blog błąd lekarza tło

Listopad 2018

 

Skarga na szpital – jak ją napisać, kiedy i gdzie złożyć

13.11.2018 in Bez kategorii

Nie każdy pacjent wie, że jeśli jego prawo do ochrony zdrowia nie jest realizowane przez szpital w odpowiedni sposób, może skorzystać z instytucji, którą jest tzw. skarga na szpital. Co prawda, świadomość pacjentów stale wzrasta, jednak wielu z nich nadal myśli, że w szpitalu nie przysługują im żadne prawa i są zdani na dobrą wolę personelu medycznego. To nie prawda. Każdemu pacjentowi przysługują konkretne prawa pacjenta, a jednym z nich jest prawo do złożenia skargi na działania szpitala. Ma je każdy ubezpieczony pacjent. Co więcej, informacja o takiej możliwości powinna być umieszczona w widocznym miejscu w każdej z placówek funkcjonujących w ramach NFZ. Pacjent powinien również zostać poinformowany o konkretnych dniach i godzinach, w których może zgłosić się w sprawie swojej skargi czy wniosku.

Skarga na szpital – jak ją napisać?

Na początek warto podkreślić, że skargi mogą być składne pisemnie lub ustnie. Jeśli zdecydujesz się złożyć skargę pisemne, masz prawo żądać pisemnego potwierdzenia przyjęcia skargi. Twoje pismo powinno zawierać:

  • Twoje podstawowe dane – imię, nazwisko, adres, nr telefonu;
  • Dane świadczeniodawcy, np. szpitala czy przychodni, której dotyczy skarga;
  • Dokładny opis zdarzenia, które skłoniło Cię do złożenia skargi.

Skargę możesz sporządzić własnoręcznie lub wydrukować – nie ma do niej gotowego formularza. Najważniejszym elementem skargi jest oczywiście jej trzeci element. Opisz dokładnie sytuację, która Cię spotkała i nie pomijaj szczegółów. Jeśli składasz skargę w czyimś imieniu, musisz dołączyć do niej pisemne upoważnienie. Pamiętaj również, że pracownicy NFZ nie są upoważnieni do oceny decyzji medycznych podejmowanych przez lekarzy w trakcie procesu leczenia. Tym samym – nie stwierdzą czy doszło do błędu medycznego, np. diagnostycznego, terapeutycznego lub innego.

Skarga na szpital – gdzie ją złożyć?

Miejsce, do którego możesz złożyć skargę zależy od okoliczności Twojej sprawy. Możesz skorzystać z kilku dostępnych ścieżek postępowania. Możesz zaskarżyć działania personelu medycznego lub zakładu opieki zdrowotnej. Najczęstszą ze skarg będzie skarga na nieprawidłowe zachowania członków personelu medycznego – lekarza, ale również np. położnej, pielęgniarki czy rejestratorki. W takich przypadkach, należy przede wszystkim zainterweniować u bezpośredniego przełożonego danej osoby. W szpitalu będzie to ordynator, a w przychodni – kierownik placówki. Takie interwencje – również ustne – są nie tylko najszybszym sposobem uzyskania pomocy, ale często również skutecznym.

Pacjent może też zwrócić się ze skargą do właściwego ze względu na miejsce działania oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Będzie to właściwa droga w przypadku, gdy pacjent ma zastrzeżenia co do sposobu, w jaki udzielono mu świadczenia lub, gdy go nie udzielono. Skargę możesz złożyć bezpośrednio w siedzibie oddziału lub jego delegaturze. Możesz też wysłać ją pocztą, faksem lub e-mailem. Jeśli posiadasz konto na platformie ePuap, możesz z niej skorzystać również w celu przesłania skargi. Po złożeniu skargi w NFZ, musisz poczekać na pisemną informację o sposobie rozpatrzenia skargi. Może to potrwać, ponieważ każda skarg jest szczegółowo analizowana. W niektórych przypadkach może zajść również konieczność przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego lub kontroli w szpitalu.

Osobną możliwością jest złożenie skargi do Rzecznika Praw Pacjenta. Działa on przy ministrze zdrowia – mimo to, droga złożenia skargi nie jest przesadnie trudna. Skargę możesz wysłać pocztą (adresy dostępne są na stronie internetowej www.bpp.gov.pl.) lub nawet mailowo. Nie musisz obawiać się dodatkowych opłata – skarga do Rzecznika Praw Pacjenta jest wolna od opłat.

Skarga na szpital z tytułu błędu lub niestaranności lekarza – skarga do izby lekarskiej

Jeśli w Twojej sprawie doszło do naruszenia przez lekarza staranności zawodowej, zasad etyki lub personel medyczny dopuścił się błędu – możesz złożyć pisemne zgoszenie do okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Rzecznicy, którzy pomagają pacjentom w tego typu sprawach, funkcjonują przy każdej okręgowej izbie lekarskiej, przy Naczelnej Izbie Lekarskiej, a także przy Okręgowej i Naczelnej Izbie Pielęgniarek i Położnych. Jeśli Rzecznik uzna, że Twoja skarga jest zasadna i kwalifikuje się do rozpoznania, przekaże sprawę właściwemu sądowi lekarskiemu. Tym samym, rozpocznie się postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej obwinionego lekarza przed okręgowym sądem lekarskim właściwej dla niego okręgowej izby lekarskiej. Postępowanie przed sądem lekarskim prowadzi właściwy okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Koniecznie przeczytaj w jaki sposób wygląda takie postępowanie i czego możesz się spodziewać.

Skarga na szpital, a droga sądowa – gdy inne sposoby zawiodły

Pacjentowi, którego skarga nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, pozostaje sądowa droga dochodzenia roszczenia. Pozew pacjent powinien złożyć do sądu właściwego miejscowo i zainicjować w ten sposób postępowanie cywilne przeciwko szpitalowi lub innej placówce medycznej, która jest odpowiedzialna za zdarzenie. Pacjent może zażądać odszkodowania, zadośćuczynienia, a także renty. Musi się jednak liczyć z tym, że postępowanie przed sądem na pewno potrwa długo. Zazwyczaj jest to minimum 2-3 lata przed sądem I instancji. Licząc się z możliwością wniesienia apelacji przez którąś ze stron, terminy te mogą być jeszcze dłuższe. Plusem jest jednak to, że kwoty odszkodowania i zadośćuczynienia, które można uzyskać przed sądem w związku z nieprawidłowym działaniem szpitala czy personelu medycznego, mogą być naprawdę wysokie. Najwyższe zazwyczaj przyznawane są w sprawach o zaniedbania i błędy okołoporodowe.

Ponadto, pacjent, który podejrzewa, że personel medyczny dopuścił się działania sprzecznego z wiedzą medyczną, może złożyć wniosek do Wojewódzkiej Komisji ds. Orzekania o Błędach Medycznych. Ta instytucja również ma kompetencje do przyznania odszkodowania lub zadośćuczynienia. Postępowanie inicjuje wniosek pacjenta. Pacjent otrzyma odszkodowanie, jeśli doszło do tzw. zdarzenia medycznego. Jest to – mówiąc w skrócie – działanie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną. Praktyka pokazuje, że potrzeba złożenia przez pacjenta skargi często wiąże się z wystąpieniem zdarzenia medycznego. Plusem wyboru postępowania przed Komisją, a nie przed sądem jest krótszy termin oczekiwania na przyznanie odszkodowania lub zadośćuczynienia. Koszty postępowania są również niższe, ale tym samym niższe są również kwoty, które można uzyskać.

Skarga na szpital – warto skorzystać z pomocy prawnika

Pacjent, który decyduje się na samodzielne działanie przeciwko szpitalowi, powinien mieć nie tylko wiedzę na temat niezbędnych procedur, ale również chociażby w podstawowym stopniu orientować się w kwestiach medycznych. Sprawy z zakresu prawa medycznego są niezwykle skomplikowane. Warto skorzystać z pomocy specjalisty, aby nie zaprzepaścić swojej szansy za uzyskanie sprawiedliwego odszkodowania lub zadośćuczynienia. Zapraszamy do kontaktu. Kompleksowo przeanalizujemy Twoja sytuację i wspólnie wybierzemy najlepszą ścieżkę postępowania.

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

 

1 comment

Renta dla pacjenta poszkodowanego przez błąd medyczny

13.11.2018 in Bez kategorii

Pacjenci poszkodowani błędem medycznym często nie zdają sobie sprawy, że oprócz żądania odszkodowania i zadośćuczynienia, mogą również starać się o przyznanie renty. Renta przyznawana jest w regularnych odstępach czasu i stanowi stałe wsparcie finansowe dla pacjenta poszkodowanego błędem medycznym. Prawo do ubiegania się o rentę wynika m.in. z przepisów Kodeksu Cywilnego. Pacjent może starać się o jeden z dwóch rodzajów rent: wyrównawczą lub o rentę na tzw. zwiększone potrzeby. Komu będzie przysługiwała renta i co należy wykazać przed sądem, aby ją uzyskać? Wyjaśnienia poniżej.

Renta – na czym polega i kiedy należy się pacjentowi?

Renta to tzw. świadczenie okresowe – przyznawane zwykle co miesiąc. Jak wspominałyśmy powyżej – istnieją dwa zasadnicze rodzaje rent. Renta wyrównawcza ustalana jest jako różnica pomiędzy tym, co pacjent uzyskiwał przed wystąpieniem skutków błędu medycznego, a tym co uzyskuje z tytułu świadczeń przyznanych po wystąpieniu błędu. Jak sama nazwa wskazuje, renta wyrównawcza ma za zadanie „wyrównać” pacjentowi doznane szkody finansowe. Jeśli np. przed wystąpieniem skutków błędu medycznego pacjent otrzymywał wynagrodzenie za pracę w wysokości 5000 zł, a aktualnie otrzymuje z ZUS świadczenie o wysokości 1000 zł – może starać się o wyrównanie tej różnicy przez sprawcę.

Pacjent może ubiegać się także o rentę na zwiększone potrzeby. Potrzeby te muszą mieć związek z uszkodzeniem ciała czy też rozstrojem zdrowia, jeśli takie uszkodzenie spowodowało niesamodzielność pacjenta i konieczność korzystania z pomocy osób trzecich. Oczywistym jest, że do szkody musi w przypadku takiego żądania dojść w trakcie procesu leczenia.

Pacjenci najczęściej ubiegają się o rentę, gdy:

  • Utracili całkowicie zdolność do pracy
  • Utracili częściowo zdolność do pracy
  • Zwiększyły się ich potrzeby, np. wskutek konieczności dostosowania mieszkania, korzystania z rehabilitacji itp.
  • Zmniejszyły się szanse pacjenta na powodzenie w przyszłości – np. gdy nauczyciel w wyniku błędu medycznego traci donośny głos i nie jest w stanie dalej skutecznie nauczać.

Renta za błąd medyczny – ile wynosi?

Nie da się w sposób jednoznaczny stwierdzić na jaką kwotę może liczyć poszkodowany pacjent. Zależy to od wielu czynników, a przyznawane kwoty bywają skrajnie różne – od kilkuset złotych do nawet kilku tysięcy miesięcznie. Wysokość renty zależy przede wszystkim od aktualnego stanu zdrowia poszkodowanego pacjenta. Co za tym idzie, w procesie pacjent będzie musiał wykazać, że jego miesięczne wydatki wzrosły w związku z błędem lekarskim – oraz o ile. Zasadniczo, pacjent musi wykazać przed sądem trzy kwestie, mające wpływ na ostateczną wysokość przyznanego świadczenia:

  • Pogorszenie stanu zdrowia w porównaniu do stanu, który byłby prawdopodobny, gdyby do błędu nie doszło. Chociaż zabrzmi to brutalnie, zwykle czym gorszy stan zdrowia pacjenta, tym wyższa renta.
  • Zwiększone potrzeby, wynikające z popełnionego przez personel błędu. Te potrzeby to np. koszty rehabilitacji, specjalnej diety, środków higienicznych jak pampersy itp., a także koszty wizyt lekarskich. Innymi słowy, pacjent powinien tutaj wskazać, jak zmieniły się jego potrzeby wskutek błędu medycznego.
  • Koszty związane ze zwiększonymi potrzebami. Pacjent wskazuje tutaj nie tylko koszty, które ponosi, ale również takie, które poniósłby, gdyby było go na nie stać. Przykładowo, jeśli pacjent potrzebuje kosztownej rehabilitacji, z której jednak nie korzysta, ponieważ nie ma na nią pieniędzy – również będzie to argument wpływający na wysokość przyznanej renty.

Jeśli pacjentowi nie uda się odnieść do wszystkich tych kwestii i ich udowodnić – np., dokładnych kosztów rehabilitacji, nie oznacza to, że nie otrzyma renty. Może ją otrzymać, jednak pewnie sąd przyzna niższą kwotę.

Czy wysokość renty przyznanej wskutek błędu medycznego można zmienić?

Pacjent może ubiegać o zwiększenie renty poprzez złożenie pozwu o zmianę wysokości renty. Taka sytuacja nie będzie rzadkością – potrzeby poszkodowanego pacjent, a wraz z nimi koszty życia mogą się przecież zmieniać. Jeśli w momencie wydawania wyroku sąd nie jest w stanie dokładnie „wycenić” rozmiaru szkody, przyzna tzw. rentę tymczasową. Jej wysokość już z samej definicji może ulec zmianie.

Prawo pacjenta do żądania zmiany wysokości raz przyznanej renty wynika z regulacji Kodeksu Cywilnego. Zgodnie z nią, każda ze stron postępowania ma prawo żądać zmiany wysokości lub czasu trwania renty w razie zmiany stosunków, choćby wysokość renty i czas jej trwania były ustalone w orzeczeniu sądu. Jeśli więc miesięczne potrzeby finansowe pacjenta zmieniły się, logicznym jest żądanie zwiększenia wysokości renty. Warto jednak zachować ostrożność – miesięczne potrzeby pacjenta wraz z upływem czasu mogą zarówno zwiększyć się, jak również zmniejszyć. Jeśli zatem miesięczne potrzeby pacjenta, wskutek np. poprawy stanu zdrowia, zmniejszą się – szpital, który wypłaca rentę lub jego ubezpieczyciel, mogą zażądać obniżenia wysokości świadczenia.

Renta za błąd medyczny w orzecznictwie sądów

Tytułem przykładu rent przyznawanych pacjentom, można wskazać wiele spraw. Jak wspominałyśmy, wysokości przyznawanych świadczeń mogą znacznie różnić się od siebie w zależności od okoliczności sprawy. Wyższe kwoty, zarówno odszkodowań, zadośćuczynień jak i rent, zwykle przyznawane są przez sąd w sprawach o błąd okołoporodowy. Sądu Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 26 października 2016 roku (sygn. akt I ACa 1163/15) przyznał chłopcu poszkodowanemu okołoporodowym błędem medycznym miesięczną rentę w wysokości 2 000 zł. Chłopiec w wyniku zbyt późnej reakcji lekarzy, urodził się w stanie ciężkiej zamartwicy urodzeniowej. Stwierdzono również u niego występowanie cech obrzęku mózgowia. Dziecko cierpi na mózgowe porażenie dziecięce, refluks żołądkowo-przełykowy II stopnia i subkliniczną niedoczynność tarczycy. Wymaga stałej opieki rodziców i przystosowania życia rodziny do choroby dziecka, stąd przyznanie przez sąd renty było w pełni uzasadnione. W podobnej sprawie orzekał Sąd Okręgowy w Kielcach (wyrok z dnia 7 października 2014 r., sygn. akt IC 377/12), w którym sąd zasądził na rzecz poszkodowanego dziecka 29.400 zł tytułem skapitalizowanej renty.

Renta została przyznana również w bardzo głośnym wyroku Sądu Najwyższego z czerwca br. (sygn. akt I CSK 472/16), w którym bezprecedensowo zadośćuczynienie za błąd medyczny otrzymali również rodzice dziecka. W sprawie przyznano rekordowe zadośćuczynienie za błąd medyczny (łącznie ponad 3 mln złotych) oraz rentę w wysokości aż 4,4 tys. zł miesięcznie. Świadczenia otrzymała dziewczynka, która w konsekwencji okołoporodowego błędu lekarzy jest dzisiaj kaleką, nierokującą nadziei na poprawę. Dziecko wymaga stałej opieki i praktycznie nie ma z nim kontaktu. Stan dziecka wynika z zaniedbania personelu medycznego, który zadecydował o kontynuacji porodu siłami natury, mimo że zapis KTG wyraźnie wskazywał na konieczność wykonania cesarskiego cięcia. Ostatecznie dziewczynkę wydobyto przy pomocy kleszczy w stanie ciężkiej zamartwicy. Jako, że Sąd Najwyższy w uchwale z 27 marca 2018 r. (III CZP 60/17) uznał, że istnieje możliwość przyznania zadośćuczynienia również najbliższym dziecka, które doznało ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu, zadośćuczynienie otrzymali również rodzice dziecka. Rentę z oczywistych względów przyznano poszkodowanej dziewczynce.

Renta może znacznie zwiększyć komfort życia poszkodowanego pacjenta – warto się o nią ubiegać

Renta to świadczenie przyznawane okresowo. Jest to więc regularne, zwykle comiesięczne wsparcie finansowe. Jeśli w wyniku błędu medycznego, doznałeś znacznych szkód finansowych lub też znacznie wzrosły Twoje potrzeby życiowe, prawdopodobnie możesz ubiegać się o jeden z dwóch rodzajów rent. Być może zastanawiasz się również czy w Twojej sprawie w ogóle można mówić o błędzie medycznym. Skontaktuj się z nami – wyjaśnimy Twoje wątpliwości i wybierzemy najlepszy scenariusz postępowania.

 

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

brak komentarzy

Prawa pacjenta – czego może żądać pacjent?

13.11.2018 in Bez kategorii

błąd lekarza zdjęcie lazer hudziakNie wszyscy pacjenci zdają sobie sprawę, że jako osoby korzystające ze świadczeń medycznych finansowanych ze środków publicznych, mają pewne bardzo istotne dla nich prawa. Prawa pacjenta zawarte są m.in. w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, a nawet w konstytucji RP. Przestrzeganie praw pacjenta nie jest dobrą wolą personelu medycznego. Jest to obowiązek wszystkich podmiotów, biorących udział w udzielaniu świadczeń zdrowotnych. Prawa pacjenta muszą respektować zarówno organy władzy publicznej, jak również osoby wykonujące zawody medyczne. Muszą ich przestrzegać również wszystkie inne osoby, które w jakikolwiek sposób mają kontakt z pacjentami. Jakie prawa przysługują pacjentowi?

Prawo do świadczeń zdrowotnych

Każdy z pacjentów ma prawo do otrzymywania świadczeń zdrowotnych, udzielanych z należytą starannością. Pomoc medyczna musi również być zgodna z aktualną wiedzą medyczną. Pacjent w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia ma również prawo do otrzymania natychmiastowych świadczeń medycznych. Może również korzystać z rzetelnej listy oczekujących, opartej na kryteriach medycznych (w sytuacji, gdy dostępność świadczeń medycznych jest ograniczona).

Ponadto, jeśli pacjent ma wątpliwości do prawidłowości podejmowanych przez lekarza działań, może on żądać, aby lekarz zasięgnął opinii innego specjalisty bądź zwołał konsylium lekarskie. To samo tyczy się działań pielęgniarki. Żądanie pacjenta, a także decyzję w tym względzie, odnotowuje się w dokumentacji medycznej.

Prawo do dokonania wyboru

Pacjent może w pewien sposób decydować o przebiegu swojego leczenia. Może wybrać:

  • Placówkę medyczną, mającą kontrakt zawarty z NFZ;
  • Dowolny szpital, posiadający umowę z NFZ, na terenie całej Polski – w ramach leczenia szpitalnego;
  • Lekarza, pielęgniarkę i położną – w ramach podstawowej opieki zdrowotnej;
  • Lekarza specjalistę – w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej;
  • Lekarza dentystę – w ramach leczenia stomatologicznego.

Prawo do informacji i poufności oraz do dostępu do dokumentacji medycznej

Pacjent ma prawo do rzetelnego poinformowania go o przysługujących mu prawach. W związku z tym, każdy zakład leczniczy ma obowiązek umieszczenia odpowiedniej informacji na temat praw pacjentów. Informacje muszą być udzielane w sposób przystępny, a pacjent może poprosić o ich doprecyzowanie i wyjaśnienie. Pacjent ma prawo m.in. do:

  • Informacji o rodzaju i zakresie świadczeń, udzielanych przez dany zakład leczniczy oraz o osobach, które ich udzielają;
  • Informacji o swoim stanie zdrowia – m.in. o rozpoznaniu, metodach leczenia, rokowaniach itp.;
  • Decyzji o tym jakie informacje o swoim stanie zdrowia chce przekazać i komu;
  • Rezygnacji z otrzymywania informacji wraz z precyzyjnym wskazaniem, jakich informacji nie chce otrzymywać.

Pacjent ma również prawo do poufności. Bez zgody pacjenta lub osoby, która sprawuje nad nim opiekę, personel medyczny nie może informować nikogo o jego stanie zdrowia. Pacjent może wskazać, kto może otrzymywać takie informacje. Jeśli pacjent utraci świadomość, obowiązują wcześniejsze poczynione z nim ustalenia. Ustalenia takie będą obowiązywały również po śmierci pacjenta.

Pacjent w każdym momencie może również zażądać dostępu do swojej dokumentacji medycznej. Jest to prawo ważne prawo pacjenta – dokumentacja medyczna często stanowi bardzo istotny dowód w sprawach o błąd medyczny.

Prawo do wyrażenia zgody

Pacjent – również małoletni – ma prawo do wyrażenia świadomej zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego. Takie prawo ma również przedstawiciel ustawowy pacjenta lub jego faktyczny opiekun. Pacjent może też odmówić albo zażądać zaprzestania udzielania świadczenia. Dla zabiegów operacyjnych lub metod leczenia o podwyższonym ryzyku, zgoda pacjenta musi być wyrażona na piśmie. Wcześniej, personel medyczny musi przedstawić pacjentowi wyczerpujące informacje na temat danego świadczenia, wraz z idącymi za nim zagrożeniami.

Prawo do poszanowania intymności i godności oraz prawo godnej śmierci

Pacjent ma prawo do poszanowania intymności i godności. Wszyscy członkowie personelu medycznego mają obowiązek zachowywania się w sposób, który zapewni pacjentowi realizację tego prawa. Obecność innych osób w trakcie leczenia, np. studentów medycyny, wymaga wyrażenia zgody przez pacjenta. Jeśli pacjent jest małoletni, ubezwłasnowolniony całkowicie lub nie ma możliwości wyrażenia zgody, konieczna będzie zgoda jego opiekuna oraz lekarza.

Pacjent ma również prawo umierać w sposób godny. Ma m.in. prawo do obecności bliskiej osoby przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, chyba, że np. stwarza ryzyko wystąpienia zagrożenia epidemicznego. Odmowa dotycząca braku obecności osoby bliskiej musi zostać odpowiednio odnotowana w dokumentacji medycznej.

Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego

Pacjent, który przebywa np. w szpitalu, ma prawo do utrzymywania kontaktu osobistego, telefonicznego lub korespondencyjnego z innymi osobami. Może również odmówić takiego kontaktu. Ponadto, pacjent (np. pacjentka w trakcie ciąży czy połogu) ma prawo do otrzymania dodatkowej opieki pielęgnacyjnej, która nie polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych. Kosztami takiej opieki może zostać obciążony pacjent. Ustalaniem wysokości opłaty rekompensującej wspomniane koszty zajmuje się kierownik zakładu. Informacje o jej wysokości oraz sposobie ustalania opłaty, muszą być udostępnione w zakładzie opieki zdrowotnej.

Prawo do sprzeciwu wobec opinii albo orzeczenia lekarza

Pacjent oraz jego przedstawiciel ustawowy mogą wystosować sprzeciw wobec opinii albo orzeczenia lekarza. Dotyczy to jedynie sytuacji, w której opinia lub orzeczenie mają wpływ na prawa lub obowiązki pacjenta. Sprzeciw pacjenta może wnieść do Komisji Lekarskiej działającej przy Rzeczniku Praw Pacjenta. Wnosi się go za pośrednictwem Rzecznika Praw Pacjenta. Termin na zgłoszenie sprzeciwu to 30 dni liczonych od dnia wydania opinii albo orzeczenia przez lekarza, który orzekał o stanie zdrowia pacjenta.

Pozostałe prawa pacjenta

Oprócz wyżej opisanych praw pacjenta, pacjent, przebywający np. w szpitalu, ma również prawo do przechowywania rzeczy wartościowych w depozycie. Koszty przechowywania obciążają zakład opieki zdrowotnej, chyba że odrębne regulacje stanowią inaczej.

Pacjenci mają również prawo do opieki duszpasterskiej. Ma ono szczególne znaczenie w obliczu pogorszenia się stanu zdrowia pacjenta lub zagrożenia jego życia. W takich przypadkach zakład leczniczy ma obowiązek zapewnienia pacjentowi kontakt z duchownym danego wyznania.

Prawa pacjenta mogą doznać pewnych ograniczeń. Kierownik zakładu opieki zdrowotnej lub upoważniony lekarz mogą ograniczyć korzystanie z praw pacjenta, gdy wystąpi zagrożenie epidemiologiczne, a także ze względu na bezpieczeństwo  pacjentów. W przypadku niektórych praw ograniczenie stanowią również możliwości organizacyjne danej placówki (błąd organizacyjny to osobna sytuacja).

Skarga na naruszenie praw pacjenta – zadośćuczynienie za naruszenie praw pacjenta

Pacjent, który uważa, że jego prawa zostały naruszone, może zwrócić się o pomoc do bezpośredniego przełożonego osoby udzielającej świadczenia, a kolejno – do kierownictwa placówki. Może również złożyć skargę do:

  • Rzecznika Praw Pacjenta;
  • Podmiotu udzielającego świadczenia;
  • Narodowego Funduszu Zdrowia.

Jeśli naruszenie dotyczyło czynności medycznej, pacjent może również skontaktować się z Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej, który działa przy Okręgowej i Naczelnej Izbie Lekarskiej, a także przy Okręgowej i Naczelnej Izbie Pielęgniarek i Położnych.

Pacjent może również skierować sprawę do sądu. Zdecydowanie warto rozważyć postępowanie sądowe. Naruszenie praw pacjenta często, choć oczywiście nie jest to regułą, ma związek z popełnieniem błędu medycznego. Podstawą do uzyskania zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta na podstawie ustawy o prawach pacjenta może być sam fakt ich naruszenia. Uzyskanie zadośćuczynienia nie jest zatem zależne od jednoczesnego wystąpienia szkody na osobie. Orzekł tak m.in. Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 31 maja 2017 r. (sygn. akt. I ACa 1059/16). Wyrok zapadł na tle sprawy, w której doszło do naruszenia praw pacjenta i dóbr osobistych w postaci prawa do planowania rodziny. U dziecka kobiety, która dochodziła zadośćuczynienia, nie rozpoznano poważnych schorzeń, które można było rozpoznać przy pomocy badania USG. W konsekwencji urodziła poważnie chore dziecko. Tym samym, chociaż bezpośrednio u kobiety nie doszło do szkody, mogła ona domagać się zadośćuczynienia. Błąd lekarza i idące za nim naruszenie praw pacjenta, miało w tym przypadku bardzo duży wpływ na dalsze życie tej rodziny.

Personel medyczny powinien wiedzieć, że za naruszenie praw pacjenta może zapłacić

Nie tylko pacjenci często nie zdają sobie sprawy z istnienia przynależnych im praw. Wiedzy niestety brakuje czasem również personelowi medycznemu, który nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji naruszenia praw pacjenta. Warto więc pamiętać, że pacjent może domagać się zadośćuczynienia za naruszenie jego praw. Są to prawa jak każde inne, gwarantowane pacjentowi co najmniej kilkoma aktami powszechnie obowiązującymi. Jeśli w trakcie leczenia Twojego lub osoby Ci bliskiej, członek personelu naruszył przysługujące Ci prawa – skontaktuj się z nami.

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

brak komentarzy
pozew przeciwko szpitalow pozew przeciwko lekarzowi

Czy w sprawie o błąd medyczny pacjentowi potrzebny jest prawnik?

13.11.2018 in Bez kategorii

Poszkodowani pacjenci często zastanawiają się czy w sprawie o błąd medyczny potrzebny jest prawnik. Odpowiedź na to pytanie jest jednoznaczna – tak. Sprawy o błąd medyczny to sprawy z natury rzeczy skomplikowane. Wymagają nie tylko rzetelnej wiedzy prawniczej, ale również podstawowej orientacji w zagadnieniach medycznych. Stawka zazwyczaj również jest bardzo duża. Chodzi nie tylko o pieniądze, które pomogą pacjentowi w dalszym leczeniu i funkcjonowaniu, ale również o sprawiedliwość i o to, aby lekarz nikomu więcej nie zaszkodził. Nie warto ryzykować – dobry prawnik zadba o interesy klienta i pomoże w uzyskaniu sprawiedliwej rekompensaty.

Kancelaria prawa medycznego – kiedy się do niej zgłosić?

Pacjenci często nie są pewni czy „mają z czym” pójść do prawnika. Nie są przekonani czy w ich sprawie faktycznie można mówić o błędzie medycznym czy też może tylko im się wydaje. Nic w tym dziwnego – edukacja pacjentów nadal nie jest w naszym kraju na najwyższym poziomie. Wielu z nich nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, jak wiele praw im przysługuje.

Tym bardziej warto więc umówić się na rozmowę z prawnikiem. Prawnik rozwieje wątpliwości klienta i dokona wstępnej analizy sprawy. Być może faktycznie okaże się, że w danej sprawie nie ma podstaw do ubiegania się o odszkodowanie lub zadośćuczynienie, ale zawsze warto to sprawdzić. Konsultacja z prawnikiem jest do tego najprostszą drogą. Warto wybrać kancelarię specjalizującą się w prawie medycznym, która ma na swoim koncie wiele wygranych w imieniu klientów spraw. Czym większe doświadczenie i specjalizacja prawnika, tym większe szanse pacjenta na sukces.

Sprawa o błąd medyczny – w czym może pomóc prawnik?

Wyspecjalizowana kancelaria prawna odciąży klienta w niemalże wszystkich kwestiach związanych ze sprawą o błąd medyczny. Przede wszystkim:

  • Doradzi co można zrobić w konkretnej sytuacji oraz przedstawi pacjentowi możliwe konsekwencje.
  • Sporządzi wszystkie niezbędne pisma i dokumenty, jak również przygotuje i złoży wnioski dowodowe. Prawnik, specjalizujący się w prawie medycznym, zrobi to w sposób w pełni profesjonalny i nie pozwoli sobie na przekroczenie terminów.
  • Sprawdzi dokumenty pacjenta, które sam już złożył.
  • Podejmie się profesjonalnej reprezentacji klienta w sądzie lub przed Wojewódzką Komisją ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Prawnik zna wszystkie prawa i obowiązki stron oraz wie w jaki sposób powinno przebiegać postępowanie. Klient unika w ten sposób ogromnego stresu, który towarzyszy samodzielnym wystąpieniom przed sądem lub Komisją.
  • Przesłucha rzetelnie świadków. Prawnik, specjalizujący się w prawie medycznym nie pozwoli świadkom pominąć faktów, które mogłyby zadziałać na korzyść pacjenta.

Rzetelna kancelaria nie zagwarantuje Ci stuprocentowego zwycięstwa. Jeśli jakiś prawnik mówi, że na pewno wygra Twoją sprawę, powinno to wzbudzić Twoje zaniepokojenie. Dobry prawnik zrobi, co w jego mocy, aby Ci pomóc, jednak na ostateczny sukces w sądzie składa się wiele czynników. Część z nich może wyjść na jaw dopiero w trakcie trwania procesu. Podobnie sprawa wygląda w przypadku pytania o czas trwania postępowania. Zdajemy sobie sprawę, że każdy pacjent chciałby, aby jego sprawa zakończyła się jak najszybciej. Prawnik niestety nie ma większego wpływu na czas trwania procesu. Realnie, trzeba liczyć się z co najmniej 2-3 latami przed sądem I instancji. Nawet najlepsza kancelaria prawna nie będzie w stanie skrócić tego terminu do kilku tygodni czy miesięcy, chyba, że w grę wchodzi ugoda sądowa, a takie sprawy też mamy na swoim koncie, a wówczas wypłata pieniędzy dla pacjenta nastąpi dużo szybciej, niż na skutek wyroku sądowego.

Jak przygotować się do spotkania z prawnikiem?

Wiesz już, że warto skorzystać z usług prawnika oraz masz świadomość, co może zrobić dla Ciebie dobry prawnik. Powinieneś również wiedzieć jak możesz przygotować się do spotkania z prawnikiem. Dla prawnika punktem wyjścia będzie Twoja dokumentacja medyczna. Pamiętaj, aby zabrać ją ze sobą – uporządkowaną i kompletną. Dokumentacja medyczna to często jeden z najważniejszych dowodów w sprawie. Prawo żądania dostępu do dokumentacji medycznej to jedno z przysługujących Ci praw pacjenta. Warto również, abyś zabrał ze sobą dokładny opis sytuacji, która w Twojej opinii doprowadziła do błędu medycznego. Ważne, aby wymienić zdarzenia w kolejności chronologicznej.

Przed rozmową z prawnikiem nie warto się stresować – prawnik jest po to, aby Ci pomóc. Jeśli czegoś nie rozumiesz, pytaj. Nie pomijaj jednak żadnych szczegółów dotyczących procesu leczenia, który doprowadził do potencjalnego błędu medycznego. Opowiedz o wszystkim, co pamiętasz i zawrzyj możliwie dużo szczegółów. Informacje z Twojego punktu widzenia nieistotne, mogą odgrywać bardzo dużą rolę w sprawie. My jesteśmy od tego, żeby Ci pomóc rozwiać wszystkie wątpliwości.

Jakie sprawy może wygrać dla Ciebie wyspecjalizowana kancelaria prawna?

Kancelarie prawne, które zajmują się błędami medycznymi, pomagają Klientom zarówno w sprawach sądowych, jak również w postępowaniach przed Wojewódzkimi Komisjami ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Kancelaria Lazer&Hudziak posiada bogate doświadczenie zarówno w postępowaniach sądowych, jak również przed Komisją. Wygrałyśmy już dla naszych Klientów miliony złotych, wkładając serce i mnóstwo ciężkiej pracy w każde z prowadzonych postępowań. Nie boimy się trudnych przypadków i wierzymy, że nie ma spraw beznadziejnych.

Wygrałyśmy m.in. sprawę o odszkodowanie za złą diagnozę postawioną u młodego chłopaka, który w jej wyniku doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu. Tej sprawy nie chciały się podjąć inne kancelarie, z góry zakładając przegraną. Analiza medyczna, której podjęli się lekarze współpracujący z naszą kancelarią oraz postępowanie, które przeprowadziłyśmy niezwykle starannie, pozwoliły nam wygrać tę sprawę prawomocnie już w I instancji. Dla naszego młodego klienta uzyskałyśmy 250 000 zł odszkodowania. Prowadziłyśmy przed sądem również wiele innych trudnych spraw – m.in. o odszkodowanie dla rodziny za śmierć pacjentki. Sprawa dotyczyła śmierci kobiety, którą lekarz zbyt wcześnie wypisał do domu, nie przeprowadzając odpowiednich badań. W domu kobieta doznała krwawienia podpajęczynówkowego, a gdy trafiła do szpitala ponownie, było już za późno. Rodzina zmarłej zgłosiła się do naszej kancelarii, a nam udało się zabezpieczyć ważne dla sprawy dowody. Doprowadziłyśmy do skazania winnego, a następnie przeprowadziłyśmy rodzinę zmarłej przez postępowanie cywilne. Ostatecznie rodzina otrzymała łącznie 240 000 złotych.

Wielokrotnie reprezentowałyśmy naszych Klientów również w postępowaniach przed Wojewódzkimi Komisjami ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. Te sprawy często dotyczą błędów okołoporodowych, chociaż oczywiście nie jest to regułą. Uzyskałyśmy satysfakcjonujące odszkodowania m.in. dla pacjentki, która doznała poważnego uszczerbku na zdrowiu w trakcie porodu. Lekarze nie zbadali możliwości pacjentki co do odbycia porodu drogami natury. Nie wykonali również analizy proporcji między płodem, a miednicą matki. W konsekwencji u pacjentki doszło do pęknięcia krocza oraz obrażeń mięśni zwieracza. Ponadto, przed Komisjami często reprezentowałyśmy również kobiety, których dzieci są ciężko chore lub zmarły wskutek niedotlenienia, spowodowanego brakiem lub zbyt późną decyzją o wykonaniu cesarskiego cięcia. Doświadczenie, które posiadamy w tych niezwykle przykrych i trudnych sprawach, pozwala nam działać skutecznie i pomagać kolejnym pacjentom.

Potrzebujesz prawnika? Czekamy na Twój kontakt

W sprawach o błąd medyczny nie warto działać samodzielnie. Ryzyko pomyłki albo złej decyzji co do strategii procesowej jest zbyt duże. Kilka lat samodzielnej walki pacjenta w sądzie może zaprzepaścić jeden błahy błąd, mający np. charakter formalny. Powierzenie sprawy prawnikowi to przejaw troski o swoje interesy. Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich podejrzewacie, że w Waszej sprawie mogło dojść do błędu medycznego, czekamy na Wasz kontakt. Sprawdzimy co można zrobić w sprawie i przedstawimy Wam wasze prawa.

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

brak komentarzy

Odpowiedzialność karna lekarza za szkody prenatalne – uszkodzenie ciała i rozstrój zdrowia dziecka poczętego

06.11.2018 in Bez kategorii

Popełnienie przez lekarza błędu medycznego jest przestępstwem na gruncie Kodeksu Karnego (dalej jako KK). Skutki tego błędu mogą występować nie tylko w postaci śmierci pacjenta lub ciężkiego, średniego czy lekkiego uszkodzenia jego cała, ale także w postaci tzw. uszkodzeń prenatalnych. Taką sytuację przewiduje art. 157a KK. Artykuł ten, wspólnie z przepisami Konstytucji, ma zapewnić dziecku jak najpełniejszą opiekę medyczną oraz zachowanie prawidłowego stanu zdrowia. Zadanie to w przeważającej części spoczywa na personelu medycznym.

Art. 157a Kodeksu Karnego, a odpowiedzialność karna lekarza

Art. 157 a KK brzmi:

Art. 157a. § 1. Kto powoduje uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

  • 2. Nie popełnia przestępstwa lekarz, jeżeli uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia dziecka poczętego są następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety ciężarnej albo dziecka poczętego.
  • 3. Nie podlega karze matka dziecka poczętego, która dopuszcza się czynu określonego w § 1.

Art. 157 a KK chroni zdrowie człowieka w fazie prenatalnej – aż do chwili narodzin.  Jeśli jednak czyn sprawcy powoduje roztrój zdrowia dziecka poczętego, przepis chroni również jego życie. Pośrednio przepis chroni również prawo rodziców dziecka poczętego do jego prawidłowego rozwoju.

Pewne wątpliwości pojawiły się w odniesieniu do możliwości stosowania tego przepisu w stosunku do dzieci poczętych metodą in vitro. Część prawników uważa, że jak najbardziej, przepis również ma zastosowanie do dzieci poczętych w wyniku sztucznej prokreacji, ponieważ bezpośrednim przedmiotem ochrony jest zdrowie i rozwój dziecka, a środowisko, w którym się znajduje nie ma znaczenia. Przepis art. 157a § 1 KK chroni dzieci poczęte przed wszelkimi, szeroko rozumianymi uszkodzeniami ciała – również tymi, w stosunku do których lekarz nie podjął leczenia, a które ustąpiły samoczynnie.

Przestępstwo powodujące szkodę prenatalną lekarz może popełnić zarówno poprzez działanie (np. nie udzielając matce właściwej pomocy medycznej), jak również przez zaniechanie (udzielając niewłaściwej). Istotne jest, że przez działanie, przestępstwo określone w art. 157 a KK może popełnić każdy. Przez zaniechanie może je natomiast popełnić wyłącznie osoba, na której ciążył prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi (tzw. gwarant). Osobą taką będzie z pewnością lekarz, a także położne i pielęgniarki oraz inne sposoby spośród personelu medycznego, które opiekowały się ciężarną.

 Uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia dziecka poczętego – co grozi lekarzowi?

Lekarzowi powodującemu uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój zdrowia zagrażający jego życiu, grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Poza karami wskazanymi w art. 157 a, sąd może orzec także środki karne, np.  obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem, a także nawiązkę na rzecz instytucji, stowarzyszenia, fundacji lub organizacji społecznej, której podstawowym celem statutowym jest spełnianie świadczeń na cele bezpośrednio związane z ochroną zdrowia. Może również, jako środek karny- co jest konsekwencją szczególnie dotkliwą dla lekarza – orzec zakaz wykonywania zawodu. Sąd może to zrobić, jeśli sprawca, popełniając przestępstwo nadużył wykonywanego zawodu lub okazał, że dalsze jego wykonywanie zagrażałoby istotnym dobrom chronionym prawem.

Ponadto, jeśli sąd uzna, że społeczna szkodliwość czynu, polegającego na uszkodzeniu ciała lub rozstroju zdrowia dziecka poczętego nie jest znaczna, może odstąpić od wymierzenia kary. Szczególnie często sądy decydują się na odstąpienie od wymierzenia kary, gdy jednocześnie orzekają środki karne, np. nakładają na lekarza zakaz wykonywania zawodu.

Odpowiedzialność karna lekarza za szkody prenatalne- kiedy lekarz nie odpowie?

Art. 157 § 2 przewiduje tzw. kontratyp – czyli okoliczności, które wyłączają odpowiedzialność karną lekarza. Lekarz nie popełni przestępstwa, jeśli podejmie działania lecznicze, dozwolone prawnie, które spowodują uszkodzenie ciała dziecka poczętego lub rozstrój jego zdrowia. Kluczowe jest jednak, aby podjęte działania zmierzały do uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu dziecka albo jego matki. Kontratyp ten obejmuje również wszystkie dramatyczne sytuacje, w których dochodzi do zagrożenia życia zarówno dziecka, jak i matki, a lekarz musi wybierać, które z nich uratuje. Uznaje się, że w takich przypadkach lekarz powinien podjąć takie czynności, które zapewnią większa prawdopodobieństwo uratowania życia. Podjęta przez lekarza decyzja każdorazowo opiera się na okolicznościach konkretniej sytuacji – nie ma jednolitych wytycznych, wskazujących kierunek postępowania lekarza w takich przypadkach.

Szkody prenatalne wyrządzone przez lekarza w orzecznictwie sądów – kiedy dziecko poczęte staje się człowiekiem?

Orzecznictwo sądów w zakresie szkód prenatalnych jest bogate i nie zawsze jednolite. Wyjść jednak należy od starego, ale nadal aktualnego orzeczenia Sądu Najwyższego z 3 maja 1967 r., w którym Sąd przyznał, że powodować odpowiedzialność lekarza mogą zarówno czyny skierowane przeciwko matce, jak również przeciwko dziecku, jeśli ich konsekwencją jest naruszenie integralności płodu.

Bardzo istotne w kontekście tej problematyki jest również rozróżnienie, w którym momencie płód przestaje być dzieckiem poczętym, a zaczyna być traktowany jako człowiek. Zagadnienie to wzbudzało ( i nadal wzbudza) wśród prawników liczne wątpliwości. Na gruncie prawa karnego płód chroniony będzie na podstawie art. 157 a KK, natomiast życie ludzkie – na podstawie art. 160 KK. O odpowiedzialności lakarza na podstawie art. 160 KK, pisaliśmy w tym wpisie.

Na ten temat precyzyjnie wypowiedziała się Izba Karna Sądu Najwyższego w uchwale z dnia 26 października 2006 r. Sąd stwierdził, że życie i zdrowie człowieka chronione jest od momentu rozpoczęcia porodu (wystąpienia skurczów macicy dających postęp porodu), a jeśli ciąża kończy się przeprowadzeniem cesarskiego cięcia to z chwilą wystąpienia wskazań do jego przeprowadzenia. Do tego momentu nienarodzone dziecko korzysta z ochrony przewidzianej w omawianym art. 157 a KK. W wyroku z dnia 27 września 2010 r., Sąd Najwyższy doprecyzował, że skoro ochrona dziecka nienarodzonego, zdolnego do życia poza organizmem matki rozpoczyna się również z chwilą wystąpienia wskazań do cięcia cesarskiego, to obowiązek sprawowania ochrony przez lekarza rozpoczyna się już w chwili zagrożenia płodu. Zagrożenie to jednak musi być na tyle duże, aby uzasadniało prawdopodobieństwo zaistnienia konieczności dokonania zabiegu. Obowiązek lekarza trwa do czasu ustania zagrożenia.

Część prawników zgadza się z tym rozróżnieniem, część nie. Z pewnością może ono jednak stanowić wskazówkę dla pacjentów, starających się o ukaranie lekarza, który swoim działaniem lub zaniechaniem spowodował szkodę prenatalną.

Twoje poczęte dziecko doznało uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia na skutek działania lub zaniechania personelu medycznego ? Skontaktuj się z nami.

Sytuacje, w których szkody doznaje nienarodzone jeszcze dziecko zawsze są traumatyczne dla rodziców. Często rzutują na całe dalsze życie rodziny. Warto zatem pamiętać, że lekarz, jako gwarant, ma obowiązek sprawowania szczególnej opieki nad ciężarną i jej nienarodzonym dzieckiem. W sytuacji, gdy opieki tej zabraknie lub okaże się niewystarczająca, warto walczyć o sprawiedliwość i ukaranie lekarza lub innego członka personelu medycznego. Jeśli Twoje nienarodzone dziecko doznało uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, a może popełniono wobec Ciebie innego typu błąd medyczny – skontaktuj się z nami. Możesz też zapoznać się z pytaniami, które najczęściej zadają nam pacjenci. Odpowiedzi na nie znajdziesz TUTAJ.

Zapraszamy do kontaktu:

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

brak komentarzy
blad terapeutyczny blad lekarza

Fałszowanie dokumentacji medycznej – odpowiedzialność karna personelu medycznego

02.11.2018 in Bez kategorii

Jedną z naturalnych czynności przy udzielaniu przez lekarzy i personel medyczny różnego rodzaju świadczeń jest prowadzenie szeroko rozumianej dokumentacji medycznej. Lekarze wydają również różnego rodzaju zaświadczenia (min. o zgonie, o chorobie, o urodzeniu dziecka itp.), a także świadectwa, opinie o zdanie zdrowia pacjenta i inne. Uprawnienia takie przyznają lekarzowi przepisy powszechnie obowiązującego prawa oraz Kodeksu Etyki Lekarskiej. Lekarz, wystawiając zaświadczenie, w którym poświadcza nieprawdę lub dokonując fałszywych wpisów do dokumentacji medycznej, naraża się na odpowiedzialność karną z art. 271 KK. Co powinien zrobić pacjent, którego dokumentacja medyczna została sfałszowana? Wątpliwości rozwiewamy poniżej.

Poświadczenie nieprawdy przez lekarza – odpowiedzialność z art. 271 KK

Art. 271. § 1 stanowi, że funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Kolejno, artykuł stanowi, że w wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności, a jeśli popełnia przestępstwo w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Art. 115 § 13 KK określa kim są funkcjonariusze publiczni. Lekarz może zostać uznany za funkcjonariusza publicznego, ale jedynie w związku z pełnieniem jakieś innej funkcji, np. ministra zdrowia. W przeważającej większości przypadków lekarz może być więc sprawcą tego przestępstwa jako „inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu”. Lekarzy do wystawiania dokumentów upoważnia przede wszystkim art. 2 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz art. 42 ustawy – uprawnia on lekarzy do wydawania zaświadczeń o stanie zdrowa pacjentów. Ponadto, kodeks Etyki Lekarskiej stanowi, że lekarz musi czuwać nad prawidłowym prowadzeniem dokumentacji lekarskiej oraz zabezpieczeniem przed jej ujawnieniem.

Warto również podkreślić, że dla odpowiedzialności lekarza nie ma znaczenia czy poświadczenie przez niego nieprawdy zostało ujęte w osobnym dokumencie czy jest częścią czegoś większego, np. dokumentacji zbiorczej. Lekarz odpowie, nawet, jeśli pozostała część dokumentu, poświadczającego nieprawdę jest zgoda ze stanem faktycznym.

Fałszowanie dokumentacji medycznej przez lekarza, pielęgniarkę lub innego członka personelu medycznego – wyroki sądów

Sprawy, których przedmiotem jest fałszowanie dokumentacji medycznej przez lekarza, pielęgniarkę, położną itp. nie są niestety rzadkością. Sądy wielokrotnie wypowiadały się w tej kwestii. W wyroku z 24 maja 2007 r., sygn. akt I KZP 11/07, Sąd Najwyższy orzekł, że obowiązek prowadzenia indywidualnej dokumentacji medycznej pacjenta przez lekarza wiąże się z wykonywaniem zawodu lekarza. Tym samym, to właśnie lekarz odpowiada za powstałe w dokumentacji nieprawidłowości, w tym – fałszerstwo. Wyrok zapadł na tle sprawy, w której oskarżonym był lekarz, który poświadczył nieprawdę na naprawdę dużą skalę. Lekarz ten kierował spółką, leczącą pacjentów w zakresie pulmonologii, alergologii, gastroenterologii i urologii. Oskrżony poświadczył nieprawdę poprzez wpisanie 843 nazwisk pacjentów, którym wykonywano usługi lekarskie w zakresie wymienionych wyżej specjalności W rzeczywistości, lekarze o tych specjalnościach nie byli nawet przez spółkę zatrudnieni, tym bardziej – takie usługi nie były na rzecz tych pacjentów świadczone. Lekarz wyłudził w ten sposób kwotę 16 379,49 zł. Sprawa jest o tyle bulwersująca, że lekarz jest zawodem szczególnego zaufania, który z pewnością nie powinien dopuszczać się fałszerstw w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Dodatkowo, w innym wyroku, Sąd Najwyższy podkreślił, że dla uznania, że doszło do przestępstwa, konieczne jest, by fałszywa informacja została zamieszczona w dokumencie. Sprawa dotyczyła lekarza Terenowej Wojskowej Komisji Lekarskiej. Poświadczył on nieprawdę w orzeczeniach stwierdzających niezdolność do odbywania zasadniczej służby wojskowej w czasie pokoju. Na tle tej sprawy, Sąd Najwyższy orzekł, że rubryki w dokumentacjach lekarskich powinny odzwierciedlać rzeczywiście przeprowadzone badania specjalistyczne i wnioski z nich wypływające. Za wiarygodność wpisów w dokumentacji ponosi odpowiedzialność lekarz, prowadzący badania (chociażby nie był on lekarzem prowadzącym). Wpis o określonej treści lekarskiej, nawet znajdujący się w zbiorczej dokumentacji lekarskiej, jest dokumentem. Lekarza skazano na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, grzywnę oraz zastosowano wobec niego środek karny w postaci i zakazu zajmowania stanowisk w wojskowych rejonowych komisjach lekarskich, związanych z orzekaniem o zdolności do pełnienia służby wojskowej na okres dwóch lat. Ponadto, sąd orzekł przepadek korzyści majątkowych uzyskanych z przestępstwa.

Równocześnie, warto, aby pacjenci pamiętali, że lekarz odpowie tylko za faktyczne poświadczenie nieprawdy, a nie za samo przypuszczenie, że pacjent cierpi na jakąś chorobę. Tym samym, lekarz nie może poświadczyć nieprawdy np. w opinii lekarskiej, która jedynie podejrzewa istnienie u innej osoby określonej choroby. Sąd Najwyższy orzekł tak m.in. w postanowieniu z dnia 14 stycznia 2009 r. II KK 164/08. Sprawa dotyczyła lekarza psychiatry, który na prośbę pacjentki sporządził opinię. Poświadczył w nim nieprawdę, stwierdzając, że pacjentka cierpi na przewlekłą chorobę psychiczną. Sąd Rejonowy uznał lekarza za winnego przestępstwa z art. 271 KK, Sąd Okręgowy natomiast uniewinnił go. Sąd Najwyższy przyznał rację Sądowi Okręgowemu i uznał, że nie poświadczył nieprawdy, w rozumieniu art. 271 § 1 k.k., Czym innym jest dokumentacja medyczna, czym innym – opinia lekarska.

Kolejnym przykładem może być głośna sprawa pielęgniarki z Lublina, która poświadczyła nieprawdę w dokumentacji medycznej. Pokrzywdzonym w tej sprawie był pacjent, któremu zoperowano przegrodę nosową zamiast migdałków. Zaniepokojenie pacjenta wzbudziła karta informacyjna, którą otrzymał przy wypisie ze szpitala. Zawierała informację, że zgłosił się do szpitala ze skierowaniem na operację przegrody nosowej. Okazało się, że dokumentację medyczną sfałszowała pielęgniarka. Podrobiła nie tylko samą dokumentację, ale również podpis pacjenta. Sprawa zakończyła się porozumieniem pomiędzy pielęgniarką, a pokrzywdzonym pacjentem.

Do sfałszowania dokumentacji medycznej często dochodzi również w sytuacjach okołoporodowych. Jest to niezwykle łatwe, ponieważ kobieta w trakcji akcji porodowej fizycznie nie jest w stanie kontrolować tego, co dzieje się wokół niej. W rezultacie na sali sądowej mamy najczęściej jedynie słowo kobiety, przeciwko słowu personelu medycznego. Przykład może stanowić wyjątkowo dramatyczna w skutkach sprawa lekarza, który w trakcie badania KTG ciężarnej, lekceważył znaczny spadek tętna płodu. Nie podjął odpowiednich działań na czas i nie skierował kobiety na zabieg cesarskiego cięcia. W konsekwencji noworodek przyszedł na świat z ciężkim urazem okołoporodowym. W trakcie postępowania karnego wyszło na jaw, że lekarz próbował podmienić niepokojące wyniki zapisu KTG z wynikiem innej pacjentki. Oprócz postępowania karnego, rodzice dziecka wszczęli dodatkowo przeciwko lekarzowi postępowanie z tytułu odpowiedzialności zawodowej lekarzy za popełnienie przewinienia zawodowego – polegającego w tym przypadku na sfałszowaniu dokumentacji medycznej.

Czy pacjent może zapobiec fałszowaniu dokumentacji medycznej?

Pacjenci niestety nie mają większego wpływu na nieuczciwe zachowania personelu medycznego. Mogą jednak podjąć kilka działań profilaktycznych, które pomogą im uchronić się przed skutkami poświadczenia nieprawdy przez lekarza. Przede wszystkim, pacjenci powinni:

  • Uzyskać bezpośrednio po zakończeniu leczenia pełną dokumentację medyczną (sam wypis – czyli karta informacyjna leczenia szpitalnego, to za mało).
  • Uważnie zapoznać się z całą otrzymaną dokumentacją.
  • Jeśli pacjent zauważy jakikolwiek niezgodności pomiędzy dokumentacją, a stanem faktycznym, powinien jak najszybciej napisać do dyrekcji placówki odpowiednie pismo z prośbą o sprostowanie. Odpowiednio wczesne podważenie dokumentacji może stanowić ważny dowód w ewentualnym procesie.
  • Pacjent może od razu pomyśleć w jaki inny sposób mógłby wykazać przed sądem, że zapisy w dokumentacji nie są zgodne z prawdą. Warto porównać zapisy dokumentacji z innymi dokumentami, np. receptami, skierowaniami itp, a także zastanowić się czy pomocne nie byłyby np. otrzymane od bliskich SMS lub zeznania pacjenta, który leżał na tej samej sali.

Podejrzewasz, że Twoja dokumentacja medyczna została sfałszowana?

Sfałszowanie dokumentacji medycznej może wywołać bardzo poważne konsekwencje. Często lekarze dopuszczają się fałszerstw, aby ukryć swoje błędy. Być może podejrzewasz, że dokumentacja medyczna Twoja lub bliskiej Ci osoby została sfałszowana. Chociaż pacjenci bardzo często pytają, jakie mają szanse na wygranie tego typu spraw, nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Skontaktuj się z nami – przeanalizujemy Twoją sprawę. Być może nie jest za późno, aby ukarać sprawcę, który poświadczył nieprawdę.

Zapraszamy do kontaktu:

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

 

brak komentarzy
blad diagnostyczny sala operacyjna

Odpowiedzialność karna lekarza za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu

02.11.2018 in Bez kategorii

O odpowiedzialności karnej za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu mówi art. 160 Kodeksu Karnego  (dalej jako: KK). Artykuł ten ma zastosowanie również do lekarzy. Lekarz w relacji z pacjentem jest tzw. gwarantem, czyli ma szczególny obowiązek opieki nad pacjentem – osobą narażoną na niebezpieczeństwo. Narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu może więc skutkować odpowiedzialnością karną lekarza. Lekarzowi grozi grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności.

Samo „narażenie” pacjenta przez lekarza na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu wystarczy

Art. 160 KK i kluczowy dla odpowiedzialności lekarza §2 brzmią:

Art. 160. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

  • 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
  • 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
  • 4. Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1–3 sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.
  • 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Z przepisu wynika, że czynność sprawcza, czyli „narażenie” została ujęta bardzo szeroko. Pojęcie „narażenia” nie zostało bardziej sprecyzowane ani scharakteryzowane. Nie jest to zatem jedna, konkretna czynność. Ma to bardzo ważne znaczenie praktyczne – jako narażenie może zostać potraktowane każde zachowanie lekarza, które może powodować skutek w postaci utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Narażenie pacjenta na niebezpieczeństwo przez lekarza musi być bezpośrednie. Musi nastąpić w najbliższej przyszłości, ale niekoniecznie natychmiastowo, tuż po kontakcie z lekarzem.

Odpowiedzialność lekarza na podstawie art. 160 KK – zarówno za działanie, jak również zaniechanie

Narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu może polegać na działaniu lub zaniechaniu lekarza.

Działanie będzie w tym przypadku polegało na wykonaniu przez lekarza czynności, sprzecznej z przepisami prawa, która skutkuje narażeniem pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Będzie to najczęściej podjęcie nieodpowiedniego leczenia, nieprawidłowe przeprowadzenie zabiegu chirurgicznego itp.

Odpowiedzialność z powodu zaniechania wystąpi, gdy lekarz – pomimo, że miał taki obowiązek – nie podejmie odpowiednich działań. Będą to sytuacje, w których np. lekarz nie wdroży odpowiedniego leczenia, mimo że zgodnie z aktualną wiedzą medyczną powinien był to zrobić lub, gdy nie podejmie oczekiwanych wedle aktualnej wiedzy medycznej działań.

Narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w przypadku lekarza może polegać też na zwiększeniu stopnia narażenia lub utrzymania jego poziomu. Jeśli zagrożenie życia lub zdrowia pacjenta wystąpiło wcześniej, a lekarz poprzez swoje działanie lub zaniechanie pogłębił ten stan lub nie próbował go zmniejszyć, również odpowie z art. 160 KK.

Narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez lekarza – orzecznictwo sądów

Problematyką narażenia pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia albo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, sądy zajmowały się wielokrotnie. W orzecznictwie podkreśla się m.in., że aby uznać, że przestępstwo zostało popełnione, wystarczający jest sam fakt zaistnienia narażenia na niebezpieczeństwo, chociażby osoba narażona nie doznała żadnej krzywdy (orzeczenie SN z dnia 5 kwietnia 2013 r., sygn. akt. IV KK 43/13).

Sąd Najwyższy podkreślał również, m.in. w wyroku z dnia 1 kwietnia 2008 r. (IV KK 381/2007), że warunkiem odpowiedzialności karnej lekarza na podstawie art. 160 KK jest obiektywne przypisanie mu skutku należącego do znamion strony przedmiotowej przestępstwa. Warunek ten będzie spełniony po ustaleniu, że inne, pożądane zachowanie lekarza zapobiegłoby narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sprawa dotyczyła lekarza, który błędnie zdiagnozował pacjentkę, uskarżającą się na silne bóle głowy. Lekarz nie skierował pacjentki nawet na niezbędne badania neurologiczne. Biegli określili je jako „podstawowe badania, które powinien wykonać lekarz w przypadku bólów głowy i wymiotów u pacjenta”. Tym samym, oskarżony lekarz został uznany za winnego narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Równocześnie jednak, Sąd Najwyższy podkreślał wielokrotnie, że na lekarzu (członku zespołu ratunkowego) spoczywają obowiązki w zakresie zapobiegania wystąpienia skutków określonych w art. 160 KK, o ile niebezpieczeństwo jest obiektywnie rozpoznawalne. Lekarz ma obowiązek przeprowadzenia odpowiednich czynności diagnostycznych oraz terapeutycznych, tylko gdy jest to obiektywnie możliwe. Stanowi tak m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2016 r. sygn. akt. V KK 94/16. Jeśli jednak lekarze SOR mają świadomość, że pacjenta należy natychmiast operować, a ich monity dotyczące konurbacji chirurgicznej pozostają bez reakcji, powinni podjąć inne zdecydowane kroki zmierzające do poddania pacjenta zabiegowi operacyjnemu. Brak natychmiastowej konsultacji chirurgicznej, pomimo interwencji lekarzy SOR, powinien skutkować powiadomieniem wyższych przełożonych. Sąd Najwyższy orzekł tak w wyroku z dnia 26 marca 2007 r.

W wyroku z dnia 21 sierpnia 2012 r. (sygn. akt. IV KK 42/12) Sąd Najwyższy odniósł się również do problematyki narażenia życia lub zdrowia pacjenta wskutek nieprzeprowadzenia odpowiednich badań. W sprawie chodziło o pacjenta przyjętego do szpitala po wypadku komunikacyjnym. Lekarz dyżurny z oddziału ortopedii, mimo że dysponował wynikami odpowiednich badań, wskazujących na nieprawidłowości w organizmie pacjenta, m.in. krwawienie wewnętrzne, nie zlecił badań obrazowych jamy brzusznej i innych. W ten sposób zmniejszył lub ograniczył szanse pacjenta na uratowanie życia. Tym samym, Sąd Najwyższy uznał, że lekarz dopuścił się przestępstwa  spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Bardzo duże znacznie w orzecznictwie mają również wyroki dotyczące bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w kontekście błędów okołoporodowych. W wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 15 października 2008 r. (sygn. akt.II AKa 223/08) sąd wymienił wskazania, które należy wziąć pod uwagę przy przeprowadzaniu zabiegu cesarskiego cięcia, aby zapobiec niebezpieczeństwom. Zdaniem sądu, faza przygotowań do zabiegu cesarskiego cięcia to nie tylko czynności o charakterze czysto technicznym, ale również: wskazania medyczne do rozwiązania ciąży przez zabieg cięcia cesarskiego, gotowość rozwojowa dziecka do funkcjonowania poza organizmem matki, jak również gotowość matki do poddania się zabiegowi. Lekarze przeprowadzający zabiegi cesarskiego cięcia powinni wziąć te wszystkie czynniki pod uwagę. Może to znacznie przyczynić się do ograniczenia sytuacji, powodujących pośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu matki lub dziecka.

Narażenie życia lub zdrowia pacjenta przez lekarza może rodzić poważne konsekwencje karne

Podsumowując, warto pamiętać, że lekarz może narazić pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia zarówno poprzez niewłaściwe działanie, jak również niepodjęcie prawidłowych działań. Może to nastąpić, gdy lekarz prowadzi leczenie od początku oraz, gdy pogłębia zastany stan zagrożenia lub nie robi niczego, co mogłoby go zmniejszyć. Jeśli lekarz naraził Ciebie lub kogoś z Twoich bliskich na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, skontaktuj się z nami. Porozmawiamy i wspólnie ustalimy najlepszą ścieżkę postępowania w Twojej sprawie. Zapraszamy do kontaktu.

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

brak komentarzy

Odpowiedzialność karna lekarza za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu pacjenta

01.11.2018 in Bez kategorii

Uszczerbek na zdrowiu, którego może doznać pacjent w wyniku błędnych działań lekarza, może mieć trzy zasadnicze postaci. Może to być ciężki uszczerbek na zdrowiu – uregulowany w art. 156 Kodeksu Karnego. Może być to również lekki lub średni uszczerbek na zdrowiu – uregulowany w art. 157 Kodeksu Karnego. Czym różnią się od siebie te dwie możliwe szkody i czy lekarz może odpowiedzieć za każdą z nich? Jeśli doznałeś uszczerbku na zdrowiu w wyniku niewłaściwych działań personelu medycznego, warto poznać odpowiedzi na te pytania.

Uszczerbek na zdrowiu pacjenta spowodowany przez lekarza – lekki czy średni?

Chociaż każdy uszczerbek na zdrowiu spowodowany błędem medycznym stanowi sytuację niepożądaną, kodeks karny (dalej jako: KK) wyróżnia jego trzy zasadnicze postacie.

  • 157 § 1 KK – opisuje przestępstwo spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu. Przestępstwo takie można przypisać lekarzowi, który powoduje u pacjenta naruszenie czynności ciała lub rozstrój zdrowia, trwający powyżej 7 dni. Chodzi tu o wszystkie sytuacje, w których powrót pacjenta do pełni sił będzie wymagał leczenia dłuższego niż tydzień. Przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
  • 157 § 2 kodeksu karnego – mówi o lekkim uszczerbku na zdrowiu. Przestępstwo takie popełnia lekarz, który powoduje konkretne obrażenia, które to skutkują naruszeniem czynności narządu ciała lub rozstrojem zdrowia trwającym nie dłużej niż siedem dni. Kara, która grozi sprawcy to grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2 albo kara pozbawienia wolności do roku (gdy lekarz popełnił przestępstwo nieumyślnie). W zdecydowanej większości przypadków lekarze odpowiadają za nieumyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu pacjenta.

Jak widać różnica pomiędzy średnim, a lekkim uszczerbkiem na zdrowiu wynika przede wszystkim z czasu trwania naruszenia czynności ciała lub rozstroju zdrowia. Rozróżnienie to może mieć jednak duże znaczenie praktyczne. Ściganie sprawcy, który spowodował ciężki uszczerbek na zdrowiu innej osoby odbywa się z urzędu, natomiast ściganie sprawcy, który dopuścił się przestępstwa spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu – co do zasady z oskarżenia prywatnego, czyli to pacjent, a nie prokurator musi napisać akt oskarżenia do sądu. Oczywiście pacjent może skorzystać z pomocy adwokata lub radcy prawnego. Karalność przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego ustaje z upływem roku od czasu, gdy pokrzywdzony dowiedział o osobie sprawcy przestępstwa, nie później jednak niż z upływem 3 lat od jego popełnienia. Jeżeli jednak w tym czasie wszczęto postępowanie, termin ten ulega wydłużeniu do 5 lat.

Warto również podkreślić, że zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2002 r. (sygn. akt III KKN 280/99) „użyte w art. 157 § 3 k.k. sformułowanie [działa], wynikające z zastosowanej przez ustawodawcę techniki legislacyjnej, oznacza zarówno działanie jak i zaniechanie”. Lekarz może zatem spowodować u pacjenta lekki i średni uszczerbek na zdrowiu, zarówno poprzez podjęcie konkretnych działań (np. wdrożenie niewłaściwego leczenia), jak również poprzez ich niepodjęcie, czyli zaniechanie. Popełnić to przestępstwo poprzez zaniechanie może tylko taka osoba, na której ciąży prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi – a więc również lekarz.

Ciężki uszczerbek na zdrowiu pacjenta spowodowany przez lekarza

Prócz lekkiego i średniego uszczerbku na zdrowiu, występuje jeszcze uszczerbek ciężki – o najpoważniejszych dla pacjenta konsekwencjach. Przestępstwo to reguluje art. 156 KK, który stanowi, że ciężki uszczerbek na zdrowiu to:

  • Pozbawienie człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia;
  • Spowodowanie u pacjenta innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała.

Sprawca tego przestępstwa, polega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10, a jeśli działa nieumyślnie – do lat 3. Sąd może również warunkowo zawiesić wykonanie kary, warunkowo umorzyć postępowanie karne, odstąpić od wymierzenia kary, orzec środek karny, nadzwyczajnie złagodzić karę oraz orzec o odpowiedzialności dyscyplinarnej lekarza.

Spowodowanie przez lekarza uszczerbku na zdrowiu – przykłady z orzecznictwa

Przykładów sytuacji, w których lekarze swoim niestarannym lub niewłaściwym działaniem powodują uszczerbek na zdrowiu pacjenta, orzecznictwo zna niestety wiele. Jako przykład można wskazać wyrok sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 6 listopada 2014 r. (w sprawie o błąd okołoporodowy). Sprawa dotyczyła lekarza, który w trakcie przeprowadzania zabiegu cesarskiego cięcia uznał, że stan macicy rodzącej kobiety stwarza zagrożenie dla jej życia lub zdrowia w razie kolejnej ciąży. Postanowił więc – bez wcześniejszej konsultacji z pacjentką – dokonać zabiegu przecięcia i podwiązania jajowodów, czym spowodował, że kobieta stała się bezpłodna. Sąd, na podstawie art. 156 § 1 pkt 1 k.k. w zw. z art. 192 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 KK, uznał lekarza za winnego popełnienia przestępstwa spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci pozbawienia zdolności płodzenia w trakcie zabiegu wykonanego bez zgody pacjenta. W wyniku wniesionej apelacji sąd II instancji zmienił zaskarżony wyrok i przyjął, że lekarz w trakcie zabiegu cesarskiego cięcia dokonał ubezpłodnienia pacjentki, powodując u niej ciężki uszczerbek na zdrowiu (pozbawienie zdolności płodzenia). Uznał lekarza za winnego popełnienia przestępstwa z art. 156 § 1 pkt 1 KK.

Inny przykład może stanowić głośna medialnie sprawa obywatelki Szwecji, która w 2010 r. w jednym z gdańskich zakładów medycznych poddała się zabiegowi z zakresu chirurgii plastycznej. 23 października 2017 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji, który uznał personel medyczny za winny spowodowania u kobiety ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przedmiotem sprawy były powikłania, które wystąpiły po zabiegu. U pokrzywdzonej doszło do ustania oddychania i chwilowego zatrzymania krążenia. Spowodowało to niedotlenienie, a w konsekwencji – ciężkie uszkodzenie mózgu. Pokrzywdzona pozostaje w stanie wegetatywnym.

W wyniku tego błędu o bardzo poważnych konsekwencjach, skazane zostały cztery osoby spośród personelu medycznego, biorącego udział w zabiegu. Na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu skazane zostały dwie pielęgniarki, którym prokurator zarzucił nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez niewłaściwą opiekę pooperacyjną. Sąd zasądził od nich również nawiązki w kwotach po 20 000 złotych oraz orzekł zakazy wykonywania zawodu pielęgniarki na okres 4 lat. Ponadto, na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu skazanych zostało również dwóch lekarzy – anestezjolog, który znieczulał pokrzywdzoną w trakcie zabiegu operacyjnego oraz dyrektor placówki. Anestezjologowi zarzucono nieumyślne narażenie pokrzywdzonej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a dyrektorowi zarzucono również niezagwarantowanie poszkodowanej odpowiedniej opieki pooperacyjnej. Dodatkowo, podobnie jak w przypadku pielęgniarek, sąd nałożył na lekarzy obowiązek zapłaty nawiązki w wysokości 20 000 zł. Na dyrektora placówki sąd nałożył również zakaz  sprawowania funkcji kierowniczych w placówkach medycznych na okres 4 lat.

Od zarzutu popełnienia przestępstwa nieumyślnego narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowa albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, uniewinniono natomiast lekarza z zakresu chirurgii plastycznej. Kierował on zespołem operacyjnym. Sam zabieg w tej sprawie został przeprowadzony prawidłowo, a dramatyczne konsekwencje wynikły z braku odpowiedniej opieki po operacji.

Spowodowanie uszczerbku na zdrowiu pacjenta uzasadnia odpowiedzialność karną lekarza

Jeśli wskutek działania lub zaniechania lekarza, Ty lub bliska Ci osoba doznaliście uszczerbku na zdrowiu, nie warto zwlekać. Wszczęcie postępowania karnego przeciwko lekarzowi, jak wskazują powyższe przykłady, prowadzi do ukarania winnych. Ponadto, uzyskanie wyroku w postępowaniu karnym, powoduje, że ubiegając się o zadośćuczynienie lub odszkodowanie, nie będziesz musiał po raz drugi udowadniać, że doszło do popełnienia błędu w sztuce medycznej. Skontaktuj się z nami – pomożemy. Zapraszamy do kontaktu:

Joanna Lazer, adwokat

Małgorzata Hudziak, radca prawny

Kancelaria Lazer&Hudziak, Plac Konstytucji 5/19 00-657 Warszawa

Nr telefonu 604432333, 530291291, 536 007 001

Mail: kancelaria@lazer-hudziak.pl

 

 

 

brak komentarzy
%d bloggers like this: