jako: KK), dotyczących przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu. Przestępstwa, których dopuszczają się lekarze to najczęściej:

Funkcje postępowania karnego w sprawie o błąd medyczny

Wszczęcie postępowania karnego w sprawach o błąd medyczny ma na celu nie tylko ukaranie lekarza, ale również utorowanie pacjentowi drogi do uzyskania odszkodowania, zadośćuczynienia lub renty przed sądem cywilnym. Korzystny wyrok w sprawie karnej ułatwia dalszą walką pacjenta o należne mu świadczenia. Prawnicy określają charakter postępowania karnego w sprawach o błąd medyczny jako „prejudycjalny” – stanowiący podstawę do dalszych działań na drodze cywilnej.

Z perspektywy pacjenta dużą zaletą wszczęcia postępowania karnego przeciwko lekarzowi jest to, że nie wiąże się ono z koniecznością wniesienia opłaty sądowej. Pacjent może więc złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z nadzieją, że sąd karny uzna, w trakcie udzielania świadczeń doszło do błędu medycznego. Uznanie, że doszło do błędu medycznego przez sąd karny, ma duże znaczenie dla pacjenta ze względu na art. 11 kodeksu postępowania cywilnego. W skrócie, stanowi on, że sąd cywilny przy rozpoznawaniu takiej sprawy, ma obowiązek przyjąć, że skazany lekarz popełnił przestępstwo określone w wyroku karnym.

Co więcej, pacjenci często są zainteresowani wszczęciem postępowania karnego, ponieważ procesie karnym mają okazję uzyskać darmową opinię biegłych. Opinię tę mogą następnie wykorzystać w postępowaniu cywilnym. Dla pacjentów ma to bardzo duże znaczenie pod kątem finansowym. Profesjonalna opinia biegłego w bardziej skomplikowanej sprawie o błąd medyczny, to koszt nawet kilku tysięcy złotych.

Podsumowując – jeśli sąd karny uzna, że lekarz ponosi odpowiedzialność za skutek, który wystąpił u pacjenta, to pacjent nie będzie musiał ponownie udowadniać tego przed sądem cywilnym. Skazujący wyrok sądu karnego jest wiążący dla sądów cywilnych. Uzyskanie korzystnego dla pacjenta wyroku karnego znacznie upraszcza i przyspiesza postępowanie cywilne, zwłaszcza, że jak wiadomo – sprawy sądowe mogą trwać naprawdę długo.

 Wyrok skazujący w sprawie karnej i odszkodowanie za błąd medyczny przed sądem cywilnym – wygrana sprawa Kancelarii Lazer&Hudziak

Pacjenci zgłaszają się do nas z różnymi, niejednokrotnie bardzo dramatycznymi w skutkach problemami prawnymi. Zawsze kompleksowo analizujemy sprawę i obmyślamy najkorzystniejszą dla pacjenta ścieżkę postępowania. Czasami, jeśli okoliczności sprawy tego wymagają, zanim rozpoczniemy walkę o odszkodowanie lub zadośćuczynienie przez sądem cywilnym, wszczynamy postępowanie karne. Tak właśnie było w tym przypadku.

Zgłosiła się do nas pacjentka, która wraz ze swoim dzieckiem została pokrzywdzona skutkami błędu okołoporodowego. Postępowanie karne toczyło się przeciwko położnej, która mając szczególny obowiązek opieki nad ciężarną, spowodowała skutek w postaci narażenia dziecka pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 kodeksu karnego). Położna podała pacjentce lek w celu przyspieszenia przebiegu porodu, bez wcześniejszej konsultacji z lekarzem. W trakcie trwania samego porodu podała również pacjentce lek ścisłego zarachowania, który jest przeciwwskazany dla kobiet ciężarnych. Podanie lekarstwa stworzyło zagrożenie depresji układu oddechowego noworodka. Ponadto, położna podała również matce nienarodzonego dziecka oksytocynę, podczas gdy w jej organizmie działała już substancja czynna lekarstwa, które przyjęła wcześniej. Podjęte przez położoną, niewłaściwe czynności przyniosły tragiczny skutek w postaci niedokrwienia i niedotlenienia nowo narodzonej córeczki pacjentki.

Sąd karny I instancji uznał winę położnej i wymierzył jej karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu, a także środek karny w postaci zakazu wykonywania zawodu pielęgniarki i położnej na okres 10 lat. Orzekł również na rzecz pokrzywdzonego dziecka nawiązkę z tytułu doznanej krzywdy w wysokości 100 000 zł. Apelację od wyroku złożył pełnomocnik pozwanej, jednak udało się nam w imieniu naszej klientki wygrać sprawę również w II instancji. Sąd II instancji uwzględnił apelację jedynie w części kwestionującej wymierzenie oskarżonej nawiązki. Sąd Okręgowy podkreślił, że zarzuty pozwanej, przedstawione w apelacji mają charakter wyłącznie polemiczny, a analiza dowodów pozwala uznać, że pozwana popełniła przypisywane jej przestępstwo. Na korzyść naszej pacjentki zeznawał również biegły. Jednoznacznie stwierdził, że stwierdzone u noworodka zamartwica okołoporodowa i encefalopatia niedotleniowo-niedokrwienna mogły być skutkiem zastosowania u pacjentki niewłaściwego lekarstwa, które podała jej położna. Ostatecznie, za wyjątkiem wymierzonej nawiązki, sąd uznał karę za współmierną.

Po uzyskaniu korzystnego wyroku karnego, ubiegałyśmy się o przyznanie odszkodowania i zadośćuczynienia przed sądem cywilnym. Uzyskałyśmy dla naszej Klientki…

Wszcząć postępowanie karne przeciwko lekarzowi czy nie? Skontaktuj się z nami i podejmij decyzję

Pacjent, niebędący prawnikiem, ma pełne prawo nie wiedzieć czy powinien wszcząć postępowanie karne przeciwko lekarzowi. Warto dobrze się zastanowić. W niektórych sytuacjach będzie to korzystne, w innych – wręcz przeciwnie. Przed podjęciem jakichkolwiek kroków, polecamy kontakt z naszą kancelarią. Dogłębnie i profesjonalnie przeanalizujemy Twoją sprawę i podpowiemy, jakie kroki prawne będą w Twojej sprawie niezbędne.

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

brak komentarzy